Pep Guardiola udzielił wywiadu dla ESPN, w którym opowiadał m.in. o relacjach, jakie panowały w szatni FC Barcelony za jego kadencji. Szkoleniowiec z Santpedor mówił też o rozwoju piłki nożnej.
- W Barcelonie z niektórymi piłkarzami miałem dużo bliższe relacje niż z innymi, ponieważ wielu zawodników myśli o dobru wspólnym i z takimi graczami identyfikuję się dużo bardziej niż z tymi, którzy myślą tylko "ja, ja, ja". Takich piłkarzy wykorzystujemy, kiedy musimy, a kiedy nie musimy tego robić, nie wykorzystujemy ich.
- Na przestrzeni sezonów relacje z zawodnikami zawsze pozostawiają jakieś skazy, ale można się też wiele nauczyć. Jednak takie relacje zależą od piłkarzy, nie od szkoleniowca. Niektórzy zasługują na bliższe, a niektórzy na dalsze relacje.
- Futbol to biznes, który polega na tym, żeby wygrać mecz w danym dniu. To nie ma znaczenia, czy ktoś jest z kimś w bliższej lub dalszej przyjaźni. To jest biznes. Ja jestem tutaj po to, aby wydobyć z piłkarzy to, co najlepsze. Fantastycznie jest mieć dobre relacje, ale mi to obojętne, ponieważ to jest biznes.
- Oczywiście chciałbym robić wszystko z szybkością 200 km/h i strzelać 200 goli w 10 minut, ale to niemożliwe. Lubię wolniejszą grę, nie wolną, ale taką, która pozwala na to, aby w odpowiednim momencie najlepiej wykorzystać zalety piłkarzy.
Komentarze (18)