Nadszedł czas na El Clásico! Co prawda rozgrywane na zdecydowanie mniejszym stadionie, ale na pewno nie o mniejszą stawkę. Obie drużyny powróciły z dalekiej podróży do walki o mistrzostwo Hiszpanii. Zwycięstwo w Klasyku z pewnością da olbrzymi zastrzyk pewności siebie i motywacji na resztę sezonu. Ronald Koeman zdecydował się na sprawdzone już ustawienie 3-5-2 z Ronaldem Araujo na środku obrony. Antoine Griezmann rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych.
Starcie zaczęło się od przewagi Dumy Katalonii. Podopieczni Koemana chcieli od początku kontrolować grę i przerywać jak najszybciej akcje Realu. W 10. minucie Leo Messi wypuścił skrzydłem Jordiego Albę. Hiszpan podał w pole karne, w kierunku Dembélé, ale Courtois zdążył wyłapać piłkę. Szybko i boleśnie odpowiedział Real. W 14. minucie znakomitą kontrę wyprowadził Fede Valverde. Urugwajczyk podał na prawą stronę do niekrytego Vázqueza, który posłał piłkę w pole karne. Pierwszy dopadł do niej Benzema i efektownym strzałem piętą pokonał Ter Stegena. Barcelona chciała jak najszybciej wyrównać. Leo Messi zabrał się z piłką do linii końcowej i wrzucił na głowę Dembélé, ale Francuz nie trafił dobrze w piłkę. W 23. minucie sędzia przyznał rzut wolny dla gospodarzy z około 25 metrów. Do piłki podszedł Benzema, ale uderzył zdecydowanie za wysoko.
Kolejną akcję Realu wyprowadził Vinicius. 20-latek z łatwością minął Minguezę, a przed samym polem karnym został sfaulowany przez Araujo. Tym razem do rzutu wolnego podszedł Toni Kroos. Niemiec oddał strzał, po którym futbolówka odbiła się kolejno od Desta oraz Alby i wpadła do siatki. Barcelona coraz częściej się gubiła i traciła piłkę. W 33. minucie Real mógł prowadzić już 3:0. Po raz kolejny kontrę poprowadził Vinicius. 20-latek podał do nabiegającego Valverde, którego strzał trafił w słupek. Dobijał jeszcze Vázquez, ale Ter Stegen znakomicie obronił. Pięć minut później Leo Messi podał do De Jonga, który z pierwszej piłki zgrał do Dembélé. Francuz upadł jednak po faulu Ferlanda Mendy’ego, a sędzia nie zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego dla Barçy. Do końca pierwszej części meczu Barcelona zdecydowanie przeważała i nie pozwalała już Realowi atakować, ale sama również nie potrafiła zagrozić bramce gospodarzy. Do odnotowania jedynie próba wkręcenia piłki do bramki z rzutu rożnego w wykonaniu Leo Messiego, po której futbolówka odbiła się od słupka. Do szatni Barcelona schodziła z dwubramkową stratą do Realu.
Druga połowa rozpoczęła się od szansy Leo Messiego. Pedri podał do Argentyńczyka spod końcowej linii, ale strzał kapitana Barçy został zablokowany. Barcelona zmieniła ustawienie i atakowała większą ilością graczy, ale nie przynosiło to efektów. W 55. minucie De Jong znakomicie zagrał w pole karne do Griezmanna. Świeżo wprowadzony na boisko Francuz uderzył piłkę na wślizgu, ale niecelnie. Antoine był ponadto na pozycji spalonej. Z czasem warunki pogodowe coraz bardziej utrudniały grę, a Barcelona była coraz bliżej bramki. W końcu w 60. minucie udało się złapać kontakt z Realem. Po dośrodkowaniu z lewego skrzydła Jordiego Alby piłka trafiła pod nogi Minguezy, który instynktownie uderzył w kierunku bramki, pokonując Courtois. Barcelona chciała iść za ciosem, ale w 66. minucie mogła zostać pokarana kolejną kontrą Realu. Modrić świetnie wypuścił Viniciusa, który w decydującym momencie źle podał do Benzemy, dzięki czemu Araujo zdołał zainterweniować. Chwilę później gospodarze mieli kolejną okazję na gola, ale Toni Kroos nieudanie główkował w dogodnej pozycji. Tym razem to Barcelona wyprowadziła kontrę, która zakończyła się niecelnym strzałem Leo Messiego. Argentyńczyk był jednak faulowany. Messi miał kolejną szansę z rzutu wolnego, ale trafił w mur.
Mecz bardzo się otworzył. Ataki szły zarówno w jedną, jak i w drugą stronę. Nieoczekiwanie przed szansą na drugą bramkę stanął Mingueza. Młody Hiszpan miał dużo miejsca na prawym skrzydle i zdecydował się na strzał z ostrego kąta. Piłka przeleciała groźnie wzdłuż linii bramkowej, ale nikt nie zdołał wpakować jej do siatki. W 75. minucie Leo Messi wrzucił piłkę w pole karne z głębi pola. Najwyżej wyskoczył Ilaix Moriba, ale trafił prosto w bramkarza gospodarzy. Po chwili bezproduktywnej gry swoją szansę na gola miał Isco. Hiszpan otrzymał piłkę z prawego skrzydła i uderzył sprzed pola karnego. Futbolówka poleciała jednak wysoko nad poprzeczką. W 83. minucie Martín Braithwaite był pociągany w polu karnym, lecz sędzia nie podyktował rzutu karnego.
W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry, po faulu na Minguezie przed polem karnym drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Casemiro. Po raz kolejny do piłki ustawionej na 22. metrze podszedł Leo Messi, ale uderzył zdecydowanie za słabo i Courtois z łatwością wyłapał piłkę. Swoich sił spróbował Moriba, ale uderzył sprzed pola karnego bardzo nieczysto, przez co piłka wylądowała w trybunach. 18-latek stanął jednak w ostatniej akcji meczu przed szansą na wyrównanie. Wychowanek Barçy uderzył mocno, ale piłka trafiła w poprzeczkę. Dobijać próbował jeszcze Ter Stegen, który powędrował w pole karne Realu i Sergi Roberto, ale obie próby nie przyniosły Dumie Katalonii upragnionej bramki. Ostatecznie, mimo wzmożonego naporu Barcelony, Real wybronił korzystny dla siebie wynik, dzięki czemu zrównał się z punktami z liderującym Atlético. Blaugrana traci do drużyn z Madrytu jeden punkt.
Real Madryt: Courtois – Vázquez (min. 43, Odriozola), Militao, Nacho, Mendy – Kroos (min. 72. Isco), Casemiro, Modrić – Valverde (min. 61, Asensio), Benzema (min. 72. Mariano), Vinicius Jr (min. 73, Marcelo)
FC Barcelona: Ter Stegen – Mingueza, Araujo (min. 72, Moriba), Lenglet – Dest (min. 46, Griezmann), De Jong, Busquets (min. 64, Roberto), Pedri (min. 81, Trincão), Alba – Messi, Dembélé (min. 81, Braithwaite)
Komentarze (853)