Wydaje mi się, że mógł mieć na myśli podobne dystanse pokonywane w meczach przez Messiego co bramkarz i zero zaangażowania w grę dla klubu. Bramki tego nie zmażą, no chyba, że jest się fanboyem i widzi się tylko to, co chce się zobaczyć.
Chyba ciężko niektórym musi być forumowym bojownikiem FC Barcelony w dzisiejszych czasach, gdy:
- Klub wydaje ciężkie miliony na zawodników
- La Masia nie dostarcza świetnych wychowanków jak fabryka
- Koszulka nie ma już nawet jednej reklamy, są 3
- Zarząd robi przekręty odbijające się echem na całym świecie
- Największe gwiazdy mają 100% praw do wizerunku pomimo olbrzymich pensji
- Trofea nie pojawiają się już tak lawinowo
- Legendy klubu takie jak Xavi zamiast przyznać się do słabszej gry gadają coś stanie murawy i posiadaniu piłki
To nie jest żadna prowokacja, choć wspomnienia wcześniej bojowkarze tak to odbiorą. Chciałbym tylko wytknac niektórym sporą hipokryzje, z którą niestety często się spotkać można.
Artykuł tak denny i tendencyjny, że się nadaje jedynie na jakiegoś romantycznego bloga o pięknej blaugranie.
Autor nie zauważa jednej, acz bardzo prostej rzeczy, mianowicie Barcelona pije sobie teraz piwko, które sama nawarzyła. To jej środowisko piało, że Real kupuje, Barca wychowuje. To Barcelona mówiła o braku szacunku dla świata itp. Real nigdy się nie wstydził swojej polityki sprowadzania gwiazd, raczej bym powiedział, że to jest tożsamość tego klubu. Wychowankowie są tylko uzupełnieniem składu, chyba, że się trafi taki Iker, czy inny Raul.
Wymowne opuszczenie klubu przez Moratę (z prawem pierwokupu będzie ogrywał się w Juventusie) i powrót Deulofeu z Alcantarą? Gdzie był autor rok temu, gdy włączono Jese, Nacho i Moratę? Gdzie był autor, gdy Barcelona pozbywała się lepszego z braci Alcantara (obecnie gwiazda w swoim klubie)? O zawyżonych cenach tylko z jednej strony szkoda się nawet rozpisywać.
W skrócie: autor wie, że dzwonią, tylko nie wie, w którym kościele. Jeżeli chce się jednych pocieszać, a drugim przyłożyć to trzeba chociaż wiedzieć jak. Wiedza o swoim klubie autora przeciętna, o Realu tragiczna, poziom Onetu.
P.S. Szacunek dla takich obiektywnych kibiców jak ViscaElPawel89
Widać, że jeżeli ktoś jest zaślepiony blaskiem swojego idola, to zawsze mu znajdzie wytłumaczenie. Jeżeli gra słabo, to oszczędza się na mundial. Mniej strzela to gra zespołowo, zawsze myśli tylko o drużynie, nie ogląda się na CR7. Za to jeżeli strzela, to jest to wtedy wyznacznik najlepszego piłkarza.
Śmiejecie się tu z kibiców Los Blancos, a sami "najstarsi górale" na tej stronie kipią hipokryzją. Raz statystyki się nie liczą, raz się liczą. Raz postawa poza boiskiem, raz nie. Raz umiejętność dostawienia czegokolwiek, raz nie. Można zwariować.
Nie zaliczam się do największych fanów CR7, cieszę się tylko, że gra dla mojej drużyny. Potrafię dostrzec jak się kładzie. Jednak Wasze umniejszanie mu na każdym kroku jest ośmieszające głównie dla Was. Ślepym trzeba być, żeby nie widzieć, że obecnie to CR7 jest efektywniejszy. Obecnie nie znaczy zawsze. Ahh, no zapomniałem, teraz gramy na asysty...
Polecam odstawić niektórym internet do najbliższego hattricka Messiego, wtedy będzie dopiero można pisać peany!
Komentarze
0
Ja się nie spinam zupełnie. Tak chciałem dzieciom karty z ręki wytrącić tylko.
1
1
Wydaje mi się, że mógł mieć na myśli podobne dystanse pokonywane w meczach przez Messiego co bramkarz i zero zaangażowania w grę dla klubu. Bramki tego nie zmażą, no chyba, że jest się fanboyem i widzi się tylko to, co chce się zobaczyć.
Statystyka to kobieta lekkich obyczajów.
P.S. Gdzieś mam ZP dla Ronaldo czy Messiego.
5
Nie każdy rodzi się hejterem i krytykuje ludzi, którzy spełnili swoje marzenia i przyjechali grać na Santiago Bernabeu z tak wielkim klubem.
2
W Fifie przecież można być pryszczatym grubaskiem i wygrywać.
13
Chyba ciężko niektórym musi być forumowym bojownikiem FC Barcelony w dzisiejszych czasach, gdy:
- Klub wydaje ciężkie miliony na zawodników
- La Masia nie dostarcza świetnych wychowanków jak fabryka
- Koszulka nie ma już nawet jednej reklamy, są 3
- Zarząd robi przekręty odbijające się echem na całym świecie
- Największe gwiazdy mają 100% praw do wizerunku pomimo olbrzymich pensji
- Trofea nie pojawiają się już tak lawinowo
- Legendy klubu takie jak Xavi zamiast przyznać się do słabszej gry gadają coś stanie murawy i posiadaniu piłki
To nie jest żadna prowokacja, choć wspomnienia wcześniej bojowkarze tak to odbiorą. Chciałbym tylko wytknac niektórym sporą hipokryzje, z którą niestety często się spotkać można.
10
Artykuł tak denny i tendencyjny, że się nadaje jedynie na jakiegoś romantycznego bloga o pięknej blaugranie.
Autor nie zauważa jednej, acz bardzo prostej rzeczy, mianowicie Barcelona pije sobie teraz piwko, które sama nawarzyła. To jej środowisko piało, że Real kupuje, Barca wychowuje. To Barcelona mówiła o braku szacunku dla świata itp. Real nigdy się nie wstydził swojej polityki sprowadzania gwiazd, raczej bym powiedział, że to jest tożsamość tego klubu. Wychowankowie są tylko uzupełnieniem składu, chyba, że się trafi taki Iker, czy inny Raul.
Wymowne opuszczenie klubu przez Moratę (z prawem pierwokupu będzie ogrywał się w Juventusie) i powrót Deulofeu z Alcantarą? Gdzie był autor rok temu, gdy włączono Jese, Nacho i Moratę? Gdzie był autor, gdy Barcelona pozbywała się lepszego z braci Alcantara (obecnie gwiazda w swoim klubie)? O zawyżonych cenach tylko z jednej strony szkoda się nawet rozpisywać.
W skrócie: autor wie, że dzwonią, tylko nie wie, w którym kościele. Jeżeli chce się jednych pocieszać, a drugim przyłożyć to trzeba chociaż wiedzieć jak. Wiedza o swoim klubie autora przeciętna, o Realu tragiczna, poziom Onetu.
P.S. Szacunek dla takich obiektywnych kibiców jak ViscaElPawel89
9
Widać, że jeżeli ktoś jest zaślepiony blaskiem swojego idola, to zawsze mu znajdzie wytłumaczenie. Jeżeli gra słabo, to oszczędza się na mundial. Mniej strzela to gra zespołowo, zawsze myśli tylko o drużynie, nie ogląda się na CR7. Za to jeżeli strzela, to jest to wtedy wyznacznik najlepszego piłkarza.
Śmiejecie się tu z kibiców Los Blancos, a sami "najstarsi górale" na tej stronie kipią hipokryzją. Raz statystyki się nie liczą, raz się liczą. Raz postawa poza boiskiem, raz nie. Raz umiejętność dostawienia czegokolwiek, raz nie. Można zwariować.
Nie zaliczam się do największych fanów CR7, cieszę się tylko, że gra dla mojej drużyny. Potrafię dostrzec jak się kładzie. Jednak Wasze umniejszanie mu na każdym kroku jest ośmieszające głównie dla Was. Ślepym trzeba być, żeby nie widzieć, że obecnie to CR7 jest efektywniejszy. Obecnie nie znaczy zawsze. Ahh, no zapomniałem, teraz gramy na asysty...
Polecam odstawić niektórym internet do najbliższego hattricka Messiego, wtedy będzie dopiero można pisać peany!
9
Ciekawe czym Ty się wyróżniasz od tego "bydła"? Co za k... hipkoryzja.
8
Tytuł zależy od posiadania piłki ;)