Captains opublikowało zapowiedź filmu „Força Koeman”, który w środę będzie miał swoją premierę na holenderskiej platformie Videoland. Ma on przybliżać postać szkoleniowca Blaugrany. Kamery rejestrowały poczynania Koemana już od momentu wylotu z Amsterdamu do Barcelony. 57-latek oczywiście wyraził na to zgodę, więc będzie można zobaczyć sceny z jego życia prywatnego. – Zawsze lubiłem reportaże i dokumenty tego typu, historie z wewnątrz. Ze względu na swoją pracę jestem przyzwyczajony do kamer. Oczywiście nie zamierzam zachowywać się inaczej niż zwykle – wyjaśnił swoją decyzję Holender.
Spełnienie marzeń i ciężka praca
Z dokumentu można poznać okoliczności zatrudnienia Koemana w Barcelonie. Josep Maria Bartomeu odwiedził dom selekcjonera reprezentacji Holandii dzień po porażce 2:8 z Bayernem. Holender kupił w 2020 roku mieszkanie, ponieważ chciał spędzać więcej czasu w Katalonii, a w sierpniu zajmował się z żoną dekorowaniem i przeprowadzaniem różnych zmian w domu. Prezydent Bartomeu złożył mu wtedy propozycję nie do odrzucenia. – W momencie, w którym prezydent wyszedł z domu, spojrzeliśmy na siebie i powiedziałam: tak! – wyznała małżonka Koemana Bartina. – Teraz już nie zamierzałem odmawiać Barcelonie. Gdybym przepuścił tę okazję, nie byłoby innej. Jestem przekonany, że pewne rzeczy się zdarzają, ponieważ są kierowane z góry. Kiedy kilka dni później znów leciałem do Barcelony, powiedziałem sobie: jestem na drodze do tego, czego zawsze pragnąłem – powiedział Ronald. Prywatna część jego życia obejmuje wypowiedzi nie tylko Bartiny, ale także synów Debby’ego, Tima i Ronalda juniora.
Spojrzenie, jak Koeman odbiera sprawy związane z Barceloną, jest tym ważniejsze, że ze względu na protokół Covid kamery nie mogły mu towarzyszyć podczas meczów. – Dla mojego ojca Barça jest jak dziecko, o które chce dbać w najlepszy możliwy sposób – powiedział syn Tim. – Nigdy się nie męczy, tylko pracuje. Mówię mu: naciesz się trochę miastem, życiem, ale w tej chwili nie ma takiej opcji. Nie je nawet śniadania, idzie prosto do klubu – wyznała żona.
Więź z Barceloną
Produkcja ma też na celu przedstawienie więzi, jaka łączy Koemana z Barceloną, wcześniej legendarnego piłkarza, który zapewnił klubowi pierwszy Puchar Mistrzów, a następnie trenera. – Moja miłość do tego klubu jest tak wielka, że zrobię co tylko mogę, aby wszystko poszło dobrze. Przyszłość pokaże, czy mi się uda. Na pewno jest to praca z największą presją w moim życiu – powiedział szkoleniowiec Blaugrany, który zdaje sobie sprawę z wagi swojego gola w finale z Sampdorią w 1992 roku. – Znaczenie tej bramki było niesamowite, dla mnie, dla klubu, dla Katalończyków. Wciąż spotykam ludzi, którzy opowiadają mi o tym dniu, jeden pan nawet wyciągnął ze swojego portfela bilet z Wembley, który nosi przy sobie każdego dnia. To wspomnienie nie pozwala jednak uniknąć krytyki, kiedy teraz dzieje się coś złego.
Pierwsze opinie o Messim i Pedrim
W filmie pojawiają się rożne osoby, byli podopieczni Koemana z reprezentacji Holandii Frenkie de Jong i Memphis Depay czy też jego asystenci Henrik Larsson i Alfred Schreuder. Przedstawione są w nim również wypowiedzi 57-latka na temat gwiazd katalońskiego klubu. Jeszcze przed prezentacją Koemana w jednej z restauracji odbyło się jego spotkanie z Bartomeu i Ramonem Planesem. Tematem jednej z uchwyconych rozmów był Leo Messi, który wówczas nie ogłosił jeszcze swojej decyzji o chęci odejścia z klubu. – Chcę, żeby Messi został, ponieważ jest najlepszy na świecie. Musi jednak wiedzieć, że będą zmiany, chociaż nie podam jeszcze nazwisk. Damy szansę młodym piłkarzom. Musi zdecydować, czy chce zostać przy naszych pomysłach. Jeśli nie, z całym szacunkiem, ale to on musi zdecydować, czy zostanie, czy nie – powiedział Holender przed całym zamieszaniem związanym z odejściem kapitana drużyny.
W filmie pokazane są też ujęcia, jak Koeman jedzie po raz pierwszy do Ciutat Esportiva na trening Barcelony, choć większość piłkarzy pierwszego zespołu była jeszcze na urlopach. – Są już zawodnicy, którzy wracają z wypożyczeń, młodzi gracze i nowe transfery. Jest taki jeden, nazywa się Pedri, sprowadzony z Las Palmas, nie znam go, ale mówią… Że powinien być nowym Laudrupem, nowym Iniestą, ale go nie znam. Zobaczymy. To największy talent w całej Hiszpanii – skomentował wówczas trener Dumy Katalonii młodego gracza, który wkrótce miał stać się rewelacją rozgrywek.
Jedna z ostatnich wypowiedzi Koemana dotyczy niedawnego meczu z Betisem, w którym wejście Messiego odmieniło losy rywalizacji. – Messi to gigant, dzięki Bogu, że go mamy. W meczu z Betisem bardzo dobrze było widać różnicę. Kiedy wchodzi na boisko, nasz drużyna się zmienia, jego koledzy trzymają się go, a rywale za to zaczynają odczuwać strach.
Komentarze (4)