Mija siedem lat od śmierci Tito Vilanovy. Były trener Barcelony był chory na raka i zmarł 25 kwietnia 2014 roku.
Tito Vilanova był wzorowym przykładem trenera, który najpierw kształcił się w La Masii i wypromował wiele talentów z akademii, a następnie pokonując kolejne szczeble osiągnął szczyt, którym było prowadzenie pierwszej drużyny Barcelony. Wcześniej razem z Pepem Guardiolą stworzył doskonały duet, który zdobył sześć trofeów w 2009 roku.
Po odejściu Guardioli z Barçy Vilanova zajął jego miejsce, jednak niedługo potem musiał rozpocząć ciężką walkę z rakiem. Choroba nie przeszkodziła mu wtedy na tyle, by nie mógł dokończyć sezon wraz ze swoimi asystentami Jordim Rourą i Aurelim Altimirą. Barça pod wodzą Vilanovy wygrała LaLigę zdobywając rekordowe 100 punktów. 25 listopada 2012 roku w składzie Barcelony przeciwko Levante zagrało 11 wychowanków, co było wyjątkową chwilą dla La Masii.
W lipcu 2013 roku pogarszający się stan zdrowia zmusił Vilanovę do zrezygnowania z funkcji trenera Barçy. Niestety, nie udało mu się wygrać tej walki - zmarł 25 kwietnia 2014 roku na raka gardła. Wiadomość o jego śmierci była szokiem dla wielu piłkarzy, z którymi współpracował jeszcze za czasów pracy w La Masii. Dziś tacy gracze jak Leo Messi, Sergio Busquets czy Gerard Piqué będą mieli szansę zadedykować mu zwycięstwo w spotkaniu z Villarrealem.
Komentarze (8)