TV3: Barcelona zrezygnowała ze sprowadzenia Hålanda w 2019 roku

Dariusz Maruszczak

19 lutego 2021, 13:00

TV3, Mundo Deportivo

39 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Erling Håland znów dał o sobie znać na europejskiej scenie, strzelając dwa gole w meczu z Sevillą
  • W programie „Onze” telewizji TV3 przypomniano, że Barcelona była zainteresowana Norwegiem jeszcze w 2019 roku
  • Barça z różnych przyczyn wykluczyła jednak sprowadzenie 20-latka

Katalończycy mieli na celowniku Hålanda, gdy był on zawodnikiem Red Bulla Salzburg. Już wtedy napastnik jawił się jako maszyna do strzelania goli, a Barça poszukiwała piłkarza, który w przyszłości zastąpiłby Luisa Suáreza. Według TV3 Barcelona kontaktowała się nawet z agentem Hålanda Mino Raiolą, ale ostatecznie zrezygnowała z kupna Norwega. Powodem miały być wysokie oczekiwania finansowe przedstawiciela gracza, który domagał się prowizji w wysokości 15 milionów euro. Ponadto napastnik miał mieć klauzulę odejścia, która umożliwiłaby mu kolejny transfer w przyszłości.

Ostatecznie Håland trafił do Borussii, która zdaniem katalońskiej telewizji musiała za niego zapłacić około 45 milionów euro. Trudno spodziewać się, żeby Barça nie była wówczas w stanie wydać podobnej kwoty, ponieważ kilka miesięcy później wykupiła Francisco Trincão za 36 milionów, a po kontuzjach Suáreza i Ousmane'a Dembélé przeznaczyła kolejne 18 milionów na Martina Braithwaite’a. Tymczasem od przybycia do klubu z Dortmundu Håland strzelił 41 goli w 42 meczach. To więcej niż Braithwaite, Trincão, Dembélé i Antoine Griezmann razem wzięci. Czwórka ofensywnych piłkarzy Barcelony od 1 stycznia 2020 roku zdobyła 35 bramek.

Z kolei Mundo Deportivo informowało swego czasu, że kolejna wątpliwość wobec Hålanda dotyczyła jego stylu gry. Barcelona zdawała sobie sprawę, że Norweg jest bardzo bramkostrzelnym zawodnikiem, ale uważała, że miałby problem z przystosowaniem się do gry Blaugrany opartej na współpracy i wymianie licznych podań. Te argumenty z perspektywy czasu nie wydają się jednak przekonujące, biorąc pod uwagę poziom prezentowany przez młodego napastnika i obecne braki w klubie.

Według doniesień mediów koszt sprowadzenia Hålanda wyniósłby teraz 75 milionów euro ze względu na klauzulę zawartą w jego kontrakcie. Mimo to trudno spodziewać się, żeby w obecnej sytuacji finansowej Barcelona mogła liczyć na sprowadzenie tak potrzebnego jej napastnika. Warto dodać, że Barça mogła też mieć innego wzbudzającego ekscytację zawodnika - Kyliana Mbappe. Josep Maria Minguella i jego syn ciągle powtarzają, że cena Francuza nie była problemem, ale klub postawił na Dembélé.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (39)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze