Jak poinformowano w programie „La Llotja del Que T’hi Jugues” rozgłośni Cadena SER, Barcelonie ucieka czas na sfinalizowanie umowy z głównym sponsorem. Zgodnie z tymi doniesieniami musi to zrobić do października.
Taki termin wyznaczyło jej Nike, które powinno od tego momentu rozpocząć produkcję strojów Blaugrany na sezon 2022/2023, aby na czas wprowadzić je do sprzedaży na całym świecie. Przypomnijmy, że Barcelonę wciąż obowiązuje umowa z Rakutenem, który w roku rozliczeniowym 2012/2022 zapłaci Katalończykom 30 milionów euro + zmienne. Barça uzyska więc o 25 milionów mniej niż otrzymywała corocznie od rozgrywek 2016/2017. Kryzys związany z pandemią wpłynął bowiem również na renegocjację ostatniego opcjonalnego roku kontraktu z japońską firmą, który obowiązuje do 2022 roku. Mimo to nie można wykluczyć, że Barça będzie kontynuowała współpracę z Rakutenem także po tym okresie.
Jak podano w Cadena SER, z rękawów koszulek Barcelony zniknie za to logo Beko. Dalej będzie ono jednak umieszczone na strojach treningowych Dumy Katalonii. O ścisłych związkach klubu z Beko świadczy to, że zatrudniona w przeszłości w tym przedsiębiorstwie Maria Baneres będzie pracować w dziale handlowym Barcelony, który ostatecznie poprowadzi Jordi Camps po rezygnacji Cinto Ajrama. Celem tego obszaru klubu będzie utrzymanie rocznych przychodów na poziomie 180 milionów euro w ciągu pierwszych dwóch lat działalności nowych władz, a od trzeciego roku stopniowe ich zwiększanie.
Komentarze (7)