FCBMQUC
Dołączył/a: grudzień 2011
3 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Bardzo nie halo? w tamtym sezonie opuściłem 2 takie mecze, w tym w sumie jeden (bo prawdę mówiąc wyolbrzymiłem z tym "najgłupszy pomysł na wieczór") głównie ze względu na urodziny mojego dobrego znajomego, kiedyś bym się po prostu spóźnił, od powiedzmy 4 lat, mam mało czasu przez własny biznes, do tego dochodzą sprawy prywatne jak dziewczyna itd. gdy mam okazję spotkać się ze znajomymi to wolę im poświęcić czas, może masz inne podejście, szanuje i nic nie mam do tego. Na tyle fajnie trafiłem że moja dziewczyna też lubi piłkę nożną więc razem często oglądamy mecze, po prostu przeraża mnie ta Barcelona, kiedyś dużo biegałem i ćwiczyłem, potrafiłem w sobotę grać turniej w piłkę o 9 do 16, potem jeszcze pozałatwiać kilka spraw, siąść o 20 przed TV i oglądać mecz z zaciekawieniem, z Barcelona Valverde jest ten problem (dla mnie) że w ubiegłym sezonie zasnąłem kilka razy podczas spotkań i to nie koniecznie przez to że miałem ciężki dzień, w tym sezonie już dwa razy złapałem się na tym że moja kobieta 2 razy mnie budziła, nie miałem tak nigdy, nigdy nie nudziła mnie tak Barcelona i w takim wypadku wolę spotkać się z ludzmi z którymi się wychowywałem ale z wiekiem rozjechaliśmy się i mamy mniej czasu żeby się spotkań niż oglądać coś przy czym zasypiam. Nie wiem, może ktoś woli obejrzeć mecz niż spotkać się z ludzmi z którymi widuje się raz w miesiącu a z niektórymi raz na pół roku, ale to już kwestia tego co kto woli.
Pozdrawiam
0
Co sezon jestem przynajmniej raz na Camp Nou, co sezon kupuje koszulkę domową i wyjazdową, jestem już z tą drużyną 16 lat, to że nie oglądam sobie meczu przed TV to nie znaczy że powinienem zmieniać drużynę. Utożsamiam się z Barceloną bo kibicowałem w fatalnych czasach gdzie połowa ludzi na tej stronie nie była by dzisiaj jej kibicami bo przyszli z sukcesami, co nie oznacza że co weekend gdzieś wychodzę bo tak się składa że chyba każdy z moich dobrych znajomych ogląda mecze więc często wspólnie oglądamy, ale zdarza mi się wyjść gdzieś zamiast oglądać taką Barcelone.
16
Przerażające jest to że drużyna została przebudowana, sprowadzono naprawdę fajnych zawodników, piłkarze którzy mogą grać w wielu wariantach, tym czasem gramy żałośnie, pomysły na gre są dwa:
1. Podaj do Messiego i niech coś wymyśli
2. Podaj do Coutinho i niech coś wymyśli
Mecz z Totkami przesłonił nam trochę oczy, a warto dodać ze graliśmy z bardzo poważnie osłabionym rywalem który i tak nie jest jakiś wybitny w tym sezonie.
Ja mówię teraz serio - zastanawiam się czy oni serio trenują, przecież ta drużyna nie ma żadnych schematów a piłkarze co mecz wyglądają jakby właśnie pierwszy raz grali ze sobą.
Natomiast dla mnie najgorsza jest inna rzecz, nie ważne kto trenował drużynę, bywało różnie, ale nigdy nie miałem tak jak teraz że nawet nie interesuje mnie o której gra Barcelona, kiedyś potrafiłem przesuwać swoje plany na wieczór czy je odpuszczać żeby zobaczyć mecz, dzisiaj wystarczy najgłupszy pomysł na wieczór i wolę go wybrać niż oglądać Barcelonę, tak nudno, beznadziejnie i sennie grającej Barcelony nie widziałem nigdy, po prostu oglądanie Barcelony to masochizm, już United gra ciekawiej... Mając takich piłkarzy gramy taką nudną żenadę, jak to jest możliwe? prawda jest taka że dzisiaj to ta drużyna lepiej wyglądała by bez trenera bo piłkarzy i tak mamy świetnych więc sami są w stanie coś wymyślić a przynajmniej nie mieli by "sznytu" jaki daje im Valverde...
1
Ale sopelinho z tymi transferami ma rację, popatrz na taki Real, oczywiście oni też popełniają błędy, ale polityka transferowa tego klubu doprowadziła do tego ze od kilku sezonów już tylko uzupełniają skład, my co okienko musimy coś zmieniać, szukać nowych piłkarzy, ja nie widzę tutaj żadnego pomysłu zarządu na to jak ma wyglądać ta drużyna. Ale co do samych transferów, zobacz za ile sprzedali rezerwowego napstnika Morate :o zobacz za jakie pieniądze kupili Ceballosa, inna sprawa że nie dają chłopakowi grać i tu jest problem, ale jeden z większych talentów sprowadzają a małe pieniądze jak na dzisiejsze warunki. U nas ciągle ploty o Griezmannie itd. a ja się pytam gdzie jest ktoś do środka pomocy, przecież w Barcelonie szukają następcy Xaviego od wielu lat, nawet gdy ten jeszcze grał w Barcelonie ale już w końcówce był raczej hamulcowym to już wtedy kogoś szukali, co dzisiaj mamy? Rakitica który tylko miał być alternatywą i od początku było wiadome że będzie tzw. zadaniowcem bo to nie jest tak kreatywny gość jak Xavi czy Iniesta, dzisiaj ten zawodnik gra wszystko co się da, Iniesta ostatnie sezonu to już nie był ten sam Andres, to naturalne, wieku nie oszuka, Busquets od wielu lat gra praktycznie wszzystko bo nikt nie pomyśli żeby kupić kogoś do rotacji a potem przychodzi taki mecz z Romą i gość nie będący gotowy do gry wychodzi w pierwszym składzie bo nie mamy alternatywy! W przyszłym sezonie zostajemy z zajechanym od kilku sezonów Busquetsem, podobnie Rakitic, Paulinho który miał świetny start w potem z miesiąca na miesiąc grał coraz słabiej, Denis który ma przebłyski raz na 5 spotkań, Andre Gomes - tego pana wypadało by przemilczeć. Z całym szacunkiem, aktualnie nasza pomoc to była by rezerwowa pomoc Realu, jedynie Busquets rywalizował by z Casemiro, a Rakitic może powalczył by z Ceballosem bo mając Asensio nie stawiali by na kogos wiele starszego i po prostu słabszego w ofensywie, a reszta? to nawet nie jest poziom 18 meczowej. Przychodzi ten Arhur, ale czy on jest gwarancją czegokolwiek? w tym momencie mamy solidną obronę, wypakowany atak i skrzydła (zwłaszcza jak przyjdzie jeszcze Griezmann) a pomoc (cała linia pomocy) ratuje tylko Busquets bo bez niego to jakościowo pewnie jakiś środek tabeli La Liga, ile lat jeszcze Messi musi rozgrywać, strzelać, asystować, być Lebronem tej drużyny aż ktoś w zarządzie wpadnie na pomysł - hmmm a może zamiast kupować przypadowych gości na których łącznie w kilka okienek ze 120 czy 150 baniek to ściągnąć jednego ale konkretnego gościa który coś pomoże rozgrywać Leo?
3
A może problem jest w trochę innym miejscu, motywacji, sorry ale ja nie potrafię zrozumieć pewnych rzeczy, ubiegły sezon, dostajemy 4:0 z PSG, potem historyczna remontada, jak powiedział mój znajomy "po czymś takim nie ma możliwości żeby Barcelona nie wygrała LM" chyba dla każdego normalnego sportowca, zrobienie czegoś takiego to jest tak duży zastrzyk "mocy", wiary w siebie i kolegów, oni po tym 6:1 to powinni niszczyć wszystkich bo pokazali jak mocni są, a tym czasem przychodzi w następnej fazie mecz z Juve i jedyny którego mi było tak realnie szkoda to Ter Stegen i Neymar, bo co by nie mówić to chłopak przy tym 0:3 z Juve po prostu biegał jak szalony, starał się, walczył, zostawił wszystko co miał na boisku, pamiętam akcję gdzie chyba dostał przerzut od Messiego na kontrę, biegł sam od od własnej połowy, przebiegł ze 40m i w międzyczasie walczył z 4 zawodnikami Juve, to nawet mogło się udać, gdyby nie to że kolejny piłkarz Barcelony (Iniesta) dopiero doszedł (bo on tam nie biegł) na połowę Juve. Wczoraj przeraził mnie Valverde w inny sposób: Pique i Busquets nie byli do końca gotowi do gry a i tak grali, no ale ok, tak na logikę, patrzysz na ten mecz i widzisz że twoje ustawienie z 4 pomocnikami w środku nie daje kompletnie nic, mnóstwo strat, Roma i tak ma autostradę środkiem i bokami, pomocnicy nie potrafią wymienić kilku podań a jedyny pomysł na grę to długa piłką od Pique i Umtitiego na Leo i Suareza, Iniesta grał fatalnie, Roberto grał jak typowy Roberto w środku pola - słabo, Rakitić, no też można powiedzieć że grał, Busquetsa nie oceniam bo gość nie był gotowy do gry, co zrobił w przewie Valverde? nic... no i ta zmiana dostajemy 2:0 jest coraz goręcej to trener postanawia zmienić Inieste (po 70 minucie gdzie gośc w meczu chodzonym w La Liga ma siłę na 55 minut...) i w to miejsce wchodzi Gomes, no z całym szacunkiem ale co ten gość wnosi od początku pobytu w Barcelonie? nic! no i pierwsza firmowa akcja Gomesa - faul! w 92 trzeba inteligentnie zgarniać piłkę i próbować atakować to co robi Gomes przy próbie odbioru? faul! Dembele mógł by to jakoś rozruszać, ale po co? lepiej budować pewność siebie Gomesa... Dembele wchodzi na 9 minut i robi więcej dobrego w tym czasie niż cała linia pomocy.
Nie jestem trenerem, po prostu piszę o rzeczach które rzucają się w oczy i o których było wiadomo przed meczem.
Ja niestety boję się czego innego, ten zespół od dobrych 5 lat potrzebuje przebudowy środka pomocy, jedyny piłkarz który gra na poziomie Barcelony to Busquets, jedynie Rakitić powinien być do rotacji a reszta to nie jest poziom tego klubu, tą pomoc trzeba po prostu przebudować, ale kupując graczy do drużyny a nie 2347628361823658 pomocnika "na ławkę" dziziaj jak patrzę na ten Real i widzę tam już nie młodych Krossa (chociaż ma 28 lat) i Modrica to im po prostu zazdroszczę a gdy widzisz że mają jeszcze Casemiro (26), Isco (25), Kovacic (23), Asensio (22) do tego taki Ceballos (21) który grać potrafi w piłkę ale dostaje mało szans, sorry przód Neymar-Suarez-Messi był o 2 klasy lepszy od BBC, bo Bale albo kontuzjowany albo zazwyczaj gra słabo, Benzema słaba skutecznośc, Ronaldo od 3 lat to Inzaghi vol 2, dołoży nogę albo głowę, bo reszta atutów (drybling, szybkość, rzuty wolne, strzał z dystansu) już zanikły, ale co to zmienia skoro boki obrony grają jak skrzydłowi i co mecz rzucają ze 3-4 genialne piłki do BBC, pomoc o 3 klasy lepsza niż nasza, za rok przód Coutinho - Suarez - Messi dalej będzie indywidualnie znacznie lepszy, ale pomoc z jedynie Busquetsem nawet nie będzie miała do nich startu. W dzisiejszych czasach niestety ale trzeba będzie wydać pewnie ponad 200 mln żeby fajnie przebudować ten środek pola, ale czy to się uda? dołączy Griezmann i Arthur, ewentuilanie dokupią kogoś przeciętnego z Sevilli czy Villarealu i kolejny sukces Bartka...
1
Fakty są takie że Valverde zajechał ten zespół, sorry ale w dzisiejszej piłce nie ma opcji żeby grać jedną jedenastką cały sezon, trzeba rotować, problem w tym że u nas rotacja jest tylko wtedy jak ktoś nie może grać, druga sprawa, wczoraj w pełnej dyspozycji nie był Busquets i Pique a mimo to grali, Iniesta który w "chodzonym" meczu La Liga ma siłę na 55 minut a wczoraj gra ponad 70! co to ma być jakiś sabotaż? wczoraj widziałem gdzies wyliczenia że na tym etapie (jeszcze przed meczem z Romą) 11 Barcelony z największą liczbą rozegranych minut ma o 4000 minut więcej niż 11 Realu, nie były w to wliczane mecze reprezentacyjne a warto dodać że Real grał jeszcze KMŚ, sorry ale to jest przepaść i teraz to wychodzi, od grudnia ta drużyna gra bez szału, ale wczoraj to było już apogeum marazmu.
0
Dzięki wielkie Panowie :D
0
Nie mogłem obejrzeć pierwszej połowy, więc mam pytanie, jak dzisiaj wygląda Dembele?
0
Czyli rozumiem że wszystkie strzaly Ronaldo w mur czyli tak na oko 40% to tak naprawdę nie jest słabe wykonanie a taka taktyka :D to tak z ciekawości pytam, co wykombinowal z kolejnymi 40% wolnych które uderza kilka metrów nad bramka?
2 bramki w taki sposób, bo uderzenie pod murem to nie jest napierdzielanie w mur, o ile dobrze pamiętam z Wolfsburgiem ta bramka wpadła w kwietniu 2016, teraz druga, czyli na oko trzecia taka wpadnie na początku 2019 roku, więc w sumie całkiem spoko taktyka, a głupie 99% piłkarzy a zwłaszcza ostatnio Alonso z Chelsea próbują celowac w okienka... amatorzy :D
0
Hahahaha czy Ty naprawdę porównujesz strzał pod murem do uderzenia w mur na wysokości klatki piersiowej zawodników? To pierwsze nie raz już widziałem, Messi i Ronaldinho też tak strzelali, ale pierwszy raz słyszę żeby ktoś miał taktykę wykonywania wolnych "a strzele w mur, może zrobią dziurę i wpadnie" :D :D :D
4
To wyjaśniło się czemu co drugi jego wolny jest w mur. Ty naprawdę myślisz że on specjalnie celuje w mur licząc że obrońcy dostaną wylewu i zrobią olbrzymią dziurę w murze? Nie pierwszy raz? W sumie to dzisiaj z i Wolfsburgiem i to by było na tyle, gość po prostu drugi raz ma szczęście że zamiast zostać wysmianym za wolne to zdobywa bramkę przy wydatnej pomocy muru
0
Naprawdę Cię to dziwi? Ludzie potrafią nazwać kogoś najlepszym zawodnikiem meczu bo strzeli bramkę z 5m do puchy mimo że cały mecz kopie się po czole i nadaje się do zdjęcia w 30 minucie, żyjemy w takich czasach że nie liczy się jak grasz, ale jakie mam statystyki na FlashScore (ostatnio zauważyłem że głowie liczy się ta bramek a nie asyst) przecież 90% osób ocenia piłkarzy za to ile bramek strzelają bo w meczach to w przeciągu sezonu widzą ich 3 może 4 razy. Dlatego np pomocnicy czy gracze defensywni sa totalnie niedoceniani
6
Bez przesady z tymi angielskimi sędziami, moje grono znajomych w 80% to kibice klubów premier league i często słyszę od nich o tym co odwalaja tam sędziowie, może jest tego odrobinkę mniej niż 2 Hiszpanii ale dalej dosyć sporo, a i są totalne kompromitacje jak w meczu Arsenalu sędzia dał czerwona kartkę nie temu zawodnikowi co trzeba bo po prostu ich pomylił. Problem nie leży w sędziach a właśnie w tym że nie mają pomocy w postaci technologii, piłka jest szybsza niż 20 czy 30 lat temu (nie mówię już o początkach footballu) ten sport poczynil ogromny postęp, problem w tym że dalej to wszystko musi kontrolować 3 gości ktorzy nie mają prawa idealnie wszystkiego wyłapać i większość sytuacji z np. minimalnym spalonym jest ocenianych "na czuja". Fajnie ze wchodzi VAR ale on musi być cały czas polepszany, może to nie jest popularna opinia ale liczę że nadejdą czasy gdzie komputer będzie zawsze idealnie oceniał co i jak i przekazywał natychmiast sędziemu co ma robić: gwiazdnac faul/spalony/zagranie ręką/symulke itd. mam gdzieś że to "zabija nieprzewidywalnosc piłki nożnej" ja oczekuje sprawiedliwej gry gdzie wygra lepszy a nie jak to dzieje się coraz częściej - ta drużyna która sędzia mniej skrzywdzi. Ostatnie sezony to apogeum tego jak kluby potrafiły wygrywać puchary dzięki błędnym decyzjom sędziów, myślę że np w ostatnich 10 latach mieli byśmy olbrzymią zmianę w finalistach/zwycirzcach LM gdyby nie duże błędy sędziów.
0
I tak btw. to mam tendencje do rozgadywania/rozpisywania się i doskonale wiem że mógł bym każdą wiadomość skrócić 2 albo i 3 razy i zawrzeć to samo co w tych długich ale nie potrafię tak krótko, taka przypadłość od dziecka :D
0
Przy tym co grał w tym sezonie to wyglądał dzisiaj fatalnie, sorry ale jak obrońca traci kilka razy piłkę 20+ metrów od bramki i to nie będąc jakoś szalenie atakowanym to chyba ciężko go ocenić pozytywnie, wiadomo jak to jest z bocznymi obrońcami, często nie są jacyś fantastyczni w obronie ale nadrabiają to grą do przodu, w tym wypadku jak widzę że Alba w krótkim odstępie czasu ma dwa razy piłkę przy nodze i oddaje ją przeciwnikom blisko bramki Barcelony to aż ręce załamuje. Może i surowo go oceniłem, ale ja osobiście mam co do niego wyższe oczekiwania niż do Pique który gra w tym sezonie słabo, czy od Gomesa którego dobre mecze w Barcelonie można policzyć na palcach jednej ręki. Alba przy tym jak wszedł w ten sezon to dzisiaj mnie najzwyczajniej w świecie zwiódł, bo może gdyby nie te sytuacje z głupimi stratami to inaczej bym go ocenił, ale no dzisiaj tak to raziło w oczy... No ale to moja subiektywna ocena i możesz się z nią nie zgadzać :D więc jeszcze raz pozdrawiam i życzę dobrej nocy.
0
bzdur? więc uważasz że nasza linia pomocy jest świetna? Zresztą lubię takie merytoryczne odpowiedzi, poparte argumentami czy kontr argumentami,które na koniec się jakoś podsumowuje :D A zapomniałem, to internet :D pozdrawiam :D :D
2
Dzisiaj oglądałem mecz ze znajomym (nie jest kibicem żadnej z drużyn La Liga więc jest w miarę obiektywny), też dyskutowaliśmy kto gra gorzej, Pique, Rakitic czy Gomes, oczywiście Suarez też był dodany w tą dyskusję, jednak pierwsze miejsce było dla nas bezdyskusyjne i jednogłośne - Alba, ja rozumiem że Gomes nie jest lubiany i jest takie cisniecie po nim, też go nie lubie, może nie tyle nie lubię co uważam że gość jest totalnym średniakiem który nie nadaje się na Barcelonę, po co kolejny statysta do środka pola obok Rakitica... ale wracając do Alby, co on dzisiaj grał? to był popis żenady, przecież w samej pierwszej połowie stracił ze 3 razy piłkę 20-25 metrów od własnej bramki i Atletico nas kontrowało, do tego brak doskoku do przeciwnika, tu słusznie zauważył mój znajomy więc cytuje "Griezmann jest na stronie Alby, dostaje świece która leci do niego całą wieczność a ten ma czas przyjąć, opanować, rozejrzeć się i podać, a co robi Alba? w tym czasie cały czas jest jakies 2 metry od Griezmanna i tylko patrzy się co ten robi" do tego w ofensywnie totalnie nic nie dawał, wrzutki kończyły się na obrońcy który stał najbliżej niego, a próby rozegrania najczęściej szansą na kontrę dla przeciwnika.
Dla mnie numerem jeden pod względem najgorszego piłkarza jest Alba a Gomes, Rakitic i Pique zagrali o poziom lepiej, ale i tak byli słabi.
To jest straszne że Iniesta od 3 lat z roku na rok jest słabszy, wolniejszy motorycznie, wolniej też myśli na boisku, brakuje tego jego błysku który kiedyś był normalnością, począwszy od zawiązania dryblingiem 2-3 piłkarzy po genialne podania których słał po kilka w meczu, ale wieku niestety nie da się oszukać, problem w tym że jeszcze wcześniej odchodził Xavi, od kilku lat nie potrafimy zastąpić Xaviego a w tym momencie to już powinni być kandydaci na zastąpienie Iniesty, przykre jest to że Don Andres będąc już bliżej zakończenia kariery i tak jest lepszczy niż Rakitic czy Gomes którzy mieli go zastąpić a najśmieszniejsze jest to że teraz jak zobaczymy pierwszą 11 bez Paulinho to pewnie 90% kibiców Barcelony stuka się w głowę i zastanawia (Valverde, co Ty robisz?). Kiedyś naszą wizytówką była linia pomocy, teraz w Realu 3 rezerwowych do środka jest na wyższym poziomie niż nasza podstawowa, Atletico też nas przerasta pod tym względem, jeżeli nic w tym kierunku się nie ruszy.... no nie chcę źle krakać ale Messi nie uciągnie tej drużyny przez cały sezon, a patrząc na udolność naszych władz pod względem środka pola to mogę wysnuć odważną tezę "Messi nie pociągnie tej drużyny do końca swojej kariery jeżeli nie będzie miał środka pola"
0
Dzięki wielkie
0
Może ktoś poratować jakimś linkiem?
1
Oglądałeś tamten sezon? przecież ten gość grał w co drugim meczu od pierwszych miniut, sorry grał to duże słowo - sabotował brzmi lepiej, szansy to nie dostał Arda czy Denis. Zresztą, licząc minuty w lidze i LM to wygląda to tak:
Denis - 1272
Iniesta - 1921
Rakitic - 2940
Andre - 2057
Rafinha miał zbyt długą kontuzję a Andre może ze 2 razy dostał szansę w miejscu Busquetsa więc raczej nie na tą pozycję był szykowany.
Gość był drugi pod względem minut jeżeli chodzi o środkowych pomocników, w każdym meczu wyglądał beznadziejnie/fatalnie dopiero chyba 2 czy 3 mecze na koniec sezonu zagrał na poziomie aktualnego Rakitica, czyli słabo, ale jak przez pryzmat całego sezonu w wykonaniu Portugalczyka to te mecze były dobre.
Gość gra chyba tylko dla tego że zapłacono za niego olbrzymie pieniądze (bo z dodatkowymi klauzulami to cena może wynieś 75 mln o ile się nie mylę) + przez to że nasza pomoc jest fatalna, a on nawet w tej fatalnej pomocy jest słabym ogniwem... o czym my mówimy, Andre nie ma 19 czy 20 lat że można mu taki poziom wybaczyć bo jeszcze się rozwinie, to 24 letni w pełni ukształtowany piłkarz którego można tylko "doszlifować" a gość wygląda jakby trzeba było go uczyć wszystkiego od początku - podania - 90% do tyłu a jak już idzie jakieś do przodu to zazwyczaj strata, drybling - zawsze strata, strzał? to on ma jakiś strzał? odbiór? przecież praktycznie za każdym razem jak doskakuje do przeciwnika to go fauluje...
0
Sorry ale nie rozumiem Twojej logiki co do ceny, ok gość nie jest wart tyle ile chce BVB ale wiedzą że negocjują z Januszami biznesu i mogą sporą sumkę ugrać a za rok jeszcze odkupią sobie Alenie za 4mln znając nasz zarząd.
Ale ok wracając do tematu - "jak on jest wart z 50 60 mln" jest tyle wart, ale zaraz obok stawiasz Seriego i bez problemu wydał byś na niego 60 baniek, tylko co gwarantuje ten Seri? spójrzmy na to tak:
Seri ma 26 lat, nie rozwija już się, albo inaczej, może się rozwinąć ale już nie będzie dwa razy lepszym piłkarzem, on już został ukształtowany i u nas mógł by się uczyć innych schematów gry i filozofii a nie podnosić jakoś wybitnie swoje umiejętności. Druga ważna sprawa, w wieku 26 lat gość zagrał dopiero 1 dobry sezon w poważnej piłce, 1 dobry sezon! ilu było już takich wymiataczy którzy po jednym świetnym sezonie szukali formy przez kilka lat i jej nie znaleźli, Seri to jest totalny kot w worku i to już nie taki młody.
Dembele - poradził sobie świetnie już w dwóch ligach i gwarantuje jakiś poziom bo nie jest jednorazowym wystrzałem, do tego jego cene pobija pozycja (bo gra wyżej niż Seri) oraz wiek bo jest o 6 lat młodszy, napisałem tylko odrobinkę o nim a to już powinno wystarczyć do powiedzenia że powinien być droższy od Seriego, ale co ważne, gość ma te 20 lat, dopiero wchodzi w dorosły football, może się jeszcze niesamowicie rozwinąć a tutaj dużą rolę odgrywa potencjał, bo może teraz nie jest nawet blisko poziomu Neymara, ale jego potencjał jest na tyle duży że może w przyszłości chociaż zbliży się do poziomu Brazylijczyka.
Ale ta dyskusja z mojej strony jest bez sensu, bo po pierwsze Dembele BVB nie puści za 50-60 baniek tylko tak 90-100 mln więcej trzeba będzie zapłacić, a Seriego Barcelona nie kupi za 60, zdziwię się jak zapłacą mniej niż 75 mln, przecież ten zarząd to amatorka totalna, a coraz częściej myśle ze oni po prostu piorą pieniądze czy wchodzą w grę jakieś machlojki, bo przecież człowiek z IQ mopa nie podejmował by tak irracjonalnych decyzji. Zresztą podsumujmy to tak:
- kupili 29 letniego Brazylijczyka za 40 mln mimo że negocjowali zbicie ceny jakieś 2 miesiące... mało tego, ten Brazylijczyk nigdy nie poradził sobie w europie a teraz przychodzi z piłkarskiej emerytury (bo w Chinach piłkarze z rozpoznawalnym nazwiskiem to raczej zbyt dużo przemęczać się nie muszą) a w styczniu kibice Tottenhamu wybrali go najgorszym piłkarzem w historii klubu
- sezon wcześniej sprowadzono takiego 24 letniego Portugalczyka, gościa anonimowego dla zwykłego kibica, jednak mam znajomego (a nawet 2) którzy kibicują Valencii i obaj nie rozumieli tego ruchu, bo uważali że gość mało wnosi do gry, większość prób odbiorów kończy faulami, gra większość piłek do tyłu, praca na boisku jest mu obca, w sumie nawet ciężko było im wymienić jego atuty, teraz pytanie, czy to się sprawdziło? oczywiście że tak, więc w sumie Andre daje to co dawał w Valencii... a ci goście zapłacili za niego 40 baniek a cena może wzrosnąć do 75 mln przez jakieś klauzule?
Przecież to odrazu widać że to jakieś ciemne interesy, jestem na 90% i chętnie postawię całą moją wypłatę (o ile znajdę gdzieś taki zakład bukmacherski) że Bartomeu po zakończonej prezesurze wyląduje w więzieniu jak jego poprzednik.
0
Jedna ważna sprawa:
1. Potrzebujemy odmłodzenia składu, ok w bramce nie musimy się o to martwić, ale popatrz dalej, obrona to Alves 32 lata, Pique 29, Adriano 31, Alba 27, Mathieu 32, Vermalen 30, Masche 31 i Bartra 25, z tej całej obrony tylko 3 piłkarzy ma poniżej 30 lat, z czego Bartra wiadomo jaki ma status i raczej niedługo się z nim pożegnamy, w pomocy też bez szału, dobrze że odpalił Roberto (który i tak chyba najlepiej radzi sobie na prawej obronie), nikt nie wie jak będzie grał Rafinha po tak długiej przerwie. A jeżeli chodzi o linie ataku to Messi z Suarezem juz 29 lat, Ney jest akurat młody, ale jakich my mamy zmienników? Munir i Sandro? żeby Oni chociaż kiedyś wskoczyli na poziom Pedro to będę w dużym szoku.
Jezeli chodzi o Vardyego to jestem na nie, z kilku powodów:
1. To gość jednego sezonu, ok w tym idzie mu świetnie ale już wielu takich było co zagrali genialny sezon a potem nie potrafili nawet w połowie grać na tym poziomie.
2. Wiek, On ma już 29 lat a nawet w małym stopniu nie można mieć pewności że dał by jakoś bo jak już wyżej pisałem - to jego pierwszy taki poziom (chodzi mi o najwyższą klasę rozgrywkową).
3. Cena, no i tu jest problem, po pierwsze gra w premier league, a po drugie jest anglikiem, w premier league wystarczy że jakiś anglik kopie 2 razy prosto piłkę i już jest warty 30 mln, a co dopiero gość który może zostać królem strzelców? kluby pokroju Chelsea dadzą za niego na luzie 40 mln E i to jeszcze z uśmiechem na twarzy.
1
Z tym że on nie jest napastnikiem :)
2
Fajny sparing, w sumie ja bardzo cieszę się z dwóch powodów.
1) Rafinha - bardzo fajnie dzisiaj zagrał
2) Roberto - już nawet upychany na prawą obronę, może ktoś w klubie zrozumie nareszcie że gość nie nadaje się na Barcelonę, co wiadomo już od dłuższego czasu a mimo to dalej blokuje młodym miejsce.
1
Kurde ja myślałem że na stronie Realu są frustraci, ale teraz zobaczyłem na strone MU, kurde, jest jakiś typo który zachowuje się jak by ktoś z Barcelony zabił mu rodzinę, uwielbiam taką nienawiść, chłop pewnie cieszy się że dzisiaj udaje się rewanż za 2 finały LM :)
2
Dawać chociaż jedną bramkę, niby sparing, wynik nic nie znaczy, bo co on daje oprócz satysfakcji że wygrało się towarzyski mecz, ale kurde, serio do 0 z takim MU? kiedyś jeszcze rozumiem, ale teraz?
1
Pod newsem o opasce kapitańskiej właśnie pisałem o tym że Messiemu brakuje charyzmy/charakteru żeby być kapitan i w takich właśnie momentach jak te finały Messi jest... hmm ujmę to tak - niezbyt potrzebny. Ktoś mi odpisał coś w stylu "proponuję założyć okulary, Messi starał się" itd. itd. kurde czasami nie potrafię zrozumieć jak można być tak zaślepionym, zgadzam się w 100% z autorem tego tekstu. Pamiętam ten sezon Martino ile było pisania że Messi się oszczędza na mundial bo wcześniej miał poważne problemy z kontuzjami i nie chce złapać jakiejś przed mundialem, oglądając ten mundial z meczu na mecz narastała we mnie taka myśl "może niech ktoś powie Leo że ten mundial właśnie się zaczął". Messi przespacerował calutki mundial mając jedynie zrywy i to głównie w fazie grupowej bo potem to udawało mu się posłać 1 max 2 dobre piłki do partnerów. Sorry ale 2 wielkie finały, nie wątpię że Leo zależało ale nie rozumiem co z nim jest w takich momentach, w Barcelonie przychodzi finał i on jest liderem, przykład bramki z Atletic w PK to było genialne, natomiast w reprezentacji nie mam pojęcia co się z nim dzieje, po prostu mam wrażenie że właśnie oglądam mecz w którym Messi może zamknąć ryja wszystkim i wygrać nareszcie coś z reprezentacją a potem z minuty na minutę nie mogę uwierzyć że ten człowiek nie robi totalnie nic żeby wygrać ten finał.
0
Dobra może bardziej pasował by tutaj charakter? mniejsza o to, sorry ale co robi Messi żeby zmotywować drużynę, widzisz co dzieje się w przerwach? Masche cały czas coś mówi, dyskutuje, motywuje (to samo było na MŚ gdzie Masche stawał w środku koła i motywował kolegów przed dogrywką czy karnymi) a gdzie jest wtedy Messi? gdzie jest lider? gdzie jest kapitan? chodzi sobie gdzies sam, no kurna to jest śmieszne.
1
A ja się akurat zgadzam, według mnie opaskę powinien nosić ktoś z charyzmą, ktoś kto oddaje całe serce za reprezentacje itd. dla mnie tą opaskę powinien nosić Masche. Sorry ale 2 finały wielkich turniejów i ja nie widziałem w Messim tego zacięcia, odniosłem wrażenie jak by mu bardziej zależało w meczach z Eibarem czy Cordobą niż w finale MŚ i CA, nie wiem co się z Nim dzieje ale w obu tych finałach Messi zamiast dyrygować drużyną, brać cały ciężar na siebie, robić to z czego słynie, czyli próbować karkołomnych akcji sam na 3-4 to on po prostu stał, zero walki, zero podejmowania ryzyka.
Inna sprawa że dla mnie komedią jest dobieranie trenerów Argentyny, czy ten ich związek piłki nożnej nie widzi że ma wielkie pokolenie i trzeba je wykorzystać! a żeby to zrobić to trzeba wziąć na ławkę specjalistę a nie amatorów. No i to powoływanie Higuaina... na poprzednim CA powinien z Urugwajem strzelić ze 6 bramek ,Messi dawał mu takie piłki że tam wystarczyło trafić w bramkę, ale Igła marnował wszystko, potem MŚ i genialnie zmarnowana seta z Niemcami, teraz finał z Chile i zmarnowana seta w 92 minucie a potem ten karny na orbitę...
0
1. Atletico nie ma tyle pieniędzy co Barcelona i Real, więc muszą sprzedawać piłkarzy jeżeli chcą się wzmacniać.
2. Arda ma 28 lat, 35 mln + zmienne to niezłe pieniądze jak za zawodnika w takim wieku, a Atletico za te pieniądze pewnie kupi jakiegoś gościa w wieku maks 24 lata który okaże się strzałem w dychę.
Nie wydaje mi się dziwne że Simeone puścił Arde.