Rafa Mir, który miał okazję strzelić wczoraj gola Barcelonie, udzielił po meczu wypowiedzi dla mediów.
- Takie rzeczy się zdarzają. Piłka nie wpadła, trzeba iść dalej. Postawiliśmy się Barcelonie przez cały mecz, więc trzeba dalej pracować. Walczyliśmy, mieliśmy sporo dobrych minut, ale rywale mieli Messiego, który zrobił różnicę.
- Według mnie to był karny. Po moim strzale Ter Stegen mnie dotknął. Barcelona nie uważała, że to był faul, ale my tak.
- Cóż mogę powiedzieć, Dzięki Leo Messiemu Barcelona ma przewagę jednego zawodnika.
- Zostały 33 punkty do zdobycia, jeszcze dużo przed nami. Myślimy tylko o tym. Z tym trenerem i piłkarzami możemy jeszcze odwrócić sytuację.
Komentarze (81)