BoomBitch
Użytkownik zbanowany
Dołączył/a: luty 2017
3 obserwujących
3 obserwowanych
Użytkownik zbanowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
I?
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
4
Śmiesznie jest :')
Zacznę od Viniciusa Juniora... Ktoś przejmuję się tym, że on nie zasili naszych szeregów? Ludzie, przecież prócz udanych MŚ nie pokazał dotąd absolutnie nic... Ba, przecież jak informuje Globoesporte przed obecnym sezonem 4 zawodników Flamengo z rocznika 2000 zostało nagrodzonych tym, że mogli przygotowywać się do rozgrywek 16/17 z pierwszą drużyną... I muszę wszystkich fanów tego "Nowego Neymara" zdziwić... Wśród najlepszych 4 zawodników nie było Viniciusa!
Co więcej. Kilku grajków, z jego rocznika(a nawet młodsi), ponoć pod względem sportowym wyróżniają się bardziej od niego! Jak chociażby João Fernando, który tak samo jak V.Junior występuje w drużynie Flamengo U-20, a jest jeszcze o rok młodszy. Nie porównuje się ich, ponieważ Fernando występuje na pozycji nr.1, co jednak nie zmienia faktu, że jest bardziej wyróżniającą się postacią pod względem sportowym.Mimo wszystko, nie mogę zaprzeczyć temu, że Vinicius posiada fajną technikę i jest w miarę skuteczny.
Jednak śmiem twierdzić, że nigdy nawet nie zbliży się poziomem do Ney’a to faktycznie przypomina jego styl gry. Prowokuje, robi wymyślne sztuczki, cieszynki itd.. A to ludzie kochają… Naprawdę nie uważam, żeby był on jakiś niesamowity. Przecież świadczy o tym najlepiej fakt, że jego najpiękniejsza bramka, która obiegła świat, była próbą dośrodkowania ;)
Mimo iż wiele transferów Florka wyszło zaje… to ten nie wyjdzie mu na plus. Jeśli kupiłby go za 20 baniek, to może. Ale za 60? Nie żartujcie…
4
Węgrzyn mówi, że Real był dziś nie do pokonania... Pierdo*enie o Szopenie! Ten sam Real poległ z hukiem przeciw nam na Bernabeu. To po prostu "rozpędzona machina Simeone" - jak to maszyny mają w zwyczaju, uszkodziła się.
15
Komentarz usunięty
15
Naszła mnie pewna dygresja... Nie wiem do końca gdzie miałbym się z nią podzielić - więc padło na Was... Wybaczcie ;)
JAK JA KOCHAM POLSKĘ! Kurva czy w jakimkolwiek innym zakątku świata ludzie byliby w stanie zebrać się RAZEM i zrobić coś takiego jak my?
Mam na myśli choćby nawet dzisiejsze głosowanie na najlepszego piłkarza miesiąca Premier League przeprowadzone przez Sky Sports. Nikt przecież nie ma wątpliwości, że Polak nie powinien w ogóle znaleźć się w tym towarzystwie. Lecz, dzięki temu, że Grosik urodził się w najpiękniejszym kraju, z piękną historią - ten konkurs "padnie jego łupem" . Mówię o Polsce jako o najpiękniejszym państwie, a wiecie dlaczego? Dlatego, że prócz tego żyjemy też w najbardziej zburaczałym i - mówiąc szczerze - jednym z najbardziej patologicznych krajów na świecie! Co sprawia, że jesteśmy najbardziej wyjątkowi! Piękne!
Nikt nie ma takiej mentalności jak my! Przecież nie mówi się o Amerykanach, Anglikach, Hiszpanach nawet nie o Irlandczykach, że są najbardziej szalonymi ludźmi na świecie, ale tak gada się - o nas! Jedni się tego wstydzą - drugim to schlebia. Prawda jest jednak taka, że cały świat zazdrości Nam tej mentalności - jeśli miałbym sprowadzić tutaj wszystko do futbolu (a wypadałoby) to przecież każdy naród chciałby mieć takich kibiców jak my! Na reprezentacji Hiszpanii, Francji czy Włoch doping ogranicza się do monotonnego wykrzykiwania nazwy swojego narodu i nazwisk swoich gwiazd, a u Nas? Przypomnę choćby mecz Polska-Holandia w Gdańsku i "Jeśli widzicie, że ktoś nie wspiera naszych, możecie wziąć ode mnie pałę i mu wyjebać" - krzyczał "prowadzący doping" - grubas... Jedni powiedzą tu o buractwie - jednak ja właśnie to w Nas kocham. O dopingu kibiców klubowych nawet nie chcę mi się wspominać. Przecież garstka ultrasów Legii przekrzyczała całą Amsterdam Arenę!
Fajnie, żyć w Polsce :'D
0
Beka.
0
Okej, ale chodzi mi mniej więcej o coś w ten deseń ;)
0
Znacie może jakieś anegdoty piłkarskie? Coś w rodzaju tej jaką opowiedział Iniesta w swojej książce o Ronaldinho (chodzi mi o tą, że Ronnie do wszystkich zadzwonił przed El Clasico i powiedział, iż odchodzi po sezonie do Realu)... Jeśli tak, to byłbym wdzięczny jeśli podesłalibyście jakiegoś linka - whatever :D
0
Aha (?)
8
Fcbarca.com to nie notatnik. Nie musisz pisać ksyw ludzi, którym odpowiadasz, wystarczy odpowiedzieć na komentarz ;)
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
Eurosport* Onet tylko "przekazał dalej" ten tekst...
0
Alba pokazał klasę w El Clasico - zagrał z polotem, ale i bardzo odpowiedzialnie :) Mimo, że widać było podczas meczu iż Bale jest jeszcze kontuzjowany - to nie wydaję mi się, by Mathieu potrafił wygrywać z nim pojedynki biegowe, a Alba nie pozostawił krUlowi Walii, absolutnie żadnych złudzeń ;)
Jest dla nas bardzo ważnym piłkarzem, o którym spokojnie można mówić, że ma DNA Barcy i jest też jednym z najlepszych bocznych obrońców na świecie, a co za tym idzie - NIE DO RUSZENIA...
9
Patrzę teraz na komentarze osób, które się jeszcze wczoraj śmiały z tego, że Barca się skończyła i jest mi przykro... Tak z głębi serca - naprawdę cholernie przykro...
Obejrzałem niedawno - nie do końca nawet wiem dlaczego, film Nitrozyniaka pt. "Bycie kibicem Realu wcale nie jest takie łatwe"... I mimo, że został on nagrany (wydawać by się jeszcze wtedy mogło) w odpowiednim momencie, który z pozoru był piękny dla przeciętnego kibica Galacticos i tylko po to by dać pstryczka w nos Cules - byśmy poczuli się tak jak oni, kibice Realu, podczas licznych porażek w ostatnich latach...
To naprawdę zauważyłem, że coś w tym jest. Że faktycznie Smietankowi są w ostatnich latach (rzecz jasna prócz wyjątków) tylko tłem dla Blaugrany. Bo gdy my mieliśmy Messiego jako wychowanka - oni mieli Portillo, w środku u nas brylował Xavi - u nich kaleczył Gravesen... Gdy my wygrywaliśmy z Guardiolą, jako trenerem - oni walczyli z całym światem, bo rolę szkoleniowca pełnił w Realu Mou... Takich przypadków było bardzo wiele i kibice Galacticos - powiedzmy sobie - troszeczkę młodsi, praktycznie zawsze musieli oglądać nasze plecy. Nawet teraz, gdy wydaję się, że PO TYLU latach wracają na szczyt... MY LEJEMY ICH W KALSYKU NA BERNABEU!
Dla nas to piękne - dla nich tragedia.
VEB!
5
Kiedyś, za czasów moich wakacji w Madrycie (jakieś 3/4 lata temu) poznałem pewnego kibica Realu Madryt - Jose... Choć go nie polubiłem (bo był/jest to człowiek strasznie zadufany w sobie [z zawodu... Doktor!]. Jak mawiał kalsyk "taki troszeczkę "ą", "ę" przez bibułkę") to los chciał, że podczas mojego pobytu w Hiszpanii cały czas na siebie wpadaliśmy, w skutek czego - pewnego razu wymieniliśmy się telefonami...
Przez te kilka lat nie mieliśmy ze sobą żadnego kontaktu... Aż przed chwilą - patrzę w telefon, a tam SMS od niego... Brzmiał tak: "Puta desgracia superman Messi"...
4
Naprawdę tylko i wyłącznie to, że zarząd może wybrać w następnym sezonie na pierwszego trenera Unzue, pozbawia Cię emocji dotyczących dzisiejszego Klasyku?
Na dodatek, tak ważnego Klasyku?! Nie żebym twierdził, że pozostałe były nieważne, ale zazwyczaj gra toczyła się tylko/aż o prestiż... W dzisiejszym przypadku chodzi również o tabelę ligową - a to tylko dodaje smaczku.
Kawałek pewnego tekstu, który doskonale oddaje klimat dzisiejszego meczu, meczu o 6 punktów...
"Przecież jeśli jutro zwycięzcą zostanie Real to, Barcelona – choćby skały srały – nie odrobi 6-punktowej straty, ponieważ do końca sezonu pozostanie wówczas zaledwie pięć kolejek… Ponadto przecież nie wolno zapominać o tym iż Real ma jeden mecz zaległy i swoją przewagę mogą zwiększyć, później nawet do 9 oczek, ale tak naprawdę – nie oszukując się – 6 punktów, na tym etapie rozgrywek, tak czy siak przekreśla jakiekolwiek szanse na mistrzostwo Dumy Katalonii, która jutro nie może pozwolić sobie na jakąkolwiek stratę punktów… Jednak jeśli to Barcelona wyjdzie z jutrzejszego pojedynku zwycięsko to… „gra o tron” będzie trwała do ostatniej kolejki. Przyjmując, że podopieczni Enrique faktycznie jutro zgarną całą pulę, a drużyna prowadzona przez Zidane’a wygra nawet mecz zaległy (co wcale przecież nie jest takie pewne) to wystarczyć będzie jedno potknięcie Galacticos (które Blaugrana oczywiście będzie musiała wykorzystać) i przez słabszy bilans bramkowy drużyna z Madrytu spadnie na drugie miejsce w tabeli…"
0
Tylko w ważniejszych meczach... Bowiem w spotkaniach przeciw Leganes czy innym Alaves dalej obserwujemy jeden wielki piknik na trybunach. Czego jak czego, ale "sztuki kibicowania" Hiszpanie mogą nam pozazdrościć...
0
Odbijając od tematu Barcy, bo bez przekleństw nie potrafię tego skomentować...
Higuain gra dziś DNO...
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
Gestem zmarnowania u Lucho, jak i myślę, że u większości z Nas jest już śmiech. ILE MOŻNA BIĆ GŁOWĄ W MUR?
1
Skłamałbym, gdybym powiedział, że pierwsza połowa nie napawa mnie optymizmem, bo... napawa! Barca stworzyła sobie, bodajże 17 sytuacji (?) z czego 9 zakończyła strzałami. Natomiast Juve w mym mniemaniu zagroziło bramce Stegena, tylko raz! Brakuje tylko skuteczności, ale "przy dobrych wiatrach" powinniśmy, wbić Włochom jedną na przełamanie, tym samym otwierając worek z bramkami.
No dobra, w tym ostatnim zdaniu trochę popłynąłem :D
0
Kurde, jak ja nie znoszę takich meczów, gdzie malutkie błędy sędziego przesądzają o losach całego spotkania. Oczywiście, nie można mowić o tym, że Real nic nie grał i sędzia ich pociągnął za uszy do półfinału, bo takie coś byłoby dla podopiecznych Zidane'a krzywdzące. Ale niesmak pozostaje...Tak samo zresztą, jak teraz kibice Bayernu musieli czuć się ultrasi PSG po rewanżu z Barcą.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
Wy też nie możecie oglądać derbów Trójmiasta na Gold Vod Tv?
2
Wszyscy piszą o poziomie sportowym dzisiejszych derbów Milanu, ja włączyłem ten mecz tylko w przerwie meczu Depo - Malaga i jedyne co mnie tu "zachwyca" to poziom sędziowania, reszta miernaaaa... Serie A to chyba najnudniejsza liga na świecie :)
0
Akurat /eska/ nie powinna pisać o jakimkolwiek poziomie czegokolwiek, bo trochę śmierdzi hipokryzją...
0
"Oh, what a goal! It's Danny Rose on his Premier League debut!" - Pamiętacie?
0
A no to, że jest wręcz szalenie odpowiedzialny jak na swój wiek, nie jest to raczej typ Balotellego, nie trzeba bać się o to co zrobi, a czego nie zrobi.
Nie jest przecież codziennością, to iż tak młody grajek jest kapitanem w jakimkolwiek klubie, a w tak "dużym" jak Anderlecht - to wręcz niespotykane...