Słaby dorobek bramkowy Ousmane’a Dembélé w Primera División

Dariusz Maruszczak

22 lutego 2021, 18:30

Mundo Deportivo

45 komentarzy

Fot. Getty Images

Ousmane Dembélé w tym sezonie wreszcie zyskał regularność w grze i wiele jego występów było naprawdę udanych. Francuz nie prezentuje jednak najwyższej skuteczności w LaLidze, gdzie do tej pory zdobył tylko dwie bramki.

Dembélé ostatnim razem trafił do siatki w Primera División 29 grudnia w meczu z Eibarem. Od tego czasu, mimo rozegrania siedmiu spotkań od pierwszej minuty, nie strzelił ani jednego gola, choć udało mu się zanotować dwie asysty (jego jedyne w LaLidze 2020/2021). Łącznie w siedemnastu ligowych starciach Dembélé pokonał bramkarza rywali jeszcze tylko w listopadowym pojedynku z Betisem. W konfrontacji z Cádizem 23-latek miał kilka dogodnych okazji, oddał cztery strzały, ale tylko w jednym przypadku Ledesma musiał interweniować. Skrzydłowemu brakowało chłodnej głowy, żeby uderzyć precyzyjnie, a nie siłowo.

Skuteczność Dembélé znalazła się pod lupą również po zmarnowanej szansie w meczu z PSG, która mogła wpłynąć na losy rywalizacji. Nie jest to pierwsza sytuacja, w której Francuz zawiódł w Lidze Mistrzów, a przypomnieć można w tym kontekście choćby pierwsze spotkanie z Liverpoolem na Camp Nou, gdy miał na nodze gola na 4:0. Dembélé dał wiele pozytywnych rzeczy Barcelonie na początku sezonu, często potrafił rozruszać ataki Blaugrany, a ostatnio optymizm zaczął wzbudzać jego stan zdrowia, ale 23-latek musi zrobić kolejny krok do przodu i dawać drużynie wymierne efekty w postaci bramek i asyst. W 2021 roku Dembélé trafił do siatki tylko w pojedynku z Cornellą.

Osobnym problemem pozostaje gra innego napastnika Antoine’a Griezmanna. W meczu z Cádizem 29-latek miał tylko dziewiętnaście celnych podań, najmniej z grona podstawowych piłkarzy Barcelony. Brak wpływu Griezmanna na grę drużyny oraz słaba skuteczność Dembélé w niektórych spotkaniach odbijają się na wynikach zespołu. Jako podstawowi napastnicy muszą bardziej wspomagać Messiego w kreowaniu gry lub efektywnym wykańczaniu akcji. Argentyńczyk we wszystkich rozgrywkach trafia do siatki co 125 minut, Griezmann - co 219 minut, a Dembélé - co 290 minut. Francuzi muszą więc pracować nad zbliżeniem się w większym stopniu do kapitana zespołu.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Koeman konsekwentnie niszczy większość zawodników swoja niekompetencją. Gdy zawodzi jeden zawodnik problem tkwi w zawodniku. Jeśli problem dotyczy większości kadry, kłopotem jest trener.
Dembele w dobrze funkcjonującym zespole powinien mieć 7 goli + 7 asyst. Niestety Dembele gra jak elektron oderwany od poczynań zespołu, wikłający się w nieefektywne dryblingi. To nie przypadek, że Semedo po udanych rajdach nie miał do kogo dośrodkować i cofał się z piłką. Z Dembele wygląda to podobnie, więc jedynym rozwiązaniem pozostaje zejście na lewo i strzał. Tyle, że rywale to rozczytali.
Robben w Bayernie, przy odpowiednio rozciągniętej obronie rywali miał miejsce na swoje popisy. Tymczasem Dembele z reguły trafia na mur dobrze ustawionych obrońców.

Koeman jako analfabeta trenerski nie umie opracować schematów współpracy między zawodnikami i szerzej między formacjami. Dlatego zawodnicy duszą się w nieefektywnych wysiłkach indywidualnych, z reguły skazanych na klęskę. Rozgrzeszam Dembele, oraz kilku innych grajków.

@Comentateiro hahahahahahahahaha, trener niszczy zawodników bo każę im marnować setki i walić karne w trybuny? Koeman świetnie buduję zawodników i wporwadza ich do zespołu. Ja Ci przypomnę że inni trenerzy byli tak dobrzy że Dembele był 3/4 sezonu kontuzjowany, takie miał przygotowanie fizyczne. Prawda jest taka że Dembele zwyczajnie jest za głupi na Barcelonę. To jest typowy zawodnik do kontry, wypuszcza piłkę na 30 metrów i się ściga. Dla Griezman nie ma miejsca na boisku a przez brak typowego lewek skrzydłowego i dziewiątki atak jest niezbalansowany. Wina starego zarządu i ich budowania kadry a nie trenera. Już nie wspomnę że gdyby Koeman miał normalnych stoperów a nie takie drewno jak Lenglet i Umtiti to dzisiaj pewnie mielibyśmy superpuchar, dobry wynik w Sevilli i lidera pomimo tego dna w ataku.

@Comentateiro Ale Dembele w Barcelonie nigdy nie prezentował się odpowiednio, więc nie wydaje się to być wina trenera a raczej samego zawodnika. Co więcej, okazji ma czasem nawet kilka na mecz, lecz brakuje mu po prostu chłodnej głowy i dobrego wykończenia. Tello w Barcelonie potrafił wykorzystać 3 podania Messiego czy innego gracza w jednym meczu i zaliczyć hat-tricka a Francuz pudłuje w podobnych sytuacjach, gdzie piłkarsko mało kto by ich porównywał.

@Rhaan Tradycji stało się zadość: gdyby to by, jakby to by, co by było gdyby i itp. itd.
Złej baletnicy wadzi rąbek u spódnicy.

@Rhaan 1 sezon Ousmane i bodaj dp lutego był bez gry (1 kontuzja sam sobie winny), 2 sezon parę krótkich okresów od 2 połowy stycznia do marca i dopiero przed rewanżem z Live w maju wyleciał. Dopiero w 3 sezonie wyleciał na długo. Jakoś pod wodzą Erniego Dembele wyglądał jak pan piłkarz.

@Comentateiro tradycji stało się za dość. Wszyscy cacy tylko trener winny. Piłkarze są super, oni tak słabo grają bo im trener każe. Rzygać się chce od tego wiecznego narzekania na trenerów i usprawiedliwiania piłkarzy. Busquets, Pjanic, Dembele, Umtiti, Lenglet, Mingueza, Firpo nie prezentują aktualnie poziomu do siedzenia na ławce a co dopiero do gry. Ale winny trener bo bo bo bo bo co? Za Valverde chciałem wyrzucić telewizor przez okno po 10 minutach meczu a po kolejnym wymęczonym zwycięstwie 1:0 po jakimś kosmicznym rajdzie Messiego albo Suareza miałem kaca przez tydzień i 3 razy musiałem się zastanowić czy w ogóle chce warto odpalać następny mecz.

Koeman dostał najgorszą kadrę od lat, nie ma prezydenta, pieniędzy, transferów, są za to długi i obietnicę Haalandow i innych Mbapow od kandydatów którzy nie mają 5mln euro na Garcię, ale znowu winny Koeman bo gdyby to był Valverde to by... To by się zesrał tam samo jak z Romą i Liverpoolem.

@Comentateiro@Comentateiro

« Powrót do wszystkich komentarzy