Wygrana na poprawę nastrojów

Maciej Machaj

24 lutego 2021, 17:43

468 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

3:0

Herb FC Barcelona

Elche CF

ECF

  • Lionel Messi 48', 69'
  • Jordi Alba 73'

Barcelona pokonała 3:0 Elche, poprawiając kibicom humory po ostatnich beznadziejnych występach w lidze i Lidze Mistrzów.

Spotkanie od mocnego uderzenia mogli rozpocząć goście, a konkretnie Lucas Boye, ale Argentyńczyk w doskonałej sytuacji z kilku metrów posłał piłkę nad bramką Ter Stegena. Odpowiedź Barcelony przyszła po kwadransie i powinna skończyć się bramką - Trincão wbiegł w pole karne, ograł dwóch rywali, ale mając przed sobą tylko Badię przegrał pojedynek z bramkarzem Elche.

Poza tymi dwiema sytuacjami pierwsza połowa nie obfitowała w emocje. Barça poza znaczną przewagą w posiadaniu piłki nie stwarzała zagrożenia pod bramką gości, a dodając do tego całkiem niezłą postawę defensywy Elche można było się spodziewać niełatwej przeprawy również po zmianie stron.

Na szczęście worek z bramkami szybko się rozwiązał - już trzy minuty po zmianie stron kapitalną akcję przeprowadził Messi. Argentyńczyk poradził sobie z dwoma rywalami, zagrał na jeden kontakt z Braithwaite'em i w sytuacji sam na sam otworzył wynik spotkania.

Drugiego gola dla Barcelony zdobył również Messi i był to gol nieprzeciętnej urody zarówno ze względu na sposób jego zdobycie, jak i asystę. De Jong ruszył z piłką z własnej połowy, wpadł w pole karne, wycofał futbolówkę do Messiego, a lider klasyfikacji strzelców nic nie robiąc sobie z asysty trzech rywali podwyższył wynik spotkania. Pięć minut później było już 3:0 - po dośrodkowaniu Messiego piłkę głową zgrał na piąty metr Braitwaite, a Jordi Alba - tym razem w roli środkowego napastnika - dopełnił formalności.

Kwadrans przed końcem trener zdecydował się na potrójną zmianę. Na placu gry zameldowali się Lenglet, Dest i Griezmann, dołączając do wprowadzonych wcześniej Dembélé i Busquetsa. Mimo kilku niezłych prób piłkarze Barçy nie zdołali po raz czwarty pokonać Badii.

Barcelona - szczególnie po zmianie stron - zaprezentowała kawał dobrej piłki. Należy jednak pamiętać, że rywalem była drużyna ze strefy spadkowej, dlatego w żadnym stopniu nie może to być wyznacznik formy piłkarzy Koemana. Takim będzie z pewnością sobotnie starcie z sąsiadującą z Barceloną w tabeli Sevillą, niezwykle istotne w kontekście walki o mistrzowski tytuł.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Cała barcelona musi zrobić testy na covid bo to jest wręcz niemożliwe żeby tak grać musząc wygrać mecz.

@zongo1 Chyba testy na sprawdzenie, czy maja jaja.

@ramon59 to już od dawna jest wiadomo, że jaja mają, ale wykastrowane ^^
Komentarz usunięty przez użytkownika
« Powrót do wszystkich komentarzy