Catalonia_is_not_Spain
Dołączył/a: marzec 2012
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
1
Najwyższa pora aby sam Messi zabrał głos w tej sprawie i uciszył te szukające wszędzie sensacji pismaki. We wczorajszym meczu widać było u Leo chęci i głód gry, więc jak dla mnie, całe te 'odejście' jest bardzo wątpliwe, na szczęście.
2
Wcześniejsze wybory, to jest to, co temu klubowi jest potrzebne. Mam nadzieję, że wcześniejsze i obecne wydarzenia otworzyły już zupełnie oczy Socios, że obecny zarząd jest tylko i wyłącznie równią pochyłą, po której pierwszy zespół (w sumie, Eusebio jak dla mnie również nie prezentuje takiego poziomu, by mógł dalej opiekować się Canterą w drugim zespole), zjeżdża coraz niżej. Cóż, coraz bardziej wszystko wygląda na to, że Barcelona to za wysoki poziom dla Lucho (człowieka, którego naprawdę lubiłem oglądać na boisku i bardzo szanuje za okres gry dla Blaugrany), minęło pół roku, a zespół w kwestii taktycznej prezentuje się naprawdę słabo. Sporo osób pewnie zauważyło, że jeśli Messi nie cofnie się głębiej boiska to środek pola staje się zupełnie bezproduktywny, niestety. Aż strach pomyśleć co by było bez tego chłopaka z 10 na plecach... Ten sezon miał być powiewem świeżości i nowości.... Niestety, ciągle mam wrażenie, że Barcelona dusi się z ich braku, braku tlenu zmian i czegoś... nowego. Najwyższa pora by ta 'nowość' wreszcie zaczęła się od najwyższych stołków, pora na ludzi ze świeżymi pomysłami, ściskam kciuki za ponowny wybór cruyffistów, którzy w poprzednich latach udowodnili, że potrafią dźwignąć zespół z głębokiego dołka i to dwukrotnie :). Szkoda, że zapewne ucierpi pierwszy zespół zanim do tego dojdzie, jednak wydaje się to złem koniecznym, by coś poszło w lepszą stronę. Przeżyło się schyłek Gasparta to i Rosella z Bartomeu się przeżyje :) Pozdrawiam
11
Największym dramatem jest to, że katalońscy socios maja klapki na oczach i przegłosują wszystko co wciśnie im otoczenie i obecny zarząd. Liczę po cichu, że przegranie wszystkiego trochę te klapki otworzy. Bo o zwołaniu nowych wyborów, czy podaniu się do dymisji w przypadku tych ludzi u władzy jest nierealne... Brak reakcji, jaki obecnie panuje na górze w tym klubie, z pewnością szybko doprowadzi do sytuacji sportowej u schyłku Gasparta.
1
Oczywiście. 'Tiki-Taka' odeszła razem z Guardiolą. To co teraz grają, ciężko... jakkolwiek określić.
0
'Swojego futbolu' ? Jeśli to ten futbol w którym istnieją tylko wysokie piłki, wykopywane z obrony z pominięciem drugiej linii, trzymanie piłki przy nodze pół minuty nie mając bladego pojęcia co z nią zrobić, brak zawodników wychodzących do podań, zero ruchliwości. Brak schematów, oprócz podania na skrzydło, biegu na oślep przed siebie i niecelnej wrzutki na osobników na polu karnym mierzących po 175 cm (jeśli w tym polu karnym się w ogóle znajdą..), niemrawy pressing, drużyna stojąca nie mająca żadnego pomysłu jak rozmontować obronę przeciwnika... Koszmarne dziury w formacjach i totalne pogubienie podczas pressingu przeciwników (mimo, że kiedyś ta drużyna była niedoścignionym wzorem z umiejętności wyjścia spod każdego pressingu). Najgorsze, że nie zapowiadają się żadne zmiany na 'lepsze jutro'... O co już zadba obecny zarząd, z tym Panem na zdjęciu.
0
Wiesz, co ja widziałem ? Drużynę snującą się w marazmie, nie mających motywacji ani nawet pomysłu, by odpowiedzieć, zawodników. Zagrywającą masę bezsensownych górnych piłek. Brak nawet grama sportowej złości, stanie w miejscu, strata bramki i skrzydła podcięte zupełnie. Stagnacja i zrezygnowanie... kalka mentalności i wypalenie z ostatniego sezonu Rijkaarda. Jednak wtedy na szczycie byli ludzie mający jakąś wizję i odwagę, by wprowadzić poważne zmiany. Czy obecnie, też tak jest ? Niestety, śmiem w to wątpić...
1
Wcale się mu nie dziwię, że zostaje. Dwanaście miesięcy płatnego urlopu i nic nie robienia. Wymarzona posada jak dla niego. Czyli co ? Latem znów wyimaginowane polowanie na Thiago Silvę i oddanie zawodników za bezcen ? No tak, zakaz transferowy... Niewłaściwy człowiek na niewłaściwym miejscu, tak samo jak Eusebio jako trener rezerw...
0
Ten facet już dawno powinien nie 'pracować' jako dyrektor sportowy. Wielka szkoda, że tylko plotka, bo jego dymisja Barcelonie wyszła by na dobre...
0
Chciałbym zobaczyć w tym meczu niesamowite zaangażowanie, ten dawno niewidziany błysk w ich oczach, gryzienie trawy. Ta drużyna dokonywała cudów i myślę... Nie, wiem, że stać ich by wygrali wszystko, pokonali każdego przeciwnika. Potrzeba tego płomienia, który liczę zobaczyć dziś w nich i ich grze. Jeśli się porządnie obudzić, to kiedy jak nie dziś ? Visca el Barca ! Pozdrawiam.
0
Zapowiada się ciężkie spotkanie. Liczę na szybszą grę i lepszą skuteczność. Trzeba spiąć tyłki i gryźć trawę. Wydrzeć, nawet siłą te 3 punkty i 'włączyć wyższe obroty'. Mam nadzieję, że dziś to wszystko zobaczymy, gdyż najwyższy na to czas. Jestem też ciekaw jak Martino zareaguje, na słabszą postawę drużyny, podczas 'mitycznego mikrocyklu lutowego' w którym tradycyjnie gramy nieciekawie. Wrócić na fotel lidera w przekonywującym stylu i dużą dawką pewności siebie.
0
Po prostu, nie wierzę, że 'sprawa Neymara' jest czysta jak łza. Dlatego do tego też się ustosunkowałem. Albo jak kto woli 'transparentna' :) Jednak to tylko przypuszczenia. Poczekamy, zobaczymy.
0
Czuję, że transfer Neymara to dopiero wierzchołek góry lodowej. Wiele spraw zacznie wychodzić dopiero teraz jak ustąpił. Transparentność to chyba jedna z ostatnich rzeczy, którą można określić Sandrusco i jego świtę. Cóż, sam założył sobie sznur na szyję. Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka...
0
Niestety, może. Jednak Socios może wyłożyć mu wotum nieufności i rozpisać referendum pod głosowanie, szczególnie opozycyjna ekipa (mało prawdopodobne bo potrzeba na to ileś tam procent do uzbierania, co wydaje się mało realną liczbą obecnie) lub, gdy zarzuty w wyniku postępowania rozszerzą się na osobę 'nowego prezydenta', co najprawdopodobniej doprowadzi i do Jego dymisji.
0
Wszystko zależy teraz od opozycji. Jak dla mnie, na Bartomeu, to obecna ekipa nie ma szans dojechać do 2016. Tym bardziej, że nie wiadomo na kogo rozszerzą się jeszcze te zarzuty. Sprawa jest mocno skomplikowana. Najwyższa pora aby przywrócić 'Cruyffizm' tam gdzie jego miejsce!
0
Bartomeu do 2016... To tak, jakby zastąpić Rosell'a jeszcze gorszym substytutem i tak pociąganym za sznurki 'z tylnego siedzenia'. Należy mieć tylko nadzieję, że zarzuty się bardziej rozwiną i przedterminowy wybory jednak zostaną rozpisane...
0
Świeżość. To jest to, czego brakuje tej drużynie. Tyle i aż tyle. Niestety. Potrzeba w końcu kogoś, kto powie 'dosyć' i podziękuje co poniektórym zawodnikom za sukcesy w przeszłości i pożegna ich z Camp Nou, wymieniając na takich co dla zwycięstwa ogółu zostawią w każdym meczu serce i zdrowie na boisku. Monotonia i wypalenie. Tylko czy kogoś obecnie stać na taki odważny ruch ? Pozdrawiam.
0
Skoro taki z Ciebie jasnowidz to podaj od razu numery totka, ale resztę herezji zachowaj dla siebie. Przynajmniej ktoś z tej witryny miałby wtedy jakość korzyść czytając Twój wpis ;)
0
Spokojnie. City jest w gazie ale do lutego bardzo daleko. Uważam, że to co się stało z Barceloną rok temu w drugiej części sezonu, największy wpływ miała pierwsza runda. Wygrywając każdy mecz i to grając jednym składem stracili mnóstwo sił. Mam wrażenie, że Martino nie chcę teraz popełnić tego samego błędu, tym bardziej, że on sam miał nauczkę w Newell's. Dlatego składy obecnie mogą się wydawać dość... dziwne ale dzięki temu zachowana jest równowaga sił poszczególnych piłkarzy, coś czuję w kościach, że trafi z formą w najbardziej optymalny termin... Koncentracja, gryzienie trawy i pewność siebie. Damy radę. Pozdrawiam.
0
To jest Liga Mistrzów. Jeśli chcę się ją zdobyć, trzeba wygrać z najlepszymi i to obojętnie w której rundzie. Proste. Pokonanie trudnego przeciwnika zawsze daje niesamowitego kopa i napędza drużynę. To jest to czego ekipa Martino potrzebuje. Pozdrawiam.
0
Na Camp Nou to będzie inna para kaloszy ; )
0
Prawdopodobnie... Puyola :)
0
Wielu chyba nie pamięta albo nie wie jak Guardiola zaczynał jako trener pierwszej drużyny Barcelony. To jest typ kombinatora, który uwielbia zmiany więc nie rozumiem osób, które myślały, że będzie 'jak za Juppa'. Teraz jest to projekt Pepa, osobiście zawiódłbym się jakby zostawił wszystko bez zmian. Ciągle trwa sezon przygotowawczy, który cechuje się testowaniem nowych rzeczy, zagrań i ustawień. Barcelona też zmieniała oblicza pod jego wodzą, z Bayernem jest i będzie podobnie. Uważam, że prędzej czy później Guardiola znajdzie złoty środek, a Bayern nadal będzie bardzo groźny. Tak czy siak, temu człowiekowi należy się szacunek, a sporo osób już chyba o tym zapomniało.
0
Tiki-Takę ? Z całym szacunkiem ale prawdziwej Tiki-Taki to ta drużyna nie gra już od jakiegoś dłuższego czasu. Podania wszerz i 'sztuczne' utrzymywanie posiadania piłki nigdy Tiki-Taką nie było i nie będzie. Tu chodzi by właśnie wrócić do korzeni i podstaw tej filozofii, która dała sukces tej drużynie (szybka gra kombinacyjna, podania na jeden kontakt, dużo ruchu z przodu, agresywny i intensywny pressing bez piłki). To co teraz jest to ciężko nazwać czymś podobnym nawet do Tiki-Taki.
0
Ten meczy należy brać trochę z przymrużeniem oka. Presezon kieruje się swoimi zasadami w których wynik jest sprawą raczej drugorzędną. Ten mecz miał być widowiskiem dla kibiców i taki właśnie był. Z drepczącą w miejscu Barceloną, grającą ewidentnie na 'pierwszym biegu', trochę przyspieszając w momentach gdy potrzeba było odrobić wynik i ambitnie walczącą Lechią. Czasami rzeczywiście, aż za bardzo 'walczącą' jak na spotkanie towarzyskie. Spotkanie ewidentnie odklepane, nie wnoszące wiele. Mecz o Puchar Gampera z Santosem w piątek, powinien dać dopiero jako takie 'pierwsze wrażenie' o formie na tym etapie przygotowań. Jestem prawie pewien, że zobaczymy zupełnie inną Barcelonę, niż wczoraj (i nie mam tu na myśli tylko powrót większości zawodników z pierwszego składu). Więc na spokojnie :).
0
- No więc, to już wszyscy zawodnicy, Mister.
- Hmm, a gdzie obrona ?!
- Obrony, jak na razie... brak.
Myślę, że tak to mogło wyglądać :)
0
Prawdą jest, że Laporta potrafił wyciągnąć drużynę z bagna i zapaści, obiecał stworzyć wspaniały projekt i przywrócić Barcelonie blask i niezaprzeczalnie słowa dotrzymał. Joan jest ojcem 'Barcy Pepa' i integralna jego częścią, prawdziwym Cule, któremu zależało na drużynie i jego dobru. Fakt, finansistą był raczej średnim ale te 'mityczne' długi, to w większości populizm ludzi, którzy nie mają pojęcia w jakim bagnie klub obejmował po rządach Gasparta. Nikt nie mówi, że był idealny, swoje wyskoki też miał. Zresztą o 'wyczynach' Sandro też usłyszymy w pełni zapewne dopiero gdy opuści stołek, za dużo jest niejasności w jego interesach i matactwa. W słowach 'WiernyCules FCB' jest sporo prawdy i co ważniejsze faktów i to niezaprzeczalnych. Pozycja Rosella wśród Socio wciąż jest dość silna, jednak może się to zmienić diametralnie gdyby 'Projekt Tata' nie wypalił. Oby tak nie było, mimo że też nie jestem sympatykiem obecnego zarządu, drużyna jest najważniejsza i liczę że nowy trener przywróci ten blask i magię.
0
Po takiej wypowiedzi Thiago, to tylko czekać, aż Johan dowali swoje trzy grosze w stronę Sandruszko.
0
Ja uważam, że te porównania nie mają większego sensu. Piłka nożna dzieli się na określone okresy czasu, między którymi czasem można zaobserwować tzw. 'przekazanie pałeczki'. Ronnie dla Leo był mentorem, ukształtował tego chłopaka w sensie nie tylko piłkarskim ale i mentalnym. Kto wie jakby potoczyły się losy Leo gdyby wtedy nie miał przy boku Ronaldinho. Oboje przywrócili blask tej drużynie w określonych okresach czasu, każdy z nich w tym danym czasie był najlepszy, uważam że takie wytłumaczenie jest najbliższe prawdy. Mam nadzieję, że teraz powoli nadchodzi pora by pewien młody Brazylijczyk trafił 'pod skrzydła' geniusza z Rosario, co, jak co ale historia lubi się powtarzać :)
0
Facet nie jest 'przypadkiem'. Rosell nigdy by nie odważył się na taki krok, jeśli nie miałby pewności, że powinien wypalić. Sam sznura na szyje by sobie nie założył, co to, to nie.