Ronald Koeman przekazał na dzisiejszej konferencji prasowej, że awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów jest możliwy, choć będzie o niego trudno. Trener podkreślał, że konieczna będzie wysoka efektywność zespołu.
[Marc Brau, Barça TV] W ostatnich tygodniach awansowaliście do finału Pucharu Króla, poprawiliście pozycję w lidze, a klub ma nowego prezydenta. Czy wasz odczucia są teraz zupełnie inne niż po pierwszym meczu z PSG?
Mam nadzieję, że tak. Mamy zły wynik z pierwszego spotkania, ale zawsze istnieją szanse. Wszystko zależy od energii, którą włożymy w skomplikowanie życia przeciwnikom, oraz od efektywności. My na każdym boisku wychodzimy, by wygrać. Zawsze mamy też okazje bramkowe, więc przy odpowiedniej efektywności nic nie jest niemożliwe.
[Marta Carreras, Catalunya Radio] Co zmieniło się w was od 1:4? Czy gdybyście w obecnej sytuacji podchodzili do pierwszego meczu z PSG, wynik nigdy nie byłby taki, jaki był?
Myślę, że w pierwszym spotkaniu również byliśmy w formie. Mecz z Sevillą dodał nam mnóstwo pewności siebie, ale odrobienie strat od 0:2 na wyjeździe a od 1:4 u siebie to zupełnie coś innego. PSG to silna drużyna aspirująca do wygrania Ligi Mistrzów. Żeby mieć jakieś szanse, musimy rozegrać kompletny mecz i być bardzo efektywni. Spróbujemy.
[Gerard Romero, RAC1] Czy z Araujo i Piqué w obronie wasze szanse byłyby większe, a obrona pewniejsza?
To prawda, że w tym sezonie ani razu wszyscy piłkarze nie byli dostępni, mamy pecha szczególnie ze stoperami. Pokazaliśmy jednak, że nie zależymy od jednego czy dwóch zawodników. Jesteśmy silni, możemy iść naprzód.
[Adria Albets, Cadena SER] Laporta odwiedził was wczoraj na treningu. Jak oceniasz spotkanie z nim? Czy jego dobre relacje z Messim sprawiają, że szanse na pozostanie Leo są większe?
Nie wiem, czy są większe. Laporta ma przeszłość związaną z Leo i innymi piłkarzami, to pozytywne. Zawsze mówiłem, że tylko Leo może zdecydować o swojej przyszłości. Wszyscy mają nadzieję, że zostanie. Laporta wygrał z dość dużą przewagą, dobrze, że mamy prezydenta, bo będzie można pracować nad przyszłością klubu.
[Helena Condis, Cadena COPE] Znasz Laportę. Czy będzie dobrym prezydentem? O co go poprosisz?
Tak, znam go. Znam też dobrze Rijkaarda, który był trenerem u Laporty. To prezydent, który mocno ufa piłkarzom, jest zaangażowany w pomoc graczom i trenerom. Dla szkoleniowca wszystko zależy od wyników, to normalne. Laporta powiedział nam kilka rzeczy, atmosfera była dobra. Teraz musimy podążać drogą, którą obraliśmy. Jutro możemy udowodnić, że jest ona dobra.
[Alfredo Martínez, Onda Cero] Czy wystarczy ci pokazanie się z dobrej strony i odniesienie zwycięstwa bez awansu?
Nie biorę niczego w ciemno. Musimy grać po swojemu, kreować okazje bramkowe. Jeśli rozegramy mecz i będziemy czuć, że zrobiliśmy wszystko, to będzie najważniejsze. Najgorsze byłoby nie spróbować.
[German García, Radio Nacional] Jaką atmosferę zauważyłeś w szatni? Czy jest ona odpowiednia dla remontady? Czy to wystarczy do awansu?
Będzie bardzo ciężko ze względu na wynik pierwszego meczu. Musimy rozegrać kompletne spotkanie. Mam nadzieję, że będziemy aspirować do awansu. Nie zależy to tylko od nas. Mówi się o nieobecnych w drużynie przeciwnika, ale my mamy dużo więcej kontuzjowanych zawodników.
[German Bona, Sport] Czy w twojej karierze trenerskiej musiałeś już kiedyś odrabiać straty od stanu 1:4? Czy jeśli wam się uda, będzie to najbardziej wyjątkowy moment w twojej karierze?
0:2 a 1:4 to nie to samo. Nie gramy u siebie, więc będzie trudniej. Nic nie jest niemożliwe. Wierzymy w siebie, wiemy, że jesteśmy Barçą i musimy wygrać. Pokażemy tę mentalność.
[Ángel Pérez, Mundo Deportivo] Macie sześciu powołanych obrońców, czy będzie to miało wpływ na ustawienie 3-5-2? Czy zdecydowałeś już, jaki skład wystawisz?
Mam jedenastkę w głowie. Analizowaliśmy pierwszy mecz, rozmawialiśmy, jutro też to zrobimy. Myślę, że z 22 piłkarzami możemy grać jakąkolwiek taktyką.
[Alex Pintanel, Gol] Araujo trenował częściowo z drużyną. Czy będzie już dostępny w poniedziałek?
Rozmawialiśmy, obserwowaliśmy jego treningi. Myślę, że nieco za bardzo przyspieszyliśmy jego powrót, przez co znów miał dolegliwości. Teraz nie chcemy tego robić, potrzebuje więcej treningów. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, być może zostanie powołany na mecz z Huescą.
[Jordi Blanco, ESPN] W swojej historii w Lidze Mistrzów Barça odniosła tylko siedem wyjazdowych zwycięstw, które dałyby jej jutro awans. W pięciu z nich brał udział Leo Messi, który strzelił 10 goli. Oczekujesz, że Leo może jutro być decydujący i przeżyć kolejny wyjątkowy wieczór?
Potrzebujemy każdego piłkarza w najlepszej formie, byśmy mogli odrobić straty. Jeśli Leo jest w stanie rozegrać jedno ze swoich najlepszych spotkań, wszystko jest możliwe. On może przesądzić o wyniku każdego meczu. Nie ma sensu dokładać mu presji. Wszyscy muszą być na najwyższym poziomie, potrzebujemy też szczęścia w wykańczaniu akcji. Dużo zależy od początku starcia, od dominacji i pressingu.
[French Press] PSG wciąż pamięta klęskę sprzed czterech lat. Czy możecie wykorzystać strach rywali?
Nie sądzę, by się nas bali. Trener przygotowuje drużynę jak najlepiej, oni nie myślą, że będzie łatwo i że muszą bronić wyniku. Zawsze łatwiej jest odrobić straty u siebie niż na wyjeździe. Okoliczności są więc inne. My musimy zagrać po swojemu. PSG zapewne wierzy w trenera i zagra na poważnie.
[Europe 1] Macie w kadrze czterech Francuzów. Co mogą wam jutro dać?
Wiemy, że nasi Francusi mają duże ambicje do zagrania w tym meczu. Wiemy, czego potrzebujemy, by wygrać. Trzeba pokazać swój najlepszy poziom indywidualny i starać się zmienić rzeczy, których nie zrobiliśmy dobrze u siebie. Rywale byli bardzo efektywni, jeśli teraz my będziemy, nic nie jest niemożliwe.
Komentarze (52)