@Azi patrzę teraz na powtórkę i gdyby nie to "draśnięcie" Dumfriesa, które zmienia trajektorię nogi Martinez, to ten wyprowadza tę piłkę bez przeszkód. Czyli jakby chciał ją wykopać i napotkałby nogę Dumfriesa to byłby faul, a chciał tylko wyprowadzić ją to nie ma faulu, bo byłby inny impet.
Rozumiem, że to sport kontaktowy, gdyby Dumfries zdążył i tak jak Lautaro włożył nogę przed Martina, nie ma dyskusji, wyprzedził go, Martin dał zabrać sobie piłkę spoko.
+ czy sam fakt, że tyle dyskutujemy o tym, nie jest już podstawą do tego, że bramka decydująca o awansie powinna zostać obejrzana osobiście przez Marciniaka, czy jego niechęć do korzystania z VARu, ma tutaj uzasadnienie?
@Azi I tak będę porównywał sytuacje, które obie z boiska nie zostały gwizdnięte, obie przyczyniły się do decydujących bramek i obie wymagałyby szczegółowej analizy nóg na zbliżeniu z VAR, bo bez obejrzenia powtórek obie nie zostałyby odgwizdane.
@Azi Dlaczego na początku Marciniak tego nie gwizdnął? Bo jednak nie było takie ewidentne i dramatyczne wycięcie rywala jak to opisałeś, który szedł prosto na bramkę, a Cubarsi go skosił z murawą. Martinezowi delikatnie uciekłą piłka za daleko i szukał tego kontaktu, włożenia nogi, był szybki, udało mu się okej, nie mówię, że tej nogi tam nie było.
Ale przyjmuję narrację, która jest sprzedawana w tych sytuacjach że jest to faul ery VARu. Na zbliżeniu nie widać impetu analizujemy ułożenie nóg, no i w tej sytuacji Cubarsi przegrywa walkę, bo uderza w nogę Lautaro. Tak samo Dumfries uderza w nogę Martina na powtórce.
Odkładając emocje na bok, to jest znów występ Marciniaka, w którym próbuje być główną gwiazdą całego spotkania, a chyba nie o to chodzi w sędziowaniu...
- faul Cubarsiego - karny, okej, był to tak zwany karny ery VARu (jak mówi Ćwiąkała), w zwolnionym tępie na zbliżeniu, inna dynamika, Lautaro wkłada nogę przed Cubarsiego. Aleeee.... w takim razie faul na Martinie też był faulem ery VARu, z boiska wygląda czysto tak jak interwencja Cubarsiego ale na powtórce w zwolnionym tępie, inna dynamika, Gerard zostaje uderzony w nogę. Gwiżdżemy oba i nie ma kontrowersji, nie gwiżdżemy żadnego broni się tym, że oba kluby potraktowane równo.
- faul na Yamalu - jest karny, spoko koniec historii. Nie ma karnego, też spoko ale wtedy zawodnik dostaje kartkę, bo Yamal wychodził na groźna pozycję i zawodnik w praktyce zatrzymuje go nieudaną interwencją na ostatniej prostej przed bramką. Wybrane rozwiązanie, brak karnego, brak kartki, nie wiem gdzie to się spina.
- Inter wychodzi z kontrą jest już prawie pod bramką, Marciniak gwiżdże i kończy połowę i to robi po tym jak nie tak dawno przekręcił półfinał Bayern - Real.
Każdy mecz Milan, Athletico, finał MŚ, wywołuje falę kontrowersji i krytyki, bo jego decyzję są bliżej niezrozumiałe i nielogiczne, stąd się piłkarze, kibice wkurzają, bo to się spina tylko w jego głowie.
Odkładając emocje na bok, to jest znów występ Marciniaka, w którym próbuje być główną gwiazdą całego spotkania, a chyba nie o to chodzi w sędziowaniu...
- faul Cubarsiego - karny, okej, był to tak zwany karny ery VARu (jak mówi Ćwiąkała), w zwolnionym tępie na zbliżeniu, inna dynamika, Lautaro wkłada nogę przed Cubarsiego. Aleeee.... w takim razie faul na Martinie też był faulem ery VARu, z boiska wygląda czysto tak jak interwencja Cubarsiego ale na powtórce w zwolnionym tępie, inna dynamika, Gerard zostaje uderzony w nogę. Gwiżdżemy oba i nie ma kontrowersji, nie gwiżdżemy żadnego broni się tym, że oba kluby potraktowane równo.
- faul na Yamalu - jest karny, spoko koniec historii. Nie ma karnego, też spoko ale wtedy zawodnik dostaje kartkę, bo Yamal wychodził na groźna pozycję i zawodnik w praktyce zatrzymuje go nieudaną interwencją na ostatniej prostej przed bramką. Wybrane rozwiązanie, brak karnego, brak kartki, nie wiem gdzie to się spina.
- Inter wychodzi z kontrą jest już prawie pod bramką, Marciniak gwiżdże i kończy połowę i to robi po tym jak nie tak dawno przekręcił półfinał Bayern - Real.
Każdy mecz Milan, Athletico, finał MŚ, wywołuje falę kontrowersji i krytyki, bo jego decyzję są bliżej niezrozumiałe i nielogiczne, stąd się piłkarze, kibice wkurzają, bo to się spina tylko w jego głowie.
@VegasVeB Tak, ja mam w tym miesiącu tak z każdym programem, który chce obejrzeć... Jak napiszesz na czacie co chcesz obejrzeć to konsultant wyśle Ci linka z którego działa program.
@Azi patrzę teraz na powtórkę i gdyby nie to "draśnięcie" Dumfriesa, które zmienia trajektorię nogi Martinez, to ten wyprowadza tę piłkę bez przeszkód. Czyli jakby chciał ją wykopać i napotkałby nogę Dumfriesa to byłby faul, a chciał tylko wyprowadzić ją to nie ma faulu, bo byłby inny impet.
Rozumiem, że to sport kontaktowy, gdyby Dumfries zdążył i tak jak Lautaro włożył nogę przed Martina, nie ma dyskusji, wyprzedził go, Martin dał zabrać sobie piłkę spoko.
+ czy sam fakt, że tyle dyskutujemy o tym, nie jest już podstawą do tego, że bramka decydująca o awansie powinna zostać obejrzana osobiście przez Marciniaka, czy jego niechęć do korzystania z VARu, ma tutaj uzasadnienie?
@Azi Dlaczego na początku Marciniak tego nie gwizdnął? Bo jednak nie było takie ewidentne i dramatyczne wycięcie rywala jak to opisałeś, który szedł prosto na bramkę, a Cubarsi go skosił z murawą. Martinezowi delikatnie uciekłą piłka za daleko i szukał tego kontaktu, włożenia nogi, był szybki, udało mu się okej, nie mówię, że tej nogi tam nie było.
Ale przyjmuję narrację, która jest sprzedawana w tych sytuacjach że jest to faul ery VARu. Na zbliżeniu nie widać impetu analizujemy ułożenie nóg, no i w tej sytuacji Cubarsi przegrywa walkę, bo uderza w nogę Lautaro. Tak samo Dumfries uderza w nogę Martina na powtórce.
Komentarze
0
@Azi Masz prawo do swojego zdania, że ten kontakt był nieistotny. A moim był kluczowy w tej sytuacji.
0
@Azi patrzę teraz na powtórkę i gdyby nie to "draśnięcie" Dumfriesa, które zmienia trajektorię nogi Martinez, to ten wyprowadza tę piłkę bez przeszkód. Czyli jakby chciał ją wykopać i napotkałby nogę Dumfriesa to byłby faul, a chciał tylko wyprowadzić ją to nie ma faulu, bo byłby inny impet.
Rozumiem, że to sport kontaktowy, gdyby Dumfries zdążył i tak jak Lautaro włożył nogę przed Martina, nie ma dyskusji, wyprzedził go, Martin dał zabrać sobie piłkę spoko.
+ czy sam fakt, że tyle dyskutujemy o tym, nie jest już podstawą do tego, że bramka decydująca o awansie powinna zostać obejrzana osobiście przez Marciniaka, czy jego niechęć do korzystania z VARu, ma tutaj uzasadnienie?
0
@Azi I tak będę porównywał sytuacje, które obie z boiska nie zostały gwizdnięte, obie przyczyniły się do decydujących bramek i obie wymagałyby szczegółowej analizy nóg na zbliżeniu z VAR, bo bez obejrzenia powtórek obie nie zostałyby odgwizdane.
0
@Azi Dlaczego na początku Marciniak tego nie gwizdnął? Bo jednak nie było takie ewidentne i dramatyczne wycięcie rywala jak to opisałeś, który szedł prosto na bramkę, a Cubarsi go skosił z murawą. Martinezowi delikatnie uciekłą piłka za daleko i szukał tego kontaktu, włożenia nogi, był szybki, udało mu się okej, nie mówię, że tej nogi tam nie było.
Ale przyjmuję narrację, która jest sprzedawana w tych sytuacjach że jest to faul ery VARu. Na zbliżeniu nie widać impetu analizujemy ułożenie nóg, no i w tej sytuacji Cubarsi przegrywa walkę, bo uderza w nogę Lautaro. Tak samo Dumfries uderza w nogę Martina na powtórce.
9
Odkładając emocje na bok, to jest znów występ Marciniaka, w którym próbuje być główną gwiazdą całego spotkania, a chyba nie o to chodzi w sędziowaniu...
- faul Cubarsiego - karny, okej, był to tak zwany karny ery VARu (jak mówi Ćwiąkała), w zwolnionym tępie na zbliżeniu, inna dynamika, Lautaro wkłada nogę przed Cubarsiego. Aleeee.... w takim razie faul na Martinie też był faulem ery VARu, z boiska wygląda czysto tak jak interwencja Cubarsiego ale na powtórce w zwolnionym tępie, inna dynamika, Gerard zostaje uderzony w nogę. Gwiżdżemy oba i nie ma kontrowersji, nie gwiżdżemy żadnego broni się tym, że oba kluby potraktowane równo.
- faul na Yamalu - jest karny, spoko koniec historii. Nie ma karnego, też spoko ale wtedy zawodnik dostaje kartkę, bo Yamal wychodził na groźna pozycję i zawodnik w praktyce zatrzymuje go nieudaną interwencją na ostatniej prostej przed bramką. Wybrane rozwiązanie, brak karnego, brak kartki, nie wiem gdzie to się spina.
- Inter wychodzi z kontrą jest już prawie pod bramką, Marciniak gwiżdże i kończy połowę i to robi po tym jak nie tak dawno przekręcił półfinał Bayern - Real.
Każdy mecz Milan, Athletico, finał MŚ, wywołuje falę kontrowersji i krytyki, bo jego decyzję są bliżej niezrozumiałe i nielogiczne, stąd się piłkarze, kibice wkurzają, bo to się spina tylko w jego głowie.
9
Odkładając emocje na bok, to jest znów występ Marciniaka, w którym próbuje być główną gwiazdą całego spotkania, a chyba nie o to chodzi w sędziowaniu...
- faul Cubarsiego - karny, okej, był to tak zwany karny ery VARu (jak mówi Ćwiąkała), w zwolnionym tępie na zbliżeniu, inna dynamika, Lautaro wkłada nogę przed Cubarsiego. Aleeee.... w takim razie faul na Martinie też był faulem ery VARu, z boiska wygląda czysto tak jak interwencja Cubarsiego ale na powtórce w zwolnionym tępie, inna dynamika, Gerard zostaje uderzony w nogę. Gwiżdżemy oba i nie ma kontrowersji, nie gwiżdżemy żadnego broni się tym, że oba kluby potraktowane równo.
- faul na Yamalu - jest karny, spoko koniec historii. Nie ma karnego, też spoko ale wtedy zawodnik dostaje kartkę, bo Yamal wychodził na groźna pozycję i zawodnik w praktyce zatrzymuje go nieudaną interwencją na ostatniej prostej przed bramką. Wybrane rozwiązanie, brak karnego, brak kartki, nie wiem gdzie to się spina.
- Inter wychodzi z kontrą jest już prawie pod bramką, Marciniak gwiżdże i kończy połowę i to robi po tym jak nie tak dawno przekręcił półfinał Bayern - Real.
Każdy mecz Milan, Athletico, finał MŚ, wywołuje falę kontrowersji i krytyki, bo jego decyzję są bliżej niezrozumiałe i nielogiczne, stąd się piłkarze, kibice wkurzają, bo to się spina tylko w jego głowie.
1
@VegasVeB Tak, ja mam w tym miesiącu tak z każdym programem, który chce obejrzeć...
Jak napiszesz na czacie co chcesz obejrzeć to konsultant wyśle Ci linka z którego działa program.
0
@Azi patrzę teraz na powtórkę i gdyby nie to "draśnięcie" Dumfriesa, które zmienia trajektorię nogi Martinez, to ten wyprowadza tę piłkę bez przeszkód. Czyli jakby chciał ją wykopać i napotkałby nogę Dumfriesa to byłby faul, a chciał tylko wyprowadzić ją to nie ma faulu, bo byłby inny impet.
Rozumiem, że to sport kontaktowy, gdyby Dumfries zdążył i tak jak Lautaro włożył nogę przed Martina, nie ma dyskusji, wyprzedził go, Martin dał zabrać sobie piłkę spoko.
+ czy sam fakt, że tyle dyskutujemy o tym, nie jest już podstawą do tego, że bramka decydująca o awansie powinna zostać obejrzana osobiście przez Marciniaka, czy jego niechęć do korzystania z VARu, ma tutaj uzasadnienie?
0
@Azi Masz prawo do swojego zdania, że ten kontakt był nieistotny. A moim był kluczowy w tej sytuacji.
0
@Azi Dlaczego na początku Marciniak tego nie gwizdnął? Bo jednak nie było takie ewidentne i dramatyczne wycięcie rywala jak to opisałeś, który szedł prosto na bramkę, a Cubarsi go skosił z murawą. Martinezowi delikatnie uciekłą piłka za daleko i szukał tego kontaktu, włożenia nogi, był szybki, udało mu się okej, nie mówię, że tej nogi tam nie było.
Ale przyjmuję narrację, która jest sprzedawana w tych sytuacjach że jest to faul ery VARu. Na zbliżeniu nie widać impetu analizujemy ułożenie nóg, no i w tej sytuacji Cubarsi przegrywa walkę, bo uderza w nogę Lautaro. Tak samo Dumfries uderza w nogę Martina na powtórce.