Wolisz futbol ofensywny? Okok, wszyscy lubią ładną grę z piłką. Ja staram się dostrzegać piękno we wszystkich aspektach tego sportu, ale naprawdę uwielbiam patrzeć jak wielcy technicy, wielkie gwiazdy nie potrafią przejść przez dobrze ułożoną defensywę.
Do 28 minuty Inter pokazywał jeszcze co nieco w ataku, dobrze się bronili (w miarę wysoko). Jakby Motta nie wyleciał to by może coś w końcu strzelili.
BTW, sorry, ale ucięło mi w poprzednim poście część twojego nicka.
Z całym szacunkiem, ale mając taką zaliczkę, grać bez jednego zawodnika i z taką drużyną uważam takie wyjście za typowe samobójstwo. I to nawet nie takie jak japońskie kamikadze, ale po prostu bezproduktywne zmarnowanie potencjału.
Natomiast przez prawie 70 minut bronić się we własnym polu karnym dotykając piłki tylko po to by ją wybić to klasa sama w sobie. Taka sytuacja wymaga stalowych nerwów przez 70 minut, bardzo niewielu by tak umiało.
Może ty nie masz szyi, ale jak popatrzysz na tą sytuację chłodno to widać, że Sergio dostał w dolną część szyi trochę nad obojczykiem po czym pięknie zaczął udawać.
Trzeci gol Interu nie był strzelony ze spalonego, prędzej ten Pique. Strzelił ze spalonego, ale trzeba mu przyznać, że dobrze pomyślał i ładnie to wykonał.
Nie chcę się licytować, ale Ovrebo nie podyktował jednak "trochę" większej ilości karnych.
P.S. Drogba miał rację jak wtedy krzyczał do kamery.
Sorry, ale klub, który jest wielki nie ma po prostu prawa nie radzić sobie z taką sytuacją. I tak, Mourinho jest wielki, bo on potrafił dać sobie radę w tej sytuacji. W takich sytuacjach pokazuje się prawdziwa klasa, w sytuacjach kryzysowych!
Zachowanie Sergio, Valdesa i tych którzy włączyli te zraszacze to żenada, współczuję wam za to, że tacy ludzie reprezentują barwy klubu który kochacie. Motta nawet nie dotknął twarzy Sergio, spalony był, ręka była. Tak można to podsumować.
I jeszcze jedno, może i Barca gra wielki futbol, ale w ważnych chwilach ma tylko szczęście, a nie żadne umiejętności. Półfinał z Chelsea i ten w wykonaniu Barcy to porażki całego futbolu. Cieszę się, że wasz fart się skończył. Może jak Barca się ogarnie to nauczy się przegrywać z twarzą, bo o wygrywaniu takich ważnych meczy z klasą nawet nie myślę.
Sorry, ale klub, który jest wielki nie ma po prostu prawa nie radzić sobie z taką sytuacją. I tak, Mourinho jest wielki, bo on potrafił dać sobie radę w tej sytuacji. W takich sytuacjach pokazuje się prawdziwa klasa, w sytuacjach kryzysowych!
Zachowanie Sergio, Valdesa i tych którzy włączyli te zraszacze to żenada, współczuję wam za to, że tacy ludzie reprezentują barwy klubu który kochacie. Motta nawet nie dotknął twarzy Sergio, spalony był, ręka była. Tak można to podsumować.
I jeszcze jedno, może i Barca gra wielki futbol, ale w ważnych chwilach ma tylko szczęście, a nie żadne umiejętności. Półfinał z Chelsea i ten w wykonaniu Barcy to porażki całego futbolu. Cieszę się, że wasz fart się skończył. Może jak Barca się ogarnie to nauczy się przegrywać z twarzą, bo o wygrywaniu takich ważnych meczy z klasą nawet nie myślę.
Może ty nie masz szyi, ale jak popatrzysz na tą sytuację chłodno to widać, że Sergio dostał w dolną część szyi trochę nad obojczykiem po czym pięknie zaczął udawać.
Trzeci gol Interu nie był strzelony ze spalonego, prędzej ten Pique. Strzelił ze spalonego, ale trzeba mu przyznać, że dobrze pomyślał i ładnie to wykonał.
Nie chcę się licytować, ale Ovrebo nie podyktował jednak "trochę" większej ilości karnych.
P.S. Drogba miał rację jak wtedy krzyczał do kamery.
Z całym szacunkiem, ale mając taką zaliczkę, grać bez jednego zawodnika i z taką drużyną uważam takie wyjście za typowe samobójstwo. I to nawet nie takie jak japońskie kamikadze, ale po prostu bezproduktywne zmarnowanie potencjału.
Natomiast przez prawie 70 minut bronić się we własnym polu karnym dotykając piłki tylko po to by ją wybić to klasa sama w sobie. Taka sytuacja wymaga stalowych nerwów przez 70 minut, bardzo niewielu by tak umiało.
Wolisz futbol ofensywny? Okok, wszyscy lubią ładną grę z piłką. Ja staram się dostrzegać piękno we wszystkich aspektach tego sportu, ale naprawdę uwielbiam patrzeć jak wielcy technicy, wielkie gwiazdy nie potrafią przejść przez dobrze ułożoną defensywę.
Do 28 minuty Inter pokazywał jeszcze co nieco w ataku, dobrze się bronili (w miarę wysoko). Jakby Motta nie wyleciał to by może coś w końcu strzelili.
BTW, sorry, ale ucięło mi w poprzednim poście część twojego nicka.
Komentarze
0
@ILOVEBARCA
Wolisz futbol ofensywny? Okok, wszyscy lubią ładną grę z piłką. Ja staram się dostrzegać piękno we wszystkich aspektach tego sportu, ale naprawdę uwielbiam patrzeć jak wielcy technicy, wielkie gwiazdy nie potrafią przejść przez dobrze ułożoną defensywę.
Do 28 minuty Inter pokazywał jeszcze co nieco w ataku, dobrze się bronili (w miarę wysoko). Jakby Motta nie wyleciał to by może coś w końcu strzelili.
BTW, sorry, ale ucięło mi w poprzednim poście część twojego nicka.
0
@ILOVEBARCA
Z całym szacunkiem, ale mając taką zaliczkę, grać bez jednego zawodnika i z taką drużyną uważam takie wyjście za typowe samobójstwo. I to nawet nie takie jak japońskie kamikadze, ale po prostu bezproduktywne zmarnowanie potencjału.
Natomiast przez prawie 70 minut bronić się we własnym polu karnym dotykając piłki tylko po to by ją wybić to klasa sama w sobie. Taka sytuacja wymaga stalowych nerwów przez 70 minut, bardzo niewielu by tak umiało.
0
@bieniooo0700
Może ty nie masz szyi, ale jak popatrzysz na tą sytuację chłodno to widać, że Sergio dostał w dolną część szyi trochę nad obojczykiem po czym pięknie zaczął udawać.
Trzeci gol Interu nie był strzelony ze spalonego, prędzej ten Pique. Strzelił ze spalonego, ale trzeba mu przyznać, że dobrze pomyślał i ładnie to wykonał.
Nie chcę się licytować, ale Ovrebo nie podyktował jednak "trochę" większej ilości karnych.
P.S. Drogba miał rację jak wtedy krzyczał do kamery.
0
Sorry, ale klub, który jest wielki nie ma po prostu prawa nie radzić sobie z taką sytuacją. I tak, Mourinho jest wielki, bo on potrafił dać sobie radę w tej sytuacji. W takich sytuacjach pokazuje się prawdziwa klasa, w sytuacjach kryzysowych!
Zachowanie Sergio, Valdesa i tych którzy włączyli te zraszacze to żenada, współczuję wam za to, że tacy ludzie reprezentują barwy klubu który kochacie. Motta nawet nie dotknął twarzy Sergio, spalony był, ręka była. Tak można to podsumować.
I jeszcze jedno, może i Barca gra wielki futbol, ale w ważnych chwilach ma tylko szczęście, a nie żadne umiejętności. Półfinał z Chelsea i ten w wykonaniu Barcy to porażki całego futbolu. Cieszę się, że wasz fart się skończył. Może jak Barca się ogarnie to nauczy się przegrywać z twarzą, bo o wygrywaniu takich ważnych meczy z klasą nawet nie myślę.
0
Sorry, ale klub, który jest wielki nie ma po prostu prawa nie radzić sobie z taką sytuacją. I tak, Mourinho jest wielki, bo on potrafił dać sobie radę w tej sytuacji. W takich sytuacjach pokazuje się prawdziwa klasa, w sytuacjach kryzysowych!
Zachowanie Sergio, Valdesa i tych którzy włączyli te zraszacze to żenada, współczuję wam za to, że tacy ludzie reprezentują barwy klubu który kochacie. Motta nawet nie dotknął twarzy Sergio, spalony był, ręka była. Tak można to podsumować.
I jeszcze jedno, może i Barca gra wielki futbol, ale w ważnych chwilach ma tylko szczęście, a nie żadne umiejętności. Półfinał z Chelsea i ten w wykonaniu Barcy to porażki całego futbolu. Cieszę się, że wasz fart się skończył. Może jak Barca się ogarnie to nauczy się przegrywać z twarzą, bo o wygrywaniu takich ważnych meczy z klasą nawet nie myślę.
0
@bieniooo0700
Może ty nie masz szyi, ale jak popatrzysz na tą sytuację chłodno to widać, że Sergio dostał w dolną część szyi trochę nad obojczykiem po czym pięknie zaczął udawać.
Trzeci gol Interu nie był strzelony ze spalonego, prędzej ten Pique. Strzelił ze spalonego, ale trzeba mu przyznać, że dobrze pomyślał i ładnie to wykonał.
Nie chcę się licytować, ale Ovrebo nie podyktował jednak "trochę" większej ilości karnych.
P.S. Drogba miał rację jak wtedy krzyczał do kamery.
0
@ILOVEBARCA
Z całym szacunkiem, ale mając taką zaliczkę, grać bez jednego zawodnika i z taką drużyną uważam takie wyjście za typowe samobójstwo. I to nawet nie takie jak japońskie kamikadze, ale po prostu bezproduktywne zmarnowanie potencjału.
Natomiast przez prawie 70 minut bronić się we własnym polu karnym dotykając piłki tylko po to by ją wybić to klasa sama w sobie. Taka sytuacja wymaga stalowych nerwów przez 70 minut, bardzo niewielu by tak umiało.
0
@ILOVEBARCA
Wolisz futbol ofensywny? Okok, wszyscy lubią ładną grę z piłką. Ja staram się dostrzegać piękno we wszystkich aspektach tego sportu, ale naprawdę uwielbiam patrzeć jak wielcy technicy, wielkie gwiazdy nie potrafią przejść przez dobrze ułożoną defensywę.
Do 28 minuty Inter pokazywał jeszcze co nieco w ataku, dobrze się bronili (w miarę wysoko). Jakby Motta nie wyleciał to by może coś w końcu strzelili.
BTW, sorry, ale ucięło mi w poprzednim poście część twojego nicka.