Priorytetem Joana Laporty jest oczywiście pozostanie Leo Messiego w Barcelonie. Mundo Deportivo podaje dziś, że zdaniem zarządu tak właśnie się stanie, a decyzja Argentyńczyka o odejściu byłaby odebrana jako duże zaskoczenie.
Messi wciąż bardzo wiele daje drużynie pod względem sportowym, co pokazuje jego 30 bramek w lidze, oraz marketingowym, wydatnie zwiększając przychody klubu. Jego pozostanie z pewnością „opłaca się” Barcelonie. TV3 oraz MD informują, że przedstawiona mu oferta to dwuletni kontrakt z obniżką pensji oraz późniejsze odejście do MLS i powrót do FC Barcelony w innej roli, np. do fundacji lub struktury sportowej. Onda Cero wymieniała w tym kontekście wynagrodzenie rzędu 250 mln euro przez 10 lat. Zagrożeniem dla Barçy wciąż pozostaje jednak PSG, które będzie potrzebowało nowej gwiazdy w przypadku sprzedaży Mbappe.
Nie od dziś powtarza się, że 34-latek na pierwszym miejscu stawia projekt sportowy oraz zdobywanie tytułów. Joan Laporta zapowiedział wczoraj wieczorem duże zmiany, ogłaszając „koniec cyklu” i konieczność podejmowania decyzji. Dotyczy to z pewnością kadry oraz sztabu szkoleniowego. Otoczenie Messiego miało sugerować, że Leo poczeka być może z ostateczną decyzją aż do zakończenia Copa América. W ten sposób będzie już mniej więcej wiedział, kto przyjdzie do klubu, a kto z niego odejdzie.
Komentarze (24)