0

'Krytykantom' ja pierdziele...Sam sobie ustrzel hat-tricka najlepiej ze słownikiem.

0

No tak na trening nie miał czasu, ale na spotkania w sprawie nowego kontraktu ostatnio miał aż jego nadmiar.

1

Niestety, ale zostały dwa mecze, które zadecydują czy obecny sezon można całkowicie spisać na straty, czy też nie, a widać jak wielu piłkarzy wykazuje się ambicją i checią udowodnienia czegoś. Prawda jest taka, że gadać o zaangażowaniu, walce można wiele, ale żeby przełożyć to na czyny to trzeba zapie...., co nie jest już takie łatwe i przyjemne. Według mnie po tym treningu widać komu zależy, kto ma ten klub naprawdę w sercu, a kto nie. Zresztą po jednym z nieudanych meczu podobny trening dla chętnych też już był (skład z tego co pamiętam był podobny), więc to nie ma nic wspólnego z tym, że niektórym naszym gwiazdom po prostu termin nie pasował. Nieobecność Messiego, Alvesa albo Fabregasa, którzy według mnie poprzez swoją grę w obecnym sezonie zasługują nie tylko na treningi w ciągu dnia, ale również po nocach (szczególnie Ci dwaj ostatni), skwituje po prostu uśmiechem.

1

Idąc twoim tokiem rozumowania, piłkarz grający przez 10, a max. 15 lat (w nielicznych przypadkach) na najwyższym poziomie jest ważniejszy niż dobro klubu, który istnieje ponad 100 lat? Śmiech i tyle w temacie. Jeśli odejście Ronaldinho, Deco (o 1 sezon za późno de facto) było niezwykle korzystne dla całego klubu, a mało kto wyobrażał sobie skład tamtej barcelony bez tych dwóch piłkarzy, to tym bardziej teraz można się pozbyć ślamazarnego (na każdej pozycji Cesca) i wiecznie oszczędzającego się Messiego. W szczególności zarzut do fanów Fabregasa, weźcie oglądnijcie sobie mecze Barcelony, a nie tylko powtarzacie jakieś dyrdymały odnośnie gry Cesca na fałszywej 9tce. Prawda jest taka, że ten gość grał ostatnio beznadziejnie niezależnie czy był na środku ataku, czy w środku pomocy. A o tych nastukanych asystach i bramkach z ogórkami to już nawet nie wspomnę, polecam zobaczyć w meczach przeciwko komu strzelał te bramki albo zaliczył asysty (podpowiem, że w meczach z bardziej wymagającymi rywalami - Valencia, Atletico, Athletic, Malaga, RM, mecze LM), to jego gra była tragiczne i nawet w tej pierwszej części sezonu. Pozdrawiam i trochę obiektywizmu. Nikt nie jest niezastąpiony i jak nie pokazuje na boisku umiejętności, a co najważniejsze chęci do gry, to nie powinien mieć żadnego immunitetu na bycie piłkarzem Barcelony.

0

Kolejna bzdura wypowiedziana z twojej strony. Cesc grał beznadziejnie niezależnie od tego, czy występował jako fałszywa 9, czy też jako środkowy pomocnik. Po prostu po 2 miesiącach sezonu całkowicie zatracił formę i to był koniec jego gry na obecny sezon. Dodam tylko, że jak zwykle wszystkie asysty i bramki nabite w meczach z ogórkami. Jak już przychodziła jakas Valencia, Atletico, Athletic, Malaga, a o RM albo meczach w LM to już nie wspomnę, to tego gościa w ogóle nie było widać bez różnicy, na której pozycji grał. Jeśli chodzi natomiast o sprzedaż to podpisuje się pod tym, co napisałeś. Dostać 55 mln za gościa, który przez większość sezonu nic nie wnosi to do gry zespołu to byłby interes życia. Problem Fabregasa jest taki, że miał być następcą Xaviego, ale według mnie nigdy nie będzie tak dobry jak Xavi za swoich najlepszych lat. Dodatkowo poza wzrostem (jak na nas Cesc to prawdziwy kolos), podaniem prostopadłym to Fabregas nic nie ma. Średniej jakości uderzenie, brak jakiegokolwiek dryblingu, co według mnie jest śmieszne w obecnych czasach, kiedy to praktycznie właśnie niejednokrotnie gra 1v1 decyduje o losach całego meczu, słaba szybkość, co przesądza że Fabregas nie jest w stanie odnaleźć się do końca w grze z klepki. Pogby akurat bym nie kupił. Zastanowiłbym się natomiast rzeczywiście nad Rakiticiem, Koke (choć wiadomo że nie będzie łatwo ich wycągnąć) albo ewentualnie rzuceniem Rafinhi na głęboką wodę. Jest jeszcze Veratti albo Pastore, którzy byliby ciekawą opcją. Pierwszy straszny walczak w środku pola, a jednocześnie potrafi rozegrać, a drugi to typowy dyrygent środka pola ala Riquelme, przy czym pozbawiony jego wad (znacznie szybszy).

0

Obrona...no cóż nasza obrona bez kontuzji wyglądała śmiesznie, a co dopiero teraz. Bartra wczoraj dobry mecz i jedynie to, że nie sfaulował Bale'a, stanowi poważny minus, chociaż myślę, że bardzo dużo przy obu golach dorzucił od siebie Pinto. Oba te strzały były do wybronienia. Masche w tym sezonie to tragedia, ale wczoraj paradoksalnie nie zagrał najgorzej. Miał parę kluczowych interwencji. Inna sprawa, że to nigdy nie będzie ŚO, a co jedynie rezerwowy defensywny pomocnik. A co z tą przebudową? Wygłoszę może niepopularne tezy, ale według mnie całkowicie zasadne. W podobnym miejscu byliśmy ostatnio za czasów Ronaldinho i wtedy okazało się koniecznym wyprzedanie części składu, a w tym największej gwiazdy. Ja nie wiem czy najsensowniejsze (o ile zdjęty zostanie zakaz transferowy) nie będzie pozbycie się paru zawodników. Nie chodzi mi tu o szrot w stylu (Cuenca, Affelay, Bojan, Tello itd.). Oczywiście Xavi mógłby zostać, ale tylko jako rezerwowy. Ja natomiast poważnie zastanowiłbym się na sprzedażą Messiego. Po mistrzostwach może być szansa na sprzedanie go za naprawdę sensowne pieniądze (bo zagra tam na 120%) i jest szansa, że gdzies z tą Argentyną zajdą. Pytanie tylko ile ta jego słaba gra ma wspólnego z wypaleniem, a ile z oszczędzaniem na mundial? W każdym razie nie powinniśmy przespać momentu, kiedy można na nim najlepiej zarobić. Przypominam, że Ronaldinho sprzedaliśmy np. sezon za późno. Za jednego Messiego można naprawdę gruntownie przebudować skład i wzmocnić go na lata piłkarzami młodszymi i co najważniejsze takimi, którym się chce grać.

0

Bez wątpienia ta przegrana powinna być początkiem wielkich zmian, ale czy rzeczywiście tak będzie? Problem tak naprawdę nie leży w tiki-tace, która jest tak krytykowana przez wielu użytkowników. Problem w tym, że od paru ładnych sezonów (przynajmniej 2) my tej tiki-taki nie gramy, tylko podajemy sobie powoli wzdłuż linii pola karnego, bez żadnego przyspieszenia i elementu zaskoczenia. Tutaj nie wypalił się styl gry tylko jego wykonawcy. Fabregas nie nadaje się i nigdy nie nadawał się na piłkarza pierwszego składu. On zawsze grał dobrze tylko z ogórkami i tylko w pierwszej części sezonu. W drugiej części sezonu zawsze grał piach. Alves i jego wrzutki to już naprawdę pośmiewisko i dziwi mnie to, że w tym sezonie to on jest podstawowym obrońcą a nie Montoya. Xavi niestety jest coraz starszy i obecnie dogrywa jedynie 1-2 kapitalne piłki (i to tylko jak ma dobry dzień) na mecz, a jeszcze kilka sezonów temu potrafił mieć ponad 10 kluczowych podań na mecz. Jedynie Iniesta trzyma jeszcze poziom, widać że się stara i próbuje wziąć grę na siebie, ale tak naprawdę brakuje mu wsparcia kolegów. Nie można odmówić tego Albie, który widać, że w odróżnieniu od Alvesa potrafi zagrać coś kombinacyjnie, nie stracić głupio piłki, a jeszcze dobrze wejść w obronę przeciwnika. Messi po prostu nie ma już ochoty do gry i to widać gołym okiem. On się po prostu przestraszył ostatnimi kontuzjami i nastawia się już na mundial. Neymar stara się, zawodzi w najważniejszych momentach (z Atletico i Realem wczoraj), ale widać że po przestawieniu się na bardziej europejski futbol, czeka go naprawdę wielka przyszłość. Pedro to dla mnie nie poziom barcelony, ale z drugiej strony on ma chociaż ambicję i jemu się chcę. Alexis nie dostaje tylu szans ile powinien (choćby kosztem bezproduktywnego Fabregasa. Inna sprawa, że Alexis musi zapomnieć o Messim i zacząć grać na siebie, więcej akcji indywidualnych 1vs1.

0

Fabregas akurat nigdzie nie gra dobrze :). Jest żenująco słaby zarówno jako fałszywa 9, jak i środkowy pomocnik. Zresztą regularnie jest tak, że całkowicie przechodzi obok drugiej, a więc tej ważniejszej części sezonu. Wrzutek Alvesa to już nawet nie będę komentować bo o tym można książkę napisać. Żadnych wniosków nie wyciąga z tych swoich nieudanych dośrodkowań.

1

Dziwi mnie to, że niektórzy tutaj narzekają na tiki-takę. Problem w tym, że my nie gramy tiki-taki już od paru (przynajmniej 2) sezonów, a jeśli to robimy to sporadycznie. Tiki-Taka polegała na szybkiej wymianie krótkich podań bez przyjęcia i często wręcz rozcinaniu obrony prostopadłym podaniem bądź wręcz przerzucaniem piłki nad obroną przeciwnika. Wszystkie te podania odbywały się z pierwszej piłki, więc teraz zadajcie sobie pytanie kiedy my ostatnio tak zagraliśmy? Nie, od dawna nie gramy tiki-taki więc jak niby można twierdzić, że to jest wypalony styl, beznadziejny, nudny itp.? Obecnie jedynie podajemy piłkę wzdłuż pola karnego bez żadnego przyspieszenia, bez gry na jeden kontakt. A teraz sami sobie odpowiedzcie na pytanie, czy to tiki-taka się wypaliła, czy drużyna która kiedys umiała ją stosować.

0

A czy musiał żyć tamtych czasach żeby wiedzieć co się działo za czasów gen. Franco? Twój nauczyciel z historii pewnie opowiada Ci w gimnazjum o starożytnej Grecji czy Rzymie, a chyba nie uważasz, iż osobiście pamięta tamte czasy?

0

Messi*

0

Granie obecnie z Fabregasem w środku pola to już nie jest dobry pomysł. Natomiast granie z nim na środku ataku to już tragedia. Nie rozumiem za bardzo tego ustawienia i ja widzę tylko dwa rozsądne rozwiązania. Albo dajemy Iniestę na lewe skrydło, który wbrew banialukom niektórych speców, zawsze grał tam dobrze + zawsze dobrze współpracował z Jordim Albą. Niejednokrotnie było tak, że Ci dwaj Panowie dawali nam przewagę właśnie na lewym skrzydle, co prowadziło do zdobycia gola. W takim przypadku na środku ataku gra Messi, w środku pola Xavi i niestety Fabregas, a na prawej stronie Neymar (co ja bym wybrał mimo oczywistej męki tego gracza na tej pozycji), albo Alexis (obawiam się jednak, że ten jednak jak zawsze w ważnych meczach będzie dużo biegał, ale nic ciekawego nie odpali, a sam nie weźmie na siebie ciężaru gry). Innym rozwiązaniem jest zostawienie Neymara na lewej flance, a w środku Iniesty i Xaviego. Mesii grałby oczywiście na środku, a na prawej Alexis, przy czym mówię, ten ostatni w żadnym ważnym meczu ostatnio nie zagrał jakiejś rewelacji i niestety takie są fakty (inne sprawa, że rzadko dostawał na to szanse). Z Pedro akurat w tym meczu bym zrezygnował. Ja wiem, że on dużo biega, robi wiatr ale nic z tego nie wynika ostatecznie, a zbyt dużej przestrzeni dla niego czy dla Alexisa zwyczajnie nie będzie. Ja proponuje rozwiązanie Iniesta-Messi-Neymar, a więc tzw. ustawienie z 4 pomocników, bo to chyba najlepsze co możemy obecnie wystawić. Pole gry i tak będzie mega zawężone, a Iniesta, Messi czy Neymar to jedynie piłkarze u nas, którzy coś potrafią indywidualnieu ugrać w starciach 1v1 i zrobić przewagę (proszę nie wspominajcie tylko akcji Alexisa z Betisem, bo jedna jaskólka i to do tego z Betisem, wiosny nie czyni. pzdr

0

Dzięki, było w sumie do przewidzenia. Wygląda na to, że ostatni mecz na Camp Nou zadecyduje kto zostanie mistrzem.

0

Jak Atletico?

0

Nawet nie próbuj tych wielkich fanów przekonać o beznadziejności Cesca bo i tak Cię nie posłuchają. Prawda jest taka, że Cesc jest po prostu słaby i starczy jedynie na ogórki, a nawet i nie. Gość nastrzela i doda asyst w meczach ze słabiakami, a jak przychodzą najważniejsze mecze i najważniejszy etap sezonu to go po prostu nie ma. Jak gra na środku ataku to jest alibi bo przecież nie odnajduje się na nieswojej pozycji. Jak czytałem oceny redakcji za ostatni ligowy mecz z espanyolem to się nie odnajdywał w środku pomocy również. To gdzie on w końcu będzie się odnajdywać? Jak zejdą wszyscy piłkarze Barcelony z boiska to może się odnajdzie w końcu? Albo niech się odnajdzie na ławce rezerwowych? To będzie wtedy z pożytkiem dla Barcelony. Prawda jest taka, że potrzeba nam prawdziwego młodego rozgrywającego, który zrobi coś więcej niż 1-2 dobre piłki na mecz i strata co drugie przyjęcie piłki. Takiego rozgrywającego, który ma też jakiś drybling, dynamikę. Niestety, ale Xavi jest coraz starszy, Mesii nie może grać non stop cofnięty w głębi pola bo nie ma wtedy nikogo na 9tce, a Iniesta nie może przecież sam rozgrywać piłki cały mecz bo przecież nie będzie sam ze sobą klepki grać w środku pola. Fabsa, któremu ciągle odskakuje piłka i próbuje ją nieskutecznie dogonić, to już mi się nawet nie chce oglądać. Pozostaje tylko nadzieja, że Rafihna wróci, dostanie szansę i odnajdzie się w tej grze.

0

Taki trochę Borat :)

0

Gdyby nie ta tragedia Andresa Iniesty na lewym skrzydle to nie byłoby ani czerwonej kartki dla Demichelisa, ani rzutu karnego, a w konsekwencji bramki. Nie byłoby też kilku świetnych prostopadłych zagrań (m.in. do Alexisa w I połowie, kiedy jednak dał się wypchnąć z pola karnego). Wreszcie nie byłoby tej przewagi w środku pola, którą uzyskiwaliśmy jak Iniesta schodził ze skrzydła. Także proszę Cię pseudo znawco, który nawet pewnie nie oglądał meczu, a bazuje na jakiś totalnych dyrdymałach, albo w ogóle nie zna się na piłce, wracaj do jakiejś swojej fify i nie wypisuj już takich bzdet. To oczywiste, że Iniesta świetnie gra w środku pola bo to jego naturalna pozycja, ale nie przypominam sobie jednego słabego meczu Iniesty na lewym skrzydle jeśli był tylko w formie, niezależnie czy to w tym czy zeszłym sezonie albo jeszcze wcześniej. Nie jedną bramkę Barcelona zdobyła właśnie dzięki zejściu Iniesty ze skrzydły i podaniu do środku, jakimś jego dryblingu na skrzydle, albo błyskotliwemu podaniu do obiegającego go obrońcy. Tyle w temacie znawco.

0

Problem w tym, że strzela i asystuje tylko w meczach z ogórkami. Przychodzi potem mecz z Valencią albo Athletico Madryt i Cesca nie ma. Znika na cały mecz albo gra taką padakę, że co drugi kontakt z piłką to strata. O jego meczach w CL to już w ogóle nie ma co wspominać.

0

Fajnie w tym meczu parę razy włączyli się do ataku Adriano i Montoya (szkoda, że w jednej sytuacji po akcji kombinacyjnej przed polem karnym Xavi nie zdecydował się podać temu drugiemu). Na plus gra Xaviego i Iniesty (ten drugi zwłaszcza zaimponował przy drugiej bramce, jak faulowany utrzymał się przy piłce i wyprowadził kontrę dalekim podaniem do Adriano). Messi niestety poza bramką i asystą słabo. Oby złapał niedługo formę i zaczął się jednak trzymać bliżej pola karnego przeciwnika.

0

Gratulacje dla Valencii za w pełni zasłużone zwycięstwo. Obrona - tragedia. Pozdrawiam również wszystkich fanboy'ów Fabregasa, który strzela bramki albo asystuje jedynie z ogórkami, a z lepszymi zespołami gra totalny piach. Żyjcie dalej w błogiej nieświadomości jak to wielkim i kreatywnym pomocnikiem jest, ale zastanówcie się przy jakim lepszym przeciwniku on w ogóle cokolwiek sensownego zagrał. Podpowiem, przeciwko żadnemu. W tym meczu już nawet Xavi lepiej grał, a Iniesta więcej zagrożenia stworzył przez kilkanaście minut gry w osłabieniu niż Fabregas przez cały mecz kiedy Barcelona grała jeszcze w 11. Mam nadzieję, że ten oraz mecz z Man City uświadomi wam, iż ten którego macie za tak wspaniałego kreatora gry, nie potrafi grać przeciwko jakiemukolwiek lepszemu zespołowi. O Tello już nie wspomnę, bo to zawsze był zawodnik jednego zwodu i uderzenia na wzór Henry'ego, przy czym temu ostatniemu to chociaż wychodziło. Mam nadzieję, że w niedługim czasie zostaną tu tylko prawdziwi kibice barcelony, którzy pamiętają jeszcze posuchę końca lat 90', nieudany zaciąg Holendrów, wybitnego Ronaldo, zdradę Figo oraz odrodzenie za sprawą magii Ronaldinho. Oby ten rok przyniósł w końcu przełom i uzmysłowił zarządowi, dyrektorowi sportowemu oraz trenerowi potrzebę przebudowy. Nie chodzi mi jednak o wyprzedaż wszystkich zawodników grających w dzisiejszym meczu, ale oddzielenie ziarna od plew, a także o wypracowania rzeczywiście działającego planu B, kiedy w meczu zwyczajnie nie idzie. Pozdrawiam wiernych kibiców Barcelony, którzy są wierni jej niezależnie czy wygrywa, czy przegrywa, oraz bez względu na to jakie tytuły zdobywa. To mój pierwszy oraz ostatni komentarz zarazem, choć co jakiś czas czytam feletiony i artykuły na niniejszej stronie. Zwyczajnie nie mam czasu jednak na większe i bardziej aktywne w niej zaistnienie, bądź sprzeczanie się z kibicami ero Messiego. Peace.

0

Dziwi mnie, że ktokolwiek w tym meczu czepia się akurat Iniesty. Jeśli chodzi o Xaviego czy Pedro to faktycznie każde spotkanie z piłką to strata. Iniesta pokazał kilka ciekawych zagrań, ale prawdę mówiąc co ma z tego wyjść jeśli on nie ma komu tej piłki podać na wykończenie? Przejdzie 1-2 graczy Malagi i na 3cim się zwyczajnie kończy. Może lepiej by to wyglądało gdyby Fabs bardziej się jednak trzymał tego środka pola karnego, a nie człapał bez celu to tu, to tam..

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?