Ronald Koeman był zadowolony z gry Barcelony w dzisiejszym meczu, ale według niego o awansie zadecydowała skuteczność pod bramką, której zabrakło dziś jego podopiecznym.
[Ricard Torquemada, Catalunya Radio] W pierwszej połowie stworzyliście sobie wiele okazji, ale strzeliliście tylko jednego gola. Jak ciężko było grać wysokim tempem przez cały mecz?
Tak, chcieliśmy strzelić w pierwszej połowie jeszcze jednego lub dwa gole. Wtedy mielibyśmy większą przewagę do przerwy. Zaryzykowaliśmy, graliśmy bardzo wysoko, zdominowaliśmy przeciwnika i stwarzaliśmy sobie sytuacje. Nie wykorzystaliśmy ich, dlatego druga odsłona była trudniejsza, PSG głębiej się broniło, a my nie byliśmy w stanie atakować tak jak wcześniej.
[Marta Ramón, RAC1] Czy pomimo odpadnięcia czujesz dumę ze swoich piłkarzy za postawę w dzisiejszym meczu?
Tak, jestem bardzo zadowolony z gry drużyny. Do samego końca piłkarze pokazywali swoje zaangażowanie, nawet jak nie było już szans na awans. Próbowaliśmy przynajmniej wygrać to spotkanie, zasłużyliśmy na to.
[Adria Albets, Cadena SER] Czy nowy prezydent Joan Laporta również może czuć się dumny po tym spotkaniu?
Myślę, że każdy może być dziś dumny z drużyny. Prezydent powiedział, że damy z siebie wszystko i tak właśnie było. Od początku do końca widać było zawodników, którzy chcą odwrócić losy dwumeczu. Zabrakło nam skutecznego wykańczania akcji, takiego jakie miało PSG na Camp Nou.
[Helena Condis, Cadena COPE] To pierwszy od dawna ćwierćfinał bez Leo Messiego i Cristiano Ronaldo. Czy Argentyńczyk może się z tego powodu czuć sfrustrowany?
Oczywiście, że to przykre, ponieważ to piłkarze, którzy od wielu lat brylują w tym turnieju. W kontekście Leo, to on musi podjąć decyzję o swojej przyszłości sam, nikt nie może zrobić tego za niego. On widzi od dawna, że ten zespół jest na dobrej drodze, ma świetną przyszłość.
[Víctor Lozano, Onda Cero] Patrząc na dzisiejszą grę drużyny nie czujesz się rozczarowany, że pierwsze spotkanie zakończyło się takim wynikiem?
To prawda, że ten dwumecz przegraliśmy drugą połową pierwszego meczu na Camp Nou. Próbowaliśmy to dziś odmienić, atakowaliśmy, byliśmy blisko strzelenia kolejnych goli, ale rzeczywiście, taki wynik u siebie bardzo skomplikował nam sprawy. Trzeba to zaakceptować, ale też dostrzec, że ta drużyna ma przed sobą przyszłość.
[Xavi Lemus, TV3] Czy ten mecz pokazał, że drużynie brakuje środkowego napastnika z prawdziwego zdarzenia?
Dziś stworzyliśmy sobie wiele sytuacji przeciwko trudnemu rywalowi. Ryzykowaliśmy, broniliśmy się jeden na jednego. Ale rzeczywiście, przy takiej liczbie okazji trzeba mieć większą skuteczność. To była różnica w tym dwumeczu, że PSG potrafiło z mniejszej liczby sytuacji strzelić więcej goli.
Komentarze (28)