Jak donosi dziennik Sport, mimo informacji o zainteresowaniu Barcelony José Gayą, kataloński klub zamierza w przyszłym sezonie postawić na swojego wychowanka Alejandro Balde.
Barcelona pracuje już nad kształtem swojej kadry w przyszłym sezonie, a jedna z wątpliwości dotyczy obsady lewej obrony, gdzie Junior Firpo nie sprawdza się w roli zmiennika Jordiego Alby. Według Sportu decyzja w sprawie 24-latka już zapadła. Firpo ma opuścić klub w letnim okienku transferowym, choć zadanie znalezienia kupca dla defensora może okazać się niełatwe. Barça musi mieć jednak następcę byłego zawodnika Betisu w przypadku otrzymania za defensora odpowiedniej oferty.
Media wcześniej donosiły, że Barcelona ma na celowniku José Gayę, który zdaniem Esport3 mógłby kosztować około 15 milionów euro plus zmienne. Niektórzy kandydaci na prezydenta Blaugrany mieli nawet kontaktować się z otoczeniem lewego obrońcy, a 25-latek przychylnie odbierał możliwość odejścia do dużego klubu, zwłaszcza że Valencia znajduje się w trudnym położeniu. Gaya należy do wyróżniających się bocznych defensorów, a w tym sezonie rozegrał 20 meczów, w których zanotował sześć asyst.
Sport uważa jednak, że Barça swoje wysiłki finansowe skupi na temacie sprowadzenia środkowego napastnika. Problemy budżetowe Blaugrany nie sprzyjają kupowaniu zawodników, więc klub preferuje, żeby zmiennikiem Jordiego Alby został wychowanek Alejandro Balde. 17-latek wyróżniał się w La Masii, a w tym sezonie występuje w Barcelonie B. Problemy zdrowotne pozwoliły mu na rozegranie tylko ośmiu spotkań (445 minut na murawie), ale Duma Katalonii wiąże z nim przyszłość. Według Sportu na Balde stawiają zarówno Ronald Koeman, jak i dyrekcja sportowa. Ostateczna decyzja może jednak należeć do prezydenta, który zostanie wyłoniony w marcowych wyborach.
Komentarze (59)