García Pimienta: Riqui Puig i Alex Collado są stworzeni do gry w Barcelonie

Dariusz Maruszczak

22 lutego 2021, 17:30

Cadena SER

34 komentarze

Fot. Getty Images

Trener Barcelony B García Pimienta po efektownej wygranej 6:0 z L’Hospitalet wziął udział w programie „Que T’hi Jugues” rozgłośni Cadena SER, w którym wypowiedział się na temat potencjału Riquiego Puiga czy Alexa Collado i opowiedział o pracy wykonanej z Ronaldem Araujo. Szkoleniowiec podkreślił konieczność stawiania na wychowanków i wyznał, że tak jak młodzi piłkarze się szkolą, on również kształci się na wypadek, gdyby pierwszy zespół pewnego dnia go potrzebował.

Trudne warunki pracy: Są takie trudne tygodnie, gdy do 10 piłkarzy trenuje z pierwszym zespołem, to bardzo warunkuje nasze przygotowania do meczów. Ci z nas, którzy są tu od lat, wiedzą jednak, jak działa klub, i nie szukamy wymówek.

DNA Barçy: Trzeba być zwycięzcą. Klub aspiruje do wygrania wszystkiego. Jeśli w twoim DNA nie ma bycia zwycięzcą, nie możesz tu grać. DNA Barçy to inny sposób rozumienia futbolu, żeby piłkarze rozumieli grę, wykorzystywali obie nogi, ustawiali się dobrze, myśleli szybciej niż pozostali i już przed otrzymaniem piłki wiedzieli, co chcą z nią zrobić. Zwykle dzieje się tak z niższymi zawodnikami, rozumieją oni grę w inny sposób, grają na dwa kontakty. Podkreślam, że na końcu też muszą być zwycięzcami.

Szkółka: Zapewniam was, że w Barcelonie są zawodnicy o tym profilu, którzy mogą grać w pierwszej drużynie, a później to zależy od różnych okoliczności. Musimy być jednak wierni stawianiu na młodych graczy, wierzyć w nich i dawać im szanse. Jestem przekonany, że mają wystarczający poziom. Trzeba stawiać na tych graczy. Działo się tak już u Pepa, trzeba dać im pewność, że mogą grać i wygrywać w pierwszym zespole.

Collado: Pracujemy z nim. To prawda, że zadebiutował już w poprzednich sezonach. Miał oferty, które mu nie ciążyły. Rozmawiałem z nim, że musimy pracować na maksa, aby był graczem pierwszej drużyny. Trener pierwszego zespołu z pewnością ma na niego oko. Moim zdaniem jest stworzony, żeby wywalczyć tam dla siebie miejsce.

Araujo: To chłopak, który chciał się uczyć. W rezerwach miał problemy z piłką przy nodze i wykonaliśmy z nim wspaniałą pracę. Teraz jest podporą pierwszej ekipy.

Riqui Puig: Musi sobie zapracować na częstszą grę, w końcu trener też chce wygrywać. Kiedy pojawiał się na boisku, radził sobie dobrze. U mnie codziennie bardzo naciskał, aby spełnić swoje marzenie o pierwszym zespole. Jest młody, ale stworzony do gry w Barcelonie.

Messi: Nie wiem, czy Messi zostanie. Mam nadzieję, że tak, nie jestem w stanie sobie wyobrazić Barcelony bez niego, spędził tu całą swoją karierę. Zdobył sobie prawo decydowania, co chce zrobić, ale mam nadzieję, że zakończy karierę u nas.

Trener pierwszego zespołu: Bycie trenerem pierwszego zespołu Barcelony jest bardzo skomplikowane. Pracuję, żeby być przygotowanym, jeśli pewnego dnia klub będzie mnie potrzebował. Tak samo jak kształcimy zawodników, moim obowiązkiem jest kształcić się i być przygotowanym na wypadek, gdyby pewnego dnia nadeszła moja kolej.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Powinien dostać już szansę po katastrofie w Rzymie. Jak zwolnią Koemana to dla mnie idealny kandydat.

2gi Guardiola .

też jestem ciekaw jak by sobie poradził w pierwszym zespole

Gdyby Pimienta dziś trenował Barcę zamiast Koemana, jestem przekonany, że Puig byłby podstawowym zawodnikiem drużyny, a sama Barca grała by dużo ładniej i dużo skuteczniej. Szkoda, że go nie zatrudniono. Widać, że zna się na piłce

Patrząc jak gra od początku Barcelona B i jak umiejętności stoją w miejscu wielu zawodników, a jak wzrastają te umiejętności na treningach w pierwszym zespole to bardzo dobrze się stało że nie jest trenerem pierwszego zespołu.
I jeszcze tekst o Pułku: "Musi sobie zapracować na częstszą grę, w końcu trener też chce wygrywać." - jaki cios dla fanów tego zawodnika.

Szkoda że po zwolnieniu Setiena, nie zdecydowano mu dać szansy na prowadzenie pierwszego zespołu. Myślę, że nie byłby to zły ruch.

A i tak musi grac Busquets za to ze 5 lat temu byl mega pomocnikiem

Jeśli przed tym sezonem faktycznie był temat Pimienty w roli pierwszego trenera, to bardzo dobrze, że się nie zrealizował.

Dawać go na Trenera! Wiem, ze to niemożliwe w tej chwili, ale może by wypalił? Młodzież by na pewno na tym dobrze wyszła :)

Ciężko się z nim nie zgodzić. Mieliśmy przez parę lat zapaść w Barcelonie B, ale od poprzedniego sezonu mamy minimum 3-4 piłkarzy, którzy nie zaprezentowali by się gorzej niż kilku zawodników pierwszego zespołu, a przynajmniej byłoby co na przyszłość zostawić. Dałoby się wejść gorzej do zespołu i to dalej ciągnąć niż np. Pjanić? Wydaje mi się, że nie. Czy taki Konrad dałby mniej niż Trincao przez 85% tego sezonu? Jestem zdania, że nie.

Pimienta stworzył w zeszłym zesonie trio idealne pod DNA Barcelony.
Puig-Collado-Monchu.
Jak z tego trio skorzystał Ronald nie trzeba przypominać.

myślę jednak że są bardziej stworzeni do gry w Barcelonie B, no ale zobaczymy ..mają sporo czasu przed sobą

Garcia jest wzorem do naśladowania. Człowiekiem, który kocha ten klub i dał mu wiele. Ciekawe czy będąc trenerem pierwszego zespołu, rzeczywiście postawiłby na większość wychowanków.