Tak jak napisałem w temacie wyżej - wierzę, że David Villa wróci do wysokiej formy i okaże się jednym z kluczowych elementów barcelońskiej układanki. Na razie wzmocnienie zespołu kolejnym napastnikiem uważam za zbędne. Za rok będziemy mądrzejsi, jeśli chodzi o Davida, a także wizję gry nowego trenera ( mam nadzieję, że Villa nie będzie ustawiany na skrzydle, gdzie traci sporo ze swoich walorów ). Odnośnie van Persiego - świetny zawodnik, ale wcale nie jest powiedziane, że w Barcelonie wymiatałby tak jak w Arsenalu. W tym miejscu warto wspomnieć, że jego gra w reprezentacji Holandii nie rzuca na kolana - inny system gry, inni zawodnicy i wygląda to bardzo przeciętnie. Jeśli już mówimy o potencjalnych wzmocnieniach Barcy w ataku dużo ciekawszą opcją od Llorente albo van Persiego byłby moim zdaniem LUIS SUAREZ z Liverpoolu. Owszem - jego tegoroczne statystyki nie powalają, ale spory wpływ miały na to problemy dyscyplinarne. A Urugwajczyk to piłkarz kompletny - świetna technika, drybling, gra głową, stałe fragmenty, umiejętność gry na skrzydle, jak i tyłem do bramki. Może z równym powodzeniem grać jako skrzydłowy, albo klasyczna dziewiątka.. Piłkarz świetny do gry kombinacyjnej. I rzecz kto wie czy nie najważniejsza wobec powszechnie znanych problemów Barcy - Luis ma kapitalny strzał z dystansu, dużo lepszy od llorente, Falcao czy van Persiego. Biorąc to wszystko pod uwagę właśnie Urugwajczyka uważałbym za najciekawszą opcję dla Barcy - ale, co już wyraźnie podkreśliłem - ZA ROK, jeśli David Villa nie spełni oczekiwań.
Llorente wyszkoleniem technicznym przewyższa - i to znacznie Falcao. Co nie zmienia faktu, że uważam, że na razie go nie potrzebujemy . Mocno liczę Na Davida - do tematu być może wrócimy za rok ( wątpię, aby napastnik Bilabo po tym sezonie opuścił baskijski klub ).
Skoro taki słabiutki, to może będziesz łaskaw napisać coś lepszego.
Gwoli wyjaśnienia - nie trawię Wybiórczej i pseudoartykulików na temat rzekomych kiboli, ale Stec ma wiedzę i pisze ciekawie. Byłoby wszystko ok. gdyby właśnie nie czepiał się kibiców .
Natomiast teza o tym jakoby Barca była najlepszą drużyną w historii mimo całej genialności ekipy Guardioli na wyrost - do Ajaksu z lat 70. czy Milanu Sacchiego jeszcze trochę brakuje.
Poza kategorią Najlepszy Młody Piłkarz nie mam zastrzeżeń. Bardzo dobre wybory, a klasyfikacja w kategorii Najlepszy Piłkarz wręcz idealna. I właśnie tak powinna wyglądać pierwsza dziesiątka Złotej Piłki, a wówczas nie byłoby takich kontrowersji.
Dziecko - idź do mamusi, to naprawdę nie miejsce dla ciebie. Pooglądaj pokemony, bo to jedyna rzecz, która pasuje do twego intelektu.
A co do statystyk - rzuca się w oczy liczba niedokładnych podań Xaviego, 22 to jak na niego dużo.
Kiedyś musiał przyjść słabszy mecz, tylko zastanawiam się ile w tym zasługi graczy Bilbao, a ile Blaugrany. Czy to kwestia lekceważenia rywala, dekoncentracji przed świętami. Może chcą odpuścić CdR i skupić się wyłącznie na lidze i CL.
Prawdę poznamy w rewanżu, bo nie wierzę, aby ze zmotywowaną Barceloną Baskowie mieli jakiekolwiek szanse.
Skoro taki słabiutki, to może będziesz łaskaw napisać coś lepszego.
Gwoli wyjaśnienia - nie trawię Wybiórczej i pseudoartykulików na temat rzekomych kiboli, ale Stec ma wiedzę i pisze ciekawie. Byłoby wszystko ok. gdyby właśnie nie czepiał się kibiców .
Natomiast teza o tym jakoby Barca była najlepszą drużyną w historii mimo całej genialności ekipy Guardioli na wyrost - do Ajaksu z lat 70. czy Milanu Sacchiego jeszcze trochę brakuje.
1. Sneijder ( nie trawię Interu, ale oglądając dużo jego spotkań, a także mecze uwielbianej przeze mnie reprezentacji Holandii doceniam życiową formę i także niewątpliwe szczęście w wielu sytuacjach, które sprzyja lepszym . Nie został bohaterem finału mundialu tylko przez Robbena, który zmarnował jego genialne podanie ).
2. Iniesta ( sezon trwa i w mojej ocenie nadal ma szansę na pierwsze miejsce, bo wreszcie gra i wg mnie obok Xaviego jest najmocniejszym punktem Barcy, obecnie formę ma wyższą od Messiego ).
3. Xavi ( przez cały sezon równy, ale zabrakło mi w jego wykonaniu choć JEDNEGO NAPRAWDĘ GENIALNEGO WYSTĘPU NA MUNDIALU, którym przyćmiłby wszystkich i wszystko. Nie zrozumcie mnie źle - grał poprawnie, ale nie tak wybitnie jak przez 90 procent sezonu ligowego ).
4. Messi ( pierwsza połowa sezonu genialna, teraz nieco słabszy, co nie znaczy , że słaby. Nie tak równy, jak wiosną . No i ta Argentyna - tu też Leo nie grał źle, ale w odróżnieniu od Sneijdera nie miał piłkarskiego farta, a on obok umiejętności też ma znaczenie ).
5. Forlan ( w zasadzie mógłby być nawet wyżej, ale ... zbyt mało oglądam meczów Atletico, aby w pełni obiektywnie go ocenić. Ale kluczowe mecze sezonu w wykonaniu Urugwajczyka bez dwóch zdań wybitne ).
Paweł_P i dns całkowicie się zgadzam , taktyka Brazylii sprawdza się , niby więc dlaczego mają coś zmieniać . Nie jest to w żadnym wypadku antyfutbol - przykładem takowego były popisy Grecji , Szwajcarii czy też Słowacji (wyłączając ich mecz z Włochami ) . Gra Brazylii naprawdę może zaimponować - umiejętności techniczne wszystkich bez wyjątku graczy pozwalają na znakomite kontrataki , wystarczają dwa , trzy dokładne podania i mamy stuprocentową sytuację . Do tego świetne warunki fizyczne które przydają się przy stałych fragmentach gry zarówno pod swoją , jak i przeciwną bramką . Nie zgadzam się z porównaniami canarinhos do Interu - tam środkowi obrońcy niemal w ogóle nie podejmowali akcji ofensywnych ( taktyka Mourinho uniemożliwiała jakąkolwiek improwizację i swobodę ) . A w Brazylii nawet defensywny pomocnik potrafi indywidualną akcją rozerwać obronę przeciwnika (patrz Ramires przy trzeciej bramce ) . Na tle Brazylii Hiszpania prezentuje się na razie kiepsko . Mecz z Portugalią da odpowiedż jaka jest faktyczna dyspozycja La Roja . Obrona portugalska prezentuje się bardzo solidnie i przełamanie jej nie będzie sprawą łatwą .
W uzupełnieniu - to Sneijder był najlepszym asystentem poprzedniej edycji Ligi Mistrzów. Większość bramek Milito padła po jego podaniach lub przynajmniej miał wydatny udział w akcji. Do tego w zeszłym sezonie świetnie wykonywał rzuty wolne w CL i Serie A.
O mistrzostwach świata w jego wykonaniu napisano już dużo. Dodam, że był kluczowym piłkarzem - obok Robbena - we wszystkich spotkaniach fazy pucharowej. także finał, gdzie Hiszpanie umiejętnie ograniczyli jego walory , nie był w jego wykonaniu zły - przecież to po jego genialnym podaniu Robben zmarnował setkę.
Mói się o Xavim - miał bardzo dobry sezon, ale z pewnością miewał lepsze. Poza tym : w ilu meczach Xavi indywidualnie zdominował mecz ? Ja pamiętam dwa : z Realem na SB i z Arsenalem w Londynie. Słabszych rywali nie liczę.
Za to na mundialu grał poprawnie, ale nic ponad to. Żaden z jego występów nie był tak dobry, jak na Euro 2008, gdzie zasłużenie zgarnął tytuł najlepszego piłkarza imprezy. Tu był w cieniu Villi oraz Iniesty.
Pod tym względem - dominowania spotkań bez dwóch zdań nie ma różnych Leo Messi. Tylko, że Argentyńczykowi zabrakło szczęścia ( bo nie formy ) i większego wsparcia kolegów na mundialu, zawiódł też w kluczowym dwumeczu z Interem.
Ostatecznie każdy z tej trójki mógłby otrzymać tę nagrodę, ale cóż... wygrać może tylko jeden i będzie nim prawdopodobnie Holender.
Jest jeszcze Diego Forlan, ale jego przekleństwem jest to, że nie występuje w tak medialnym klubie, jak wymieniona trójka, stąd też szanse na końcowy triumf ma mniejsze.
Za to rozpatrywanie Andresa Iniesty w kontekście triumfu zdecydowanie na wyrost choć z drugiej strony Zidane kiedyś dostał nagrodę za dwie bramki w finale World Cup '98, więc czemu nie Andres...
Komentarze
0
Tak jak napisałem w temacie wyżej - wierzę, że David Villa wróci do wysokiej formy i okaże się jednym z kluczowych elementów barcelońskiej układanki. Na razie wzmocnienie zespołu kolejnym napastnikiem uważam za zbędne. Za rok będziemy mądrzejsi, jeśli chodzi o Davida, a także wizję gry nowego trenera ( mam nadzieję, że Villa nie będzie ustawiany na skrzydle, gdzie traci sporo ze swoich walorów ). Odnośnie van Persiego - świetny zawodnik, ale wcale nie jest powiedziane, że w Barcelonie wymiatałby tak jak w Arsenalu. W tym miejscu warto wspomnieć, że jego gra w reprezentacji Holandii nie rzuca na kolana - inny system gry, inni zawodnicy i wygląda to bardzo przeciętnie. Jeśli już mówimy o potencjalnych wzmocnieniach Barcy w ataku dużo ciekawszą opcją od Llorente albo van Persiego byłby moim zdaniem LUIS SUAREZ z Liverpoolu. Owszem - jego tegoroczne statystyki nie powalają, ale spory wpływ miały na to problemy dyscyplinarne. A Urugwajczyk to piłkarz kompletny - świetna technika, drybling, gra głową, stałe fragmenty, umiejętność gry na skrzydle, jak i tyłem do bramki. Może z równym powodzeniem grać jako skrzydłowy, albo klasyczna dziewiątka.. Piłkarz świetny do gry kombinacyjnej. I rzecz kto wie czy nie najważniejsza wobec powszechnie znanych problemów Barcy - Luis ma kapitalny strzał z dystansu, dużo lepszy od llorente, Falcao czy van Persiego. Biorąc to wszystko pod uwagę właśnie Urugwajczyka uważałbym za najciekawszą opcję dla Barcy - ale, co już wyraźnie podkreśliłem - ZA ROK, jeśli David Villa nie spełni oczekiwań.
0
Llorente wyszkoleniem technicznym przewyższa - i to znacznie Falcao. Co nie zmienia faktu, że uważam, że na razie go nie potrzebujemy . Mocno liczę Na Davida - do tematu być może wrócimy za rok ( wątpię, aby napastnik Bilabo po tym sezonie opuścił baskijski klub ).
0
lupus
Skoro taki słabiutki, to może będziesz łaskaw napisać coś lepszego.
Gwoli wyjaśnienia - nie trawię Wybiórczej i pseudoartykulików na temat rzekomych kiboli, ale Stec ma wiedzę i pisze ciekawie. Byłoby wszystko ok. gdyby właśnie nie czepiał się kibiców .
Natomiast teza o tym jakoby Barca była najlepszą drużyną w historii mimo całej genialności ekipy Guardioli na wyrost - do Ajaksu z lat 70. czy Milanu Sacchiego jeszcze trochę brakuje.
0
Poza kategorią Najlepszy Młody Piłkarz nie mam zastrzeżeń. Bardzo dobre wybory, a klasyfikacja w kategorii Najlepszy Piłkarz wręcz idealna. I właśnie tak powinna wyglądać pierwsza dziesiątka Złotej Piłki, a wówczas nie byłoby takich kontrowersji.
0
Dziecko - idź do mamusi, to naprawdę nie miejsce dla ciebie. Pooglądaj pokemony, bo to jedyna rzecz, która pasuje do twego intelektu.
A co do statystyk - rzuca się w oczy liczba niedokładnych podań Xaviego, 22 to jak na niego dużo.
Kiedyś musiał przyjść słabszy mecz, tylko zastanawiam się ile w tym zasługi graczy Bilbao, a ile Blaugrany. Czy to kwestia lekceważenia rywala, dekoncentracji przed świętami. Może chcą odpuścić CdR i skupić się wyłącznie na lidze i CL.
Prawdę poznamy w rewanżu, bo nie wierzę, aby ze zmotywowaną Barceloną Baskowie mieli jakiekolwiek szanse.
0
lupus
Skoro taki słabiutki, to może będziesz łaskaw napisać coś lepszego.
Gwoli wyjaśnienia - nie trawię Wybiórczej i pseudoartykulików na temat rzekomych kiboli, ale Stec ma wiedzę i pisze ciekawie. Byłoby wszystko ok. gdyby właśnie nie czepiał się kibiców .
Natomiast teza o tym jakoby Barca była najlepszą drużyną w historii mimo całej genialności ekipy Guardioli na wyrost - do Ajaksu z lat 70. czy Milanu Sacchiego jeszcze trochę brakuje.
0
Krótko i na temat :
1. Sneijder ( nie trawię Interu, ale oglądając dużo jego spotkań, a także mecze uwielbianej przeze mnie reprezentacji Holandii doceniam życiową formę i także niewątpliwe szczęście w wielu sytuacjach, które sprzyja lepszym . Nie został bohaterem finału mundialu tylko przez Robbena, który zmarnował jego genialne podanie ).
2. Iniesta ( sezon trwa i w mojej ocenie nadal ma szansę na pierwsze miejsce, bo wreszcie gra i wg mnie obok Xaviego jest najmocniejszym punktem Barcy, obecnie formę ma wyższą od Messiego ).
3. Xavi ( przez cały sezon równy, ale zabrakło mi w jego wykonaniu choć JEDNEGO NAPRAWDĘ GENIALNEGO WYSTĘPU NA MUNDIALU, którym przyćmiłby wszystkich i wszystko. Nie zrozumcie mnie źle - grał poprawnie, ale nie tak wybitnie jak przez 90 procent sezonu ligowego ).
4. Messi ( pierwsza połowa sezonu genialna, teraz nieco słabszy, co nie znaczy , że słaby. Nie tak równy, jak wiosną . No i ta Argentyna - tu też Leo nie grał źle, ale w odróżnieniu od Sneijdera nie miał piłkarskiego farta, a on obok umiejętności też ma znaczenie ).
5. Forlan ( w zasadzie mógłby być nawet wyżej, ale ... zbyt mało oglądam meczów Atletico, aby w pełni obiektywnie go ocenić. Ale kluczowe mecze sezonu w wykonaniu Urugwajczyka bez dwóch zdań wybitne ).
6. Puyol.
7. Casillas.
8. Pique.
9. Villa.
10. Robben
Dalej przepaść - długo, długo nic.
0
Paweł_P i dns całkowicie się zgadzam , taktyka Brazylii sprawdza się , niby więc dlaczego mają coś zmieniać . Nie jest to w żadnym wypadku antyfutbol - przykładem takowego były popisy Grecji , Szwajcarii czy też Słowacji (wyłączając ich mecz z Włochami ) . Gra Brazylii naprawdę może zaimponować - umiejętności techniczne wszystkich bez wyjątku graczy pozwalają na znakomite kontrataki , wystarczają dwa , trzy dokładne podania i mamy stuprocentową sytuację . Do tego świetne warunki fizyczne które przydają się przy stałych fragmentach gry zarówno pod swoją , jak i przeciwną bramką . Nie zgadzam się z porównaniami canarinhos do Interu - tam środkowi obrońcy niemal w ogóle nie podejmowali akcji ofensywnych ( taktyka Mourinho uniemożliwiała jakąkolwiek improwizację i swobodę ) . A w Brazylii nawet defensywny pomocnik potrafi indywidualną akcją rozerwać obronę przeciwnika (patrz Ramires przy trzeciej bramce ) . Na tle Brazylii Hiszpania prezentuje się na razie kiepsko . Mecz z Portugalią da odpowiedż jaka jest faktyczna dyspozycja La Roja . Obrona portugalska prezentuje się bardzo solidnie i przełamanie jej nie będzie sprawą łatwą .
0
W uzupełnieniu - to Sneijder był najlepszym asystentem poprzedniej edycji Ligi Mistrzów. Większość bramek Milito padła po jego podaniach lub przynajmniej miał wydatny udział w akcji. Do tego w zeszłym sezonie świetnie wykonywał rzuty wolne w CL i Serie A.
O mistrzostwach świata w jego wykonaniu napisano już dużo. Dodam, że był kluczowym piłkarzem - obok Robbena - we wszystkich spotkaniach fazy pucharowej. także finał, gdzie Hiszpanie umiejętnie ograniczyli jego walory , nie był w jego wykonaniu zły - przecież to po jego genialnym podaniu Robben zmarnował setkę.
Mói się o Xavim - miał bardzo dobry sezon, ale z pewnością miewał lepsze. Poza tym : w ilu meczach Xavi indywidualnie zdominował mecz ? Ja pamiętam dwa : z Realem na SB i z Arsenalem w Londynie. Słabszych rywali nie liczę.
Za to na mundialu grał poprawnie, ale nic ponad to. Żaden z jego występów nie był tak dobry, jak na Euro 2008, gdzie zasłużenie zgarnął tytuł najlepszego piłkarza imprezy. Tu był w cieniu Villi oraz Iniesty.
Pod tym względem - dominowania spotkań bez dwóch zdań nie ma różnych Leo Messi. Tylko, że Argentyńczykowi zabrakło szczęścia ( bo nie formy ) i większego wsparcia kolegów na mundialu, zawiódł też w kluczowym dwumeczu z Interem.
Ostatecznie każdy z tej trójki mógłby otrzymać tę nagrodę, ale cóż... wygrać może tylko jeden i będzie nim prawdopodobnie Holender.
Jest jeszcze Diego Forlan, ale jego przekleństwem jest to, że nie występuje w tak medialnym klubie, jak wymieniona trójka, stąd też szanse na końcowy triumf ma mniejsze.
Za to rozpatrywanie Andresa Iniesty w kontekście triumfu zdecydowanie na wyrost choć z drugiej strony Zidane kiedyś dostał nagrodę za dwie bramki w finale World Cup '98, więc czemu nie Andres...
0
Poprawka ( w mój tekst wkradły się dwie niedokładności ):
mówi się o Xavim
nie ma równych Leo Messi.