Agnelli w obliczu milczenia Florentino Péreza, który miał odwołać zaplanowany wcześniej wywiad, został zapytany przez dziennikarza agencji Reuters, czy koncepcja Superligi może nadal się rozwijać po rezygnacji klubów z Premier League. – Będąc szczerym, nie, ewidentnie tak nie jest w takim przypadku.
Co ciekawe, w opublikowanym dziś wywiadzie prezesa Juventusu dla dziennika La Repubblica Włoch był wcześniej przekonany, że wszystko pójdzie dobrze. – Między naszymi klubami jest pakt krwi. Superliga ma 100% prawdopodobieństwo sukcesu, idziemy naprzód – powiedział.
Agnelli w wywiadzie odrzucał oskarżenia o elitaryzm nowych rozgrywek. – Chcemy stworzyć najlepsze rozgrywki na świecie, które będą w stanie przynosić zyski całej piłkarskiej piramidzie, zwiększając dystrybucję środków do innych klubów. Superliga byłaby otwarta, ponieważ jest w niej pięć miejsc dostępnych dla każdego. Do tego rozwiązałaby największy problem w branży, jakim jest brak stabilności. Nie stanowi przy tym zagrożenia dla rozgrywek krajowych.
Prezes Juventusu wyjaśnia finansowe przyczyny decyzji o utworzeniu Superligi. – UEFA zarządza naszymi prawami, sprzedaje je, decyduje, ile nam rozda, a także nas reguluje. Nie stawia czoła ryzyku finansowemu. FIFA i UEFA uzyskują wspaniałe przychody dzięki naszym piłkarzom, ale nie pomagały w środku kryzysu. Muszą wybrać: albo są regulatorami, albo promotorami komercyjnymi. Utrzymujemy dialog z instytucjami, FIFA i UEFA. To, co robimy, jest całkowicie legalne. Jeśli złożą nam propozycję, rozważymy ją.
Agnelli posłużył się też argumentami sportowymi. – W Niemczech Bayern ma osiem mistrzostw z rzędu, we Francji panuje hegemonia, w Hiszpanii duopol, a we Włoszech w ciągu 80 lat mistrzostwo zdobywały Juventus, Milan i Inter. Tak więc ambicje małych zespołów są uzasadnione, ale mamy stuletnie statystyki.
Inicjator Superligi dodał też, że niektóre doniesienia co do aspektów finansowych rozgrywek nie były prawdziwe. – Premia 350 milionów euro rocznie jest fałszywą informacją.
Mimo wypowiedzi przedstawiciela Juventusu doniesienia wskazują, że Milan i Inter również opuszczą Superligę. Według wczorajszych informacji Sportu Barcelona też to rozważa, choć Alex Pintanel z telewizji Gol podaje, że Joan Laporta miał pojawić się w ośrodku treningowym przed dzisiejszym treningiem, aby wyjaśnić Ronaldowi Koemanowi i czterem kapitanom drużyny założenia projektu i stanowisko klubu w tym zakresie. Potwierdzone jest jedynie to, że powyżsi przedstawiciele Blaugrany dostarczyli dziś Puchar Króla do klubowego muzeum.
Pewne jest już za to wycofanie się z Superligi angielskich drużyn. Właściciel Liverpoolu opublikował nawet specjalne przeprosiny dla kibiców The Reds, w których przyznał się do błędu. Atlético też zakomunikowało, że nie weźmie udziału w rozgrywkach. Radości z rezygnacji angielskich klubów z Superligi nie krył prezes UEFA Aleksander Ceferin. – To było godne podziwu przyznanie się do błędu. Te kluby popełniły wielki błąd, ale teraz wróciły do domu i wiem, że mają wiele do zaoferowania nie tylko w naszych rozgrywkach, ale także w całej europejskiej piłce. Teraz ważne jest, aby iść razem do przodu i odbudować jedność, jaką cieszył się ten sport wcześniej.
Komentarze (29)