Víctor Font udzielił wywiadu rozgłośni RAC1, odnosząc się do rywalizacji z Laportą i Freixą oraz zapewniając, że może liczyć na współpracę z Xavim i Jordim Cruyffem.
- Socios muszą zrozumieć, że wyniki wyborów leżą w ich rękach, choć może się wydawać, że już są przesądzone. Niech każdy idzie głosować. Powiedziano nam, że będzie można przemieszczać się między gminami w celu głosowania.
- Dużo pracowaliśmy, by zreformować klub. Jesteśmy przekonani, że Barça teraz tego potrzebuje. Wygramy. Nie myśleliśmy, czy wystartowalibyśmy ponownie, gdybyśmy przegrali.
- Tusquets zaprosił trzech kandydatów do loży na mecz z Sevillą. To będzie dziwne przy pustych trybunach. Mamy plan powrotu kibiców od 4 kwietnia.
- Pomoc ze strony Xaviego? Przyznał ostatnio, że z nami pracował i że dał nam pozwolenie, byśmy wyjaśnili jego rolę. Zrobił już dużo. Gdyby teraz się pojawił, byłoby to złe dla klubu. Gdybyśmy przegrali, klub straciłby swoją ikonę?
- Laporta ma kandydaturę, nie projekt. Zbudował to w 2-3 miesiące. Jest byłym prezydentem, więc zebrał tylko kilka osób, przede wszystkim przyjaciół i znajomych, niezależnie od doświadczenia. To tak nie działa.
- Nie ma brudnych zagrywek w kampanii, jest jak zwykle. Musimy iść dalej i budować Barçę przyszłości oraz skończyć z dyskursem „jesteś ze mną lub przeciwko mnie”, który był używany.
- Musimy znormalizować rolę kobiet w klubie. Nie chodzi o wywieszenie flagi, bo to modne. Musimy się zmieniać i rozwijać sport kobiecy. W 2022/23 chcemy mieć zespoły kobiece we wszystkich sekcjach sportowych.
- Zaskoczyły mnie słowa Jordiego Cruyffa, ale wyjaśniliśmy to sobie. Powiedział, że nigdy nie zaprzeczył naszej współpracy. To dziwne. Zrozumiałem, co się robi, kiedy pojawia się presja.
Komentarze (9)