Sport: Spowolnienie postępów Francisco Trincão

Dariusz Maruszczak

23 lutego 2021, 11:30

Sport

16 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Ronald Koeman sadzał ostatnio na ławce Francisco Trincão, choć Portugalczyk zdawał się rozkręcać
  • Skrzydłowy po strzeleniu trzech goli spędził na murawie tylko 31 minut w trzech spotkaniach
  • Holenderski szkoleniowiec nieco przygasił zwyżkującą formę 21-latka, który jutro może w końcu dostać poważną szansę

Trincão nie zaczął dobrze kariery w Barcelonie, a na pierwszego gola musiał czekać aż do 7 lutego, po rozegraniu 26 meczów. Portugalczyk odpalił w odpowiednim momencie, ponieważ jego trafienie zdecydowało o zwycięstwie z Betisem, choć przy uderzeniu miał trochę szczęścia, bowiem piłka poszła rykoszetem od nogi jednego z obrońców i wpadła do siatki. W nagrodę w kolejnym ligowym pojedynku z Alavés Trincão pojawił się na murawie od pierwszej minuty. 21-latek odpłacił się golem otwierającym wynik starcia, a także rozstrzygającą bramką na 3:1 po tym, jak Baskowie złapali kontakt trafieniem na 1:2. Trincão nie rozgrywał wybitnych spotkań, ale odblokowanie się strzeleckie i ważny udział przy zwycięstwach mogły podbudować go mentalnie i sprawić, że zacznie wchodzić na drogę do osiągnięcia sukcesu na Camp Nou. Coraz rzadziej sprawiał wrażenie nerwowego i niezdecydowanego zawodnika.

Nieoczekiwanie w kolejnych meczach Trincão nie dostał już poważnej szansy. W spotkaniu z Sevillą, rozgrywanym między wspomnianymi wyżej ligowymi potyczkami, pojawił się na boisku dopiero w 90. minucie, gdy Barça przegrywała już 0:2. W starciu z PSG dostał tylko dwanaście minut, choć Ousmane Dembélé prezentował się bardzo słabo. Wydawało się, że czas Trincão nadejdzie w konfrontacji z Cádizem, ale i tym razem Koeman postawił na podstawowych atakujących, z miernym skutkiem, ponieważ brakowało im skuteczności. Portugalczyk pojawił się na murawie dopiero na kwadrans przed końcem gry.

Sytuacja jest o tyle dziwna, że Koeman regularnie wpuszczał na boisko Trincão, gdy ten stale zawodził. Natomiast po tym, jak były piłkarz Bragi odblokował się strzelecko, trener dawał mu nawet mniej minut. Według mediów Holender niespełna miesiąc temu rozmawiał ze skrzydłowym, przekonując go, żeby był bardziej odważny w grze, i zapewniając, że w niego wierzy. Od tego czasu można było dostrzec pewną zmianę w Portugalczyku, który wydawał się stopniowo nabierać rozpędu. Ostatnio postępy 21-latka zostały jednak wstrzymane, co może nie podziałać najlepiej na morale zawodnika.

Trincão prawdopodobnie dostanie szansę w jutrzejszym meczu z Elche. Barcelona w weekend gra kluczowe spotkanie z Sevillą, która wyprzedziła ją w tabeli LaLigi, więc Ronald Koeman powinien w środę dać szansę kilku rezerwowym. Tym bardziej, że w konfrontacji z Cádizem na murawę wybiegła ta sama jedenastka co w starciu z PSG. Trincão może więc mieć okazję powrotu na właściwą ścieżkę.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jednym słowem polityka zarządu za panowania Bartomeu spełzła na niczym miejmy nadzieję że nowy zarząd to ogarnie bo jak nie to będzie jak za panowania Gasparta.

Moim zdaniem powinien grać kosztem Dembele bo w ostatnich meczach francuz jest tragiczny

Ja bym bardziej przeanalizował zespoły z którymi graliśmy ostatnie mecze - nie ma wątpliwości że Koeman w niego wierzy, nie ma wątpliwości także że widzi w nim przyszłość Barcelony - nie ma co wyciągać daleko idących wniosków, a najbardziej prawdopodobne jest że i tak będzie zawodnikiem podstawowej jedenastki jak latem odejdzie Dembele (rok kontraktu, ostatni moment aby można było coś na nim zarobić, zwolni się pensja zawodnika, klubu nie będzie stać i tak aby zaproponować kolejny astronomiczny kontrakt).

A nie podobnie było z Puigiem, który jak wchodził był wyróżniającym się piłkarzem. I co w nagrodę ława.
Również tego doświadczył Umtiti.
A czym się kieruje trener w sytuacji gdy kontuzjowany jest Fati. Dlaczego nie daje szansy pokazania się Konradowi de la Fuente. Dlaczego szans nie dostaje obecnie najlepszy piłkarz Barcy B Collado.
No bo co: muszą grać Pique (nawet bez rytmu meczowego), Alba, Busqets, Griezman, a i jak popłacze Pjanić to i dla niego minuty się dostaną.
Przed nami mecze z Sevillą dlatego osobiście w meczu z Elche ja osobiście wypróbowałbym takie zestawienie:
Pedri - De Jong - Puig
Dembele - Collado - Konrad de la Fuente

Niech młodzież walczy o swoje. Niech pokaże starszyźnie, że ich czas mija.
Również w obronie postawiłbym na młodzież: Dest - Mingueza - Umtiti - Firpo.
Jak przegrają to będzie się mówiło trudno ale minuty młodzikom są potrzebne.
A w obwodzie mielibyśmy jeszcze kilku z Barcy B np. Moribę czy też Manaja.
Można też pomoc ustawić w składzie: Pedri - Moriba - De Jong - Ouig z dwoma skrzydłowymi np. Collado i Konrad.
Myslę nawet, że ta druga opcja byłaby ciekawsza, zwłaszcza, że wzmocniona została II linia. A do ataku mgłby się podłączać De Jong i Puig

Nie pamietam kto ale ktoś chyba przed sezonem powiedział że Trincao zdobędzie kiedyś złotą piłke w przyszłości , ja jakoś tego nie widze

A kiedy ten pan robił szybkie postępy? Albo w ogóle postępy, niestety ale to jest gorsza wersja Malcoma.

To właśnie pokrętna logika Koemana. Przy deficycie skrzydłowych jeden z nich łapie gaz to Ronald postanawia posadzić go ławce kosztem Griezzmana który kompletnie nie odnajduje się na skrzydle. Z Puigiem też jest bardzo interesująca sytuacja ponieważ najpierw sugerował mu wypożyczenie, przez pół roku trzymał go na ławce, a dopiero w grudniu sobie o nim przypomniał. Koeman sam rzuca sobie jak i drużynie kłody pod nogi.

Koeman nadaje się do tarcia chrzanu i tyle w temacie. Dembele gra piach i ma pierwszy skład. Nigdy Busquets nie był aż tak cienki i też ma z automatu 1 skład.

Coś czuję że ten Trincao nic nie będzie sobą prezentował. Ma tylko jedna nogę, kręci kółeczka i wygląda na wystraszonego.

Jutro w podstawie za Dembele, który niby jest zdrowy, ale zawodzi

SeZoNpRzEjŚcIoWy

Może Koeman uznał, że rozegrał za dużo minut? Jest sporo starszy od Pedriego więc może chciał go oszczędzać ze względu na wiek? To brzmi logicznie w przypadku tego trenera przecierającego nieznane szlaki dla pokolenia przyszłych coachów.

Prezentował się słabo, to grał. Zaczął grać dobrze, więc nie potrzebuje więcej grać. Teraz grają inni, żeby oni też mieli okazję być w formie. Koeman nieźle to sobie obmyślił i chce na koniec sezonu mieć każdego w formie.