Z naszą pewnością w grze defensywnej w tym sezonie to dostaniemy kontrę w 15 minucie i się skończy pajacowanie.
Dzieci, obudźcie się, to nie FIFA czy PES, a PSG to nie Gijon - ani Celta Vigo. Jutrzejszy mecz nie odbywa się po to, aby wyłonić zwycięzcę dwumeczu, bo on już w praktyce został wyłoniony; ten mecz odbywa się po to, aby ustalić, czy Barcelona w tym sezonie będzie jeszcze miała na tyle ikry, żeby walczyć w La Liga do końca z Realem i Sevillą o mistrzostwo.
Drużyna gra prawdopodobnie najgorszy mecz od kilkunastu miesięcy, środek pola nie istnieje, wyprowadzenie piłki opiera się na wybijaniu, atak to jakże skomplikowana dzida do przodu do Messiego, bo może coś wymyśli - a tutaj piątki i czwórki. Jeśli to żart Redakcjo - to znakomity. W przeciwnym wypadku jestem ... nieco zaskoczony tym, jak można tuszować fatalne występy Busquetsa czy Suarezów; trzy czwarte ekipy zasłużyło na dwóje i tróje na szynach. Dodam, że wynik nie ma tu nic do rzeczy - bo równie dobrze mogliśmy (i powinniśmy) ten mecz przegrać różnicą dwóch czy trzech bramek, tak byliśmy beznadziejni.
Co to za bzdury te najlepsze wydarzenia?! "Świeża krew"!? "Transfer Suareza"? "Dwumecz z City"?! To tylko obrazuje, jak bardzo poprzeczkę sami sobie zaniżamy - kiedyś mecze jak z City graliśmy co trzy dni (bez żadnej przesady), "świeża krew" w postaci Pedro czy Busquetsa po sześciu miesiącach z zespołu rezerw awansowała do pierwszej drużyny a potem w kolejne pół roku zaczynała stanowić o kosmicznej sile zespołu (Munir, Sandro, Sergi Roberto - haha, bardzo dobre żarty), a transfer byłtylko i wyłącznie przygotowaniem do czegoś, co można by wpisać dopiero na listę: najlepsze wydarzenia. Dna sięgnęliśmy i tyle; teraz mamy problem żeby ograć na wyjeździe Getafe.
Zresztą mecz z city to nic, w porównaniu z tym, co zagraliśmy z Atletico w pierwszym meczu play-off LM - to był nasz najlepszy mecz w tym roku. Choć tłumy mogą nie zrozumieć.
Z naszą pewnością w grze defensywnej w tym sezonie to dostaniemy kontrę w 15 minucie i się skończy pajacowanie.
Dzieci, obudźcie się, to nie FIFA czy PES, a PSG to nie Gijon - ani Celta Vigo. Jutrzejszy mecz nie odbywa się po to, aby wyłonić zwycięzcę dwumeczu, bo on już w praktyce został wyłoniony; ten mecz odbywa się po to, aby ustalić, czy Barcelona w tym sezonie będzie jeszcze miała na tyle ikry, żeby walczyć w La Liga do końca z Realem i Sevillą o mistrzostwo.
Co to za bzdury te najlepsze wydarzenia?! "Świeża krew"!? "Transfer Suareza"? "Dwumecz z City"?! To tylko obrazuje, jak bardzo poprzeczkę sami sobie zaniżamy - kiedyś mecze jak z City graliśmy co trzy dni (bez żadnej przesady), "świeża krew" w postaci Pedro czy Busquetsa po sześciu miesiącach z zespołu rezerw awansowała do pierwszej drużyny a potem w kolejne pół roku zaczynała stanowić o kosmicznej sile zespołu (Munir, Sandro, Sergi Roberto - haha, bardzo dobre żarty), a transfer byłtylko i wyłącznie przygotowaniem do czegoś, co można by wpisać dopiero na listę: najlepsze wydarzenia. Dna sięgnęliśmy i tyle; teraz mamy problem żeby ograć na wyjeździe Getafe.
Zresztą mecz z city to nic, w porównaniu z tym, co zagraliśmy z Atletico w pierwszym meczu play-off LM - to był nasz najlepszy mecz w tym roku. Choć tłumy mogą nie zrozumieć.
Drużyna gra prawdopodobnie najgorszy mecz od kilkunastu miesięcy, środek pola nie istnieje, wyprowadzenie piłki opiera się na wybijaniu, atak to jakże skomplikowana dzida do przodu do Messiego, bo może coś wymyśli - a tutaj piątki i czwórki. Jeśli to żart Redakcjo - to znakomity. W przeciwnym wypadku jestem ... nieco zaskoczony tym, jak można tuszować fatalne występy Busquetsa czy Suarezów; trzy czwarte ekipy zasłużyło na dwóje i tróje na szynach. Dodam, że wynik nie ma tu nic do rzeczy - bo równie dobrze mogliśmy (i powinniśmy) ten mecz przegrać różnicą dwóch czy trzech bramek, tak byliśmy beznadziejni.
Komentarze
9
Z naszą pewnością w grze defensywnej w tym sezonie to dostaniemy kontrę w 15 minucie i się skończy pajacowanie.
Dzieci, obudźcie się, to nie FIFA czy PES, a PSG to nie Gijon - ani Celta Vigo. Jutrzejszy mecz nie odbywa się po to, aby wyłonić zwycięzcę dwumeczu, bo on już w praktyce został wyłoniony; ten mecz odbywa się po to, aby ustalić, czy Barcelona w tym sezonie będzie jeszcze miała na tyle ikry, żeby walczyć w La Liga do końca z Realem i Sevillą o mistrzostwo.
8
"(...) I nikt nam nie wmówi, że białe jest białe!"
0
Paskudna jest i tyle. Moje zdanie.
0
Drużyna gra prawdopodobnie najgorszy mecz od kilkunastu miesięcy, środek pola nie istnieje, wyprowadzenie piłki opiera się na wybijaniu, atak to jakże skomplikowana dzida do przodu do Messiego, bo może coś wymyśli - a tutaj piątki i czwórki. Jeśli to żart Redakcjo - to znakomity. W przeciwnym wypadku jestem ... nieco zaskoczony tym, jak można tuszować fatalne występy Busquetsa czy Suarezów; trzy czwarte ekipy zasłużyło na dwóje i tróje na szynach. Dodam, że wynik nie ma tu nic do rzeczy - bo równie dobrze mogliśmy (i powinniśmy) ten mecz przegrać różnicą dwóch czy trzech bramek, tak byliśmy beznadziejni.
3
Co to za bzdury te najlepsze wydarzenia?! "Świeża krew"!? "Transfer Suareza"? "Dwumecz z City"?! To tylko obrazuje, jak bardzo poprzeczkę sami sobie zaniżamy - kiedyś mecze jak z City graliśmy co trzy dni (bez żadnej przesady), "świeża krew" w postaci Pedro czy Busquetsa po sześciu miesiącach z zespołu rezerw awansowała do pierwszej drużyny a potem w kolejne pół roku zaczynała stanowić o kosmicznej sile zespołu (Munir, Sandro, Sergi Roberto - haha, bardzo dobre żarty), a transfer byłtylko i wyłącznie przygotowaniem do czegoś, co można by wpisać dopiero na listę: najlepsze wydarzenia. Dna sięgnęliśmy i tyle; teraz mamy problem żeby ograć na wyjeździe Getafe.
Zresztą mecz z city to nic, w porównaniu z tym, co zagraliśmy z Atletico w pierwszym meczu play-off LM - to był nasz najlepszy mecz w tym roku. Choć tłumy mogą nie zrozumieć.
9
Z naszą pewnością w grze defensywnej w tym sezonie to dostaniemy kontrę w 15 minucie i się skończy pajacowanie.
Dzieci, obudźcie się, to nie FIFA czy PES, a PSG to nie Gijon - ani Celta Vigo. Jutrzejszy mecz nie odbywa się po to, aby wyłonić zwycięzcę dwumeczu, bo on już w praktyce został wyłoniony; ten mecz odbywa się po to, aby ustalić, czy Barcelona w tym sezonie będzie jeszcze miała na tyle ikry, żeby walczyć w La Liga do końca z Realem i Sevillą o mistrzostwo.
8
"(...) I nikt nam nie wmówi, że białe jest białe!"
3
Co to za bzdury te najlepsze wydarzenia?! "Świeża krew"!? "Transfer Suareza"? "Dwumecz z City"?! To tylko obrazuje, jak bardzo poprzeczkę sami sobie zaniżamy - kiedyś mecze jak z City graliśmy co trzy dni (bez żadnej przesady), "świeża krew" w postaci Pedro czy Busquetsa po sześciu miesiącach z zespołu rezerw awansowała do pierwszej drużyny a potem w kolejne pół roku zaczynała stanowić o kosmicznej sile zespołu (Munir, Sandro, Sergi Roberto - haha, bardzo dobre żarty), a transfer byłtylko i wyłącznie przygotowaniem do czegoś, co można by wpisać dopiero na listę: najlepsze wydarzenia. Dna sięgnęliśmy i tyle; teraz mamy problem żeby ograć na wyjeździe Getafe.
Zresztą mecz z city to nic, w porównaniu z tym, co zagraliśmy z Atletico w pierwszym meczu play-off LM - to był nasz najlepszy mecz w tym roku. Choć tłumy mogą nie zrozumieć.
0
Paskudna jest i tyle. Moje zdanie.
0
Drużyna gra prawdopodobnie najgorszy mecz od kilkunastu miesięcy, środek pola nie istnieje, wyprowadzenie piłki opiera się na wybijaniu, atak to jakże skomplikowana dzida do przodu do Messiego, bo może coś wymyśli - a tutaj piątki i czwórki. Jeśli to żart Redakcjo - to znakomity. W przeciwnym wypadku jestem ... nieco zaskoczony tym, jak można tuszować fatalne występy Busquetsa czy Suarezów; trzy czwarte ekipy zasłużyło na dwóje i tróje na szynach. Dodam, że wynik nie ma tu nic do rzeczy - bo równie dobrze mogliśmy (i powinniśmy) ten mecz przegrać różnicą dwóch czy trzech bramek, tak byliśmy beznadziejni.