Luis Suárez: Barcelona powiedziała mi, że jestem starszy i nie mogę już grać na najwyższym poziomie, zdenerwowało mnie to

Dariusz Maruszczak

23 lutego 2021, 06:38

France Football, AS

96 komentarzy

Fot. Getty Images

Luis Suárez w wywiadzie dla France Football wypowiedział się na temat swoich odczuć związanych z odejściem z Barcelony i przybyciem do Atlético.

Traktowanie ze strony zarządu: Naprawdę zdenerwowało mnie to, że powiedzieli mi, że jestem starszy i nie mogę już grać na najwyższym poziomie, być na poziomie wspaniałego zespołu. To jest to, co mi się nie podobało. Barcelona mnie wyrzuciła, powiedziano mi, że już na mnie nie liczą. Inną kwestią jest to, gdy nadal masz wieloletni kontrakt i klub chce cię sprzedać. Jednak klub stwierdził, że w każdym razie już na mnie nie liczy. Po prostu już mnie nie chcieli. Zasługiwałem na pewien szacunek.

Poziom w Barcelonie: Gdybym nie pokazywał niczego w Barcelonie przez trzy czy cztery sezony… Zrozumiałbym to. Jednak strzeliłem ponad 20 goli w każdym sezonie. Zawsze miałem dobre statystyki, tylko za Messim. Dziś jest jasne, że nie jest łatwo grać w Blaugranie. Wielu kupionych graczy nie było w stanie spełnić oczekiwań w Barcelonie. Osiągnąłem pewien poziom w klubie przez sześć lat i zrobiłem to, czego ode mnie oczekiwano.

Odejście: To była decyzja, której nie mogłem uniknąć, nie mogłem nic zrobić. Czułem, że nie jestem już w planach. Z całą dumą powiedziałem sobie, że udowodnię, ile jestem wart. I właśnie dlatego przyciągnęło mnie granie w Atlético, ambitnym klubie. Wiele osób wciąż zastanawia się, dlaczego wybrałem Rojiblancos. Ta zmiana była mile widziana po tym wszystkim, co przeżyłem w Barcelonie. Nie byłbym szczęśliwy w miejscu, gdzie mnie już nie chcą.

Trudna adaptacja: Najtrudniejsze było to, że mam rodzinę, która po sześciu latach była już przyzwyczajona do miasta. Wyjaśnienie moim dzieciom, że zamierzamy wyjechać, gdy mają swoich przyjaciół i życie w Barcelonie. To było zdecydowanie najtrudniejsze, również w środku pandemii, co jeszcze bardziej utrudniało integrację w Madrycie.

Wydajność w Atlético: Kluczowy jest umysł. Bardzo ważne jest, żeby mieć silną głowę i czuć, że ma się środki na odwrócenie trudnych sytuacji. Zawsze było to moją cechą charakterystyczną: nigdy się nie poddawałem, nawet w trudnych chwilach. To ten charakter pchnął mnie do przybycia do tego zespołu, który walczy o ważne rzeczy. Jedną z moich motywacji było to, żeby móc udowodnić, że nadal trzeba się ze mną liczyć. To kwestia poczucia własnej wartości. Po tych wszystkich latach w Barcelonie chciałem udowodnić, że nadal mogę być przydatny na najwyższym poziomie, w hiszpańskiej elicie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (96)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy