Barcelona - Celta: najlepsze, najgorsze wg FCBarca.com

Błażej Gwozdowski

16 maja 2021, 21:08

51 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

1:2

Herb FC Barcelona

RC Celta Vigo

CEL

  • Lionel Messi 28'
  • 38', 89' Santi Mina 

Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego meczu przeciwko Celcie Vigo zdaniem Redakcji FCBarca.com?

Najlepsze: doskonałe podsumowanie sezonu

Już przed tym meczem szanse na tytuł były iluzoryczne. Dzisiaj Barcelona zaprezentowała niemal wszystkie problemy, jakie ciągną się za zespołem od jesieni. W decydujących momentach ponownie nie było środkowego napastnika, Lenglet wyleciał z boiska po bardzo nierozsądnej interwencji, a kiedy wynik wymykał się z rąk, to nie widzieliśmy oczekiwanego wzrostu intensywności. Nawet Ter Stegen swoim wyczuciem przy dośrodkowaniach przypomniał o swojej największej bolączce. Jednocześnie widzieliśmy jednak asystę Busquetsa, bardzo solidny mecz Moriby, twardego i groźnego pod bramką rywali Araujo oraz co najmniej kilka dobrych akcji na skrzydłach. Już dawno dyrekcja sportowa nie miała tak klarowanie określonych zasobów. Pozytywy są, choć oczywiście braków zdecydowanie więcej.

Najgorsze: nikt już nie myślał o tytule

Każdy kibic w podobnej sytuacji chciałby zobaczyć walkę. Nie jest ważne, czy o punkty na wagę nadziei, czy o swoją przyszłość w klubie. Tymczasem dzisiaj widzieliśmy raczej bezradność, a zamiast wzajemnej mobilizacji tylko spuszczone spojrzenia. Mimika Ronalda Koemana także nie pozostawiała złudzeń - w walkę do końca nikt już nie chciał wkładać wysiłku.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Bardzo solidny mecz Moriby? Rozumiem, że klepanie w środku pola i brak błędu na wagę bnramki wystarczy w tym klubie, żeby zaliczyć solidny mecz? Zagrał bardzo średnio, nie dawał nic w ataku ani w obronie, po prostu BYŁ.

Oczywiście możemy krytykować wypuszczenie Suareza,ale on się przysłużył FCB 1)zwolnił miejsce 2) może jest osobą ,która zabierze tytuł Realowi. W Atletico to jedyny zawodnik ,który nie musi wracać ,stąd jeszcze strzela,tam jest jednym z wielu,u nas był Alba,Messi i Suarez -schemat który upadł 4 lata temu.

Widać od kilku lat ,że nie ma prawego skrzydła ,nawet jeśli Dembele czy Dest podjadą pod 16m to nie ma do kogo zagrać bo cała ferajna (Alba,Griezman,Messi,Bussi ,Pedro)maja zakodowane ,że tylko z tamtej strony może Alba podać Messiemu. Bussi owszem poprawił sie jako osoba grajaca do przodu ale opierać siłę rozgrywania z przodu na 2-óch dziadkach to przesada(Messi i Bussi).Pedro ;jest ale go nie ma,Griezman -bardziej obronca niż napastnik, Moriba -poza wiatrem nie robi nic,za to wszyscy wieszają psy na Dembele ,który próbuje czasem coś 1 na 1 ale wsparcia ma "ZERO".Mimo nędznej umiejętności grania z przodu nadal wchodzą Trincao i Dunczyk a nieobliczalny ale z polotem Puig gra ogony.Z całym szacunkiem dla Moriby ,wolę Puiga (przynajmniej coś się dzieje) i zamiast 2óch rezerwowych napastników,wolałbym zobaczyć KOnrada i Collado.Jak dojdzie Aguero to znowu wiek z przodu będzie 32 lat i młodzi pójda w odstawkę .Na miejscu Dembele też bym nie podpisał kontraktu ,bo będą prze nim nowi (Aguero i Depay). Może by było lepiej jakby Messi odszedł bo wszyscy wiedzą ,że on to FCB ,która już nie daje rady bo wiek nie ten. Trzeba składać pakę od nowa i dopóty Messi będzie grał wszystkie piłki będa kierowane do niego, czyli niedobrze.

Myślę, że powinniśmy dalej grać powolny futbol, oparty o nabijanie podań i w każdej akcji czekać aż Messi dotruchta na pozycję. Jak pokazuje ten sezon, jest to klucz do sukcesu, zwłaszcza przeciwko ekipom broniącym się głęboko na swojej połowie.

Ostatnim trenerem, który miał pomysł na grę drużyny był Luis Enrique. I już on widział, że albo odstawi się tiki-takę na rzecz różnicowania tempa rozgrywania akcji i szybkiego, bezpośredniego przemieszczania piłki w pole karne rywala, albo drużynie grozi stagnacja.

oni juz od ladnych paru sezonow tak maja, to nie jet zadne odkrycie, a tym bardziej wina trenera, moze przegapiono czas na odejscie i teraz to juz przez zasiedzenie sa w tym klubie, a i o "transferach" w ostatnch latach moznaby sie rozpisywac

Podstawa to zbudować obronę -bo to co robią obrońcy to kryminał !
Kilku oldbojów sprzedać,oddać wywieźć do lasu.

Najgorsze jest to że ta drużyna nawet jak jest okazja do szybkiej kontry to z uporem maniaka zwalnia grę i próbuje budować ten swój powolny atak pozycyjny. O panach Langlet i Pique w obronie to już nie wspomnę bo to jest sabotaż.

Najlepsze - dobrze, ze to juz koniec sezonu.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Jest Leo i dalej jest nicość, przepaść piłkarska i bijąca różnica między nim a resztą tej zbieraniny Koemana. Drużyną to my będziemy się nazywać jak naszym zawodnikom wyrosną jaja by walczyć a nie liczyć kasę i minuty do wakacji!

Najlepsze, nie mam przykladow. Najgorsze, nie wiem od czego zaczac.

Najlepsze - ostatnia kolejka przed nami i koniec sezonu

ten zespol po prostu od paru lat jest mentalnie spalony. Po Romie sie dalo jeszcze podniesc. natomiast po pierwszych 45min rewamzu z Liverpoolem juz nie. I teraz sie to ciagnie...wazne mecze zawalamy. I to juz nie tylko z najlepszymi ale np z taka Granada. Mental jest na bardzo slabym poziomie.

Powtorze to co mowilem w trakcie sezonu choc znowu zostane zjedzony. Messi powinien odejsc. Czas naprawde zrobic zmiane pokoleniowa i zaczac robic zespol na ere po Messim, a to nie uda sie z Messim w skladzie bo zawsze bedzie wszystko ustawiane pod niego. Wiem ze Messi wykreca swoje liczby, ze znowu Pichichi itd. Ale w ciezkich chwilach kazdy patrzy na niego a i on sam juz nie ma tego przyspieszenia dryblingu i uderzenia i decyzyjnosci zeby z odpowiednia czestotliwoscia ratowac nam dupska.

Plus Messi bardzo utrudnia ulozenie taktyczne zespolu. Nie mowie ze to Messi jest calym problemem tego zespolu. Mowie ze ma swoj wiek, Barca i tak jest za slaba na zdobycie LL czy LM wiec trzeba budowac budowac i budowac. Koeman jako tako zaczal to robic z mlodymi zawodnikami. Ale czas zeby starsi zawodnicy wzieli wiekszy ciezar gry na siebie a to sie nie stanie z Messim w skladzie.

Kolejny to odejscia powinien byc Pique (choc oczywiscie patrzac tylko na wzgledy sportowe to Pique bylby pierwszy do odejscia a nie Messi). Chlop od dawien dawna glowa jest przy swoich interesach a nie na boisku. Fajnie ze ma doswiadczenie i zdolnosci przywodcze ale w pierwszym skladzie nie moze grac zawodnik ktory pilke nozna traktuje jako dodatkowe hobby bo wtedy brak mu juz motywacji. Powinien na stale usiasc na lawce kosztem Araujo.

I koniecznie trzeba znalezc jakas konkretna alternatywe na LO bo Alba to kolejny psychicznie spalony zawodnik mimo swoich walorow sportowych szczegolnie w ofensywie.

Jak widac poziom jako tako sportowy nie jest naszym problemem tylko psychika i mentalnosc. Tutaj nie ma mentalnosci zwyciezcow - czesciowo przez to ze polowa skladu juz wygrala wszystko co bylo do wygrania i czesciowo przez to ze ta sama polowa skladu dostala najwieksze baty w dziesiaj dostawania batow tak wiele razy z rzedu.

Ktos powie ze bez Messiego to my nawet PK nie wygramy. Ja powiem ze mozliwe ale co z tego, co nam daje ten PK skoro tracimy czas na zbudowanie druzyny na kolejne lata. Druzyny a nie indywidualnosci ktore jak przyjdzie co do czego to patrza na Leo

Dalej liczmy, że z Messim w składzie się wszystko ułoży. Otóż nie. Nie ułoży. Znowu strzeli 30 bramek i będzie polemika jaki jest cudowny. A prawda jest taka że granie wyłącznie pod niego jest hamowaniem naszej drużyny. Zwolnienie zawodnika ze wszystkich zadań defensywnych to jakieś nieporozumienie. Chodzenie, a raczej człapanie kiedy nie idzie, z całkowitym brakiem ambicji, woli walki i charyzmy po prostu wbija nam gwóźdź do trumny.

Najlepsze: Atletico zdobylo gola w 81 a potem w 89 na 2:1 zabierajac szanse Realowi na mistrzostwo... na razie.
Najgorsze: nasze gole padly znowu przy biernej obronie. Przy 1-1 Pique byl 5-6m od uderzajacego. Przy 1-2 Alba ok 3m od dosrodkowujacego. Tak jest co mecz. Tu jest wina Koemana i zaczynam sie zastanawiac czy przyszly sezon to nie bedzie strata czasu. On powinien im zwykle za to nawrzucac do glow co robia zle. Do tej pory stawalem po stronie trenera....

Haha nie ma to, jak chwalenie dosłownie za nic Moriby, bo młody, bo już go trza namaścić, co rusz to strata albo niepotrzebne faule, dwa razy kropnął Panu Bogu w okno, de facto cały czas wzdłuż i wszerz boiska. Gdy tymczasem tylko D10S stanowił pod bramką realne zagrożenie, 14/14 udanych dryblingów, tak się właśnie dostaje pod pole karne, a nie granie cały czas na alibi, jak się dostać pod pole karne nie dryblując czy walić piłki na wolne pole, może dronem czy paralotnią??? Jeno Leo i Busi dziś zasłużyli na pochwalę, aaaa wprowadzając Złotego Chłopca z Bragi w miejsce Dembele, to przemilczę, bo szkoda dostać permanentnym po jajach. MaTs /Piket po prostu TRAGEDIA, podobnie jak Griezmann, aaaa szkoda gadać, ale jeśli wg Was Moriba zagrał przyzwoicie, to nie mam pytań, a na temat gry D10S cichosza, nawet w ostatniej sekundzie meczu to D10S musiał wziąć sprawy w swoje boskie giczoły, niestety, ale piłka minęła słupek o kilka centymetrów, gdzie był Brejtłejt, gdy Leo zagrał kapitalne podanie wzdłuż linii??? @korn234 w pełni się zgadzam z Twoim postem!!! Lenglet - OMG
Brejtłejt miał na nodze piłkę meczową, ale jeśli się z metra nie trafia na pustaka, to na paraolimpiadę trza się udać, a nie kaleczyć herb Barçy.

Najlepsze: został już tylko jeden mecz tego sezonu
Najgorsze: Real ma dalej szanse na mistrza, a My się kolejny wyszliśmy na frajerów

Bardzo dobrze napisane.

Moriba jako zawodnik drugiej linii prawie zadnych odbiorow jedynie udzielal sie troche w akcjach ofenzywnych .Stary Bussi musial walczyc jako jedyny o srodek pola tak sie nie da grac ,zreszta mlodzi w drugiej linii wogole nie walcza bo nie potrafia i z tego tytulu robia przerwe miedzy liniami co jest wynikiem slabej gry obronnej i straty wielu bramek .Pilka to nie tylko atak ale obrona i tak graja najlepsze druzyny

"Tymczasem dzisiaj widzieliśmy raczej bezradność, a zamiast wzajemnej mobilizacji tylko spuszczone spojrzenia"
A Barcelona robi wszystko by zatrzymać naszego charyzmatycznego kapitana.
Chce budować w oparciu o niego nową drużynę. Gratulacje!

A najlepsze w koncówce to to, ze zaczeliśmy o dziwo próbowac kontratakować bez klepania piłki, czego nie było przez cały sezon.

Najgorsze: bye, bye, Messi.

Najlepsze: 3:0 w Finale Ligi Mistrzyń w 20 minucie meczu!

Tylko Rewolucja przez duże R w tym klubie może przywrócić nadzieję...