Były znakomity napastnik FC Barcelony, a obecnie ambasador firmy Betfair Rivaldo ocenił wygranie wyborów przez Joana Laportę i środowy mecz Barcelony z PSG na Parc Des Princes, a także skomentował fakt, że po raz pierwszy od 16 lat w ćwierćfinale Ligi Mistrzów nie zagrają ani Leo Messi, ani Cristiano Ronaldo.
- Ja już wcześniej mówiłem, że remontada będzie prawie niemożliwa, ale też prosiłem o to, aby Barcelona poprawiła swój wizerunek z pierwszego meczu, i to właśnie zrobiła. Rozegrała znakomite spotkanie i nawet w pewnym momencie pomyślałem, że jest w stanie dokonać epickiej remontady. Wydawało się, że PSG czasami grał na czas i ostatecznie trochę ryzykował. Jeśli pierwsza połowa zakończyłaby się wynikiem 1:2 lub 1:3, nie zdarzyło by się nic nadzwyczajnego.
- Laporta i Messi mają dobre relacje. Leo przeżywał najlepsze momenty swojej kariery za jego kadencji. Wtedy wygrał wiele nagród indywidualnych i zespołowych. Dlatego też jestem pewien, że teraz Messi będzie bardziej otwarty na to, aby wysłuchać, co klub ma do powiedzenia. I kto wie, być może zostanie osiągnięte porozumienie. Oczywiście jeśli Messi dogadał się już z innym klubem, np. City czy PSG, będzie to o wiele trudniejsze, ale do lata wszystko może się zdarzyć. Uważam, że z Joanem Laportą za sterami szanse na pozostanie Leo Messiego znacząco wzrastają.
- Laporta bardzo dobrze zna piłkarzy, klub za jego kadencji już wygrywał trofea. To zawsze jest impuls dla drużyny, który dodaje jej pewności siebie. Zawodnicy muszą wierzyć w to, że nadal mogą osiągnąć wielkie rzeczy w najbliższych miesiącach.
- Uważam, że Barcelona gra o wiele lepiej, pokazuje pewność siebie i odpowiednią postawę. Powinna nadal wierzyć w to, że zdobycie mistrzostwa jest możliwe. Wystąpi na pewno w finale Pucharu Króla, ale jestem przekonany, że na koniec sezonu będzie miała dobre okazje na to, aby świętować coś więcej.
- To, że Messi i Cristiano po raz pierwszy od 16 lat nie zagrają w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, jest znakiem czasu. To naturalne, że z wiekiem już nie robią tak wielkiej różnicy i ich zespoły mają problem z przejściem kolejnych rund. Teraz inni, młodzi zawodnicy zajmą ich miejsce. Uważam, że dwoma oczywistymi kandydatami do zdobycia Złotej Piłki są Håland i Mbappe. Håland gra na spektakularnym poziomie, ale Mbappe prawie sam wyeliminował Barcelonę.
Komentarze (9)