Poranny przegląd prasy FCBarca.com

Dariusz Maruszczak

21 kwietnia 2021, 07:59

23 komentarze

Zapraszamy do krótkiego przeglądu dzisiejszych wydań hiszpańskiej prasy. O czym piszą Mundo Deportivo, Sport, L'Esportiu, Marca i AS? Przekonacie się poniżej.

„Brexit” – Mundo Deportivo donosi, że Superliga umiera. Angielskie kluby z Manchesterem City na czele wycofują się i demontują projekt Florentino. Pilne spotkanie 12 drużyn zakończyło się bez porozumienia i rozgrywki wydają się śmiertelnie zranione. Według dziennika Barça na razie utrzymuje swoje początkowe stanowisko, chociaż poddałaby je pod głosowanie zgromadzenia socios compromisarios. Real podejdzie do meczu z Cádizem z sześcioma absencjami. Nadal zainauguruje rywalizację w turnieju w Barcelonie starciem z Ivashką. Koszykarze Barcelony walczą o półfinał Euroligi w pojedynku z Zenitem, a Real przegrał w Stambule.

„Superliga się zawala” – Sport informuje, że wszystkie angielskie kluby (City, United, Chelsea, Arsenal, Liverpool i Tottenham) ogłosiły w sposób oficjalny, że nie będą uczestniczyły w Superlidze. PSG i Bayern również odmówiły wzięcia udziału w rywalizacji, dlatego projekt prowadzony przez Florentino Péreza urodził się martwy. Barcelona rozważała wczoraj w nocy, czy podążyć tą samą drogą co zespoły z Premier League. Na górze okładki dziennik donosi, że Neymar czeka na Blaugranę. Brazylijczyk opóźnia przedłużenie kontraktu z PSG w oczekiwaniu na ruch Dumy Katalonii. Zdaniem Sportu Real może w dzisiejszym spotkaniu z Cádizem odłączyć się od rywalizacji w LaLidze. Nadal postara się wyciągnąć cierń z Monte Carlo podczas turnieju w Barcelonie.

„Brexit” – L’Esportiu także pisze o tym, że sześć angielskich klubów porzuciło Superligę z powodu gróźb i presji UEFA, rządów oraz kibiców, a ich dezercja zadała projektowi śmiertelny cios. Koszykarze Barcelony rozpoczynają ćwierćfinały z Zenitem z przewagą własnego parkietu, choć nie mogą liczyć na publiczność w Palau. Z kolei zawodnicy Realu nie byli w stanie nic zrobić w pierwszym spotkaniu z Anadolu Efes. Barceloneta pokonała Brescię i umacnia się na pozycji lidera. Dziennik pisze o totalnej dominacji piłkarzy ręcznych Blaugrany, którzy przegrali tylko cztery mecze przy jedenastu trofeach. Piłkarki Barcelony rozgromiły również piąty zespół w tabeli - Granadillę.

„Superpośmiewisko” – Marca podaje, że projekt prowadzony przez Florentino Péreza poniósł klęskę w 48 godzin. Presja angielskich kibiców, przy okrzykach „piłka nożna należy do ludzi”, pochowała „faraoniczną” Superligę. City, Liverpool, Chelsea, United, Tottenham i Arsenal wspólnie porzuciły projekt. Bayern i PSG również powiedziały nie. Teraz czas na decyzję Realu, Atlético i Barcelony.

„Anglia roztrzaskuje Superligę” – AS informuje, że sześć angielskich klubów wycofało się pod presją kibiców i swojego rządu. Swoją decyzję ogłosiły one po nocnym spotkaniu dwunastu inicjatorów rozgrywek. Florentino Pérez stwierdził, że Ceferin okłamywał polityków. Carvajal, Casemiro i Varane wracają na spotkanie Realu z Cádizem, ale Kroos i Modrić nie będą mogli zagrać. Według dziennika tematy przedłużenia kontraktów w Barcelonie są zamrożone, a Laporta skupia się tylko na Messim. Koszykarze Realu zmiażdżeni w pierwszym meczu play-offów Euroligi.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wojna 48godzinna !
Anglicy jak Koń Trojański !

Jak dla mnie nowa formuła LM jest bez sensu bo gwarantuje jeszcze więcej słabych meczów. A co do SL jeśli nie było by to reżyserowane, to jakby MU grał już o nic, to i tak w każdym meczu grali by na maksa żeby się nie ośmieszyć itd. Nie grasz z jakimś burnley tylko z realem wiec to motywuje
Hipokryci w koszulkach "Football is for the fans" - ciekawe czy zdają sobię sprawę ile kosztują bilety na LM czy na mecze Premier League? Stadiony obecnie zamknięte dla kibiców nie przeszkadza to im grać, nabijać własnych kieszeni i w dupie mieć czy ci fani wejdą wreszcie nei stadiony czy nie. Podobnie jak kibicie robią oprawy i uefa wrzuca kary albo zakazy wyjazdowe, zamyka stadiony to też nie protestowali :)

Konfusy te angole. Pomyśl padł na twarz, ale i tak trzeba reformować rozgrywki. Jest za dużo meczy, takie maratony wykończą piłkarzy. Zmeczony, kontuzjowany piłkarz to niższy poziom widowiska. Po drugie pensje piłkarzy powinny mieć 2 składowe. Marketingowa i sportowa. Wtedy by nie było problemu z obniżkami w czasach pandemii. Wyniki sportowe itd to podstawowa placa . Marketing sukcesy sponsorskie, dużo kibiców na stadionach druga składową.

najpiękniejsze cytaty z dzisiejszego internetu. dorzućcie więcej:
- jaka piękna katastrofa
- trzeba było organizację przekazać sasinowi
- myślałem, że trochę poboksują, a tu nokaut po pierwszym ciosie
- chłopaki z szabelkami poszli na czołgi. to musiało się tak skończyć
- III wojna światowa i wybuch bomby atomowej? raczej kapiszon i kac
- jak oni mogą prowadzić największe kluby piłkarskie jeśli superligę zorganizowali gorzej niż sasin wybory.


Dobra nie ma co już pisać o SL, powaga projektu była nieadekwatna do rozgłosu medialnego - przez ostatnie 48 dowiedzieliśmy się bardzo ważnych rzeczy i na tym się skupmy:
1. Stan finansów Barcelony jest dużo gorszy niż się spodziewano, co było mówione o powodach dla których Laporta zgodził się na SL (był jej przeciwnikiem)
2. Bardzo blisko Barcelony jest Depay, który chce u nas grać i pomimo dużo lepszych finansowo ofert godzi się na warunki Laporty.
3. Tematy Aguero, Garcii, Gonzaleza lawirują w przestrzeni dziennikarskiej ale nic pewnego nie wiemy
4. Ten sezon się nie skończył, zaraz gramy z Getafe i to jest pewne jak ból głowy Péreza.
5. Andy nadal boli kolano i grozi mu kolejna operacja.

Tak to się kończy jak poważny niby projekt był pisany patykiem na wodzie...
Perez myślał że ma wszystkie karty w ręku ale zapomniał chłopina je potasować i jego rozdanie zostało unieważnione.

Miałbyc imperatorem, sędziowie opłaceni na kilka sezonów, tymczasem Perez zgaszony niczym kiep.... Taki Arturitto z "Domu z papieru"

Szkoda mi tej super ligi, to mogły być ciekawe rozgrywki. Temat upada zanim poznaliśmy konkrety.

Na końcu jest prawda że albo trzeba było wyjść z SL gotową do startu (podpisana pożyczka JPM, umowy z TV, gotowy, przemyślany system rozgrywek) - albo nie wychodzić w ogóle. Ot mamy takie polskie powstanie narodowe. Spotkali się przy wódzie, o tym że to powstanie trzeb trzeba gadaja od trzech lat (przy wódzie) - a teraz się już tak napili, że hurra i jedziemy. Szable w dłoń i dawaj na trzy baterie artylerii gotowe do strzału. Brawo.

Nocne spotkania Pereza niczym nasze nocne sejmowe z prezesem na czele.Perez uczy się od najlepszych. Się chowają jakby ktoś im zabronił rozmawiać w dzień. Real już nie wygra LM bo Perez stał się teraz wrogiem nr 1 a nie przyjacielem