W wywiadzie dla LaLigi Sergiño Dest szczerze przyznał, że jeszcze nie osiągnął swojej stuprocentowej dyspozycji i musi pracować, aby być takim prawym obrońcą, na jakiego zasługuje Barcelona.
- Idę krok po kroku. Poprawianie swoich umiejętności jest dla mnie bardzo ważne. Chcę stać się takim prawym obrońcą, na jakiego zasługuje Barça - podkreślił Amerykanin.
- Barcelona była klubem moich marzeń, zawsze chciałem grać dla Barçy. Pojawiła się szansa, na którą zawsze czekałem. Bayern Monachium również chciał mnie sprowadzić i decyzja nie była łatwa, ale postanowiłem pójść za głosem serca. Dlatego właśnie wybrałem Barçę - przyznał Sergiño Dest.
- To dla mnie wielki, olbrzymi krok do przodu. Jestem coraz lepszy zarówno na boisku, jak i poza nim. Mieszkam sam, ale jestem bardzo zadowolony, że wykonałem ten krok - podkreśla 21-latek.
- Nie czuję zbyt dużej presji. Jeszcze nie miałem okazji zobaczyć pełnego Camp Nou, mam na to ogromną ochotę. Możliwość występowania w barwach tego klubu, a wcześniej debiutu, jest dla mnie wyjątkowa. Czuję się dumny, że jestem pierwszym Amerykaninem, który tu gra - wyznał Dest.
- To ważne, aby teraz odzyskiwać pewność siebie po kontuzji. Jeszcze nie jestem w stuprocentowej formie. Kluczem jest jej odzyskanie i to, abym grał tak, jak potrafię, ponieważ mam duży potencjał. W tym zespole każdy motywuje każdego do ciągłej poprawy. Poprawiamy się jako zespół. Przed nami jeszcze dużo czasu, terminarz jest trudny, na pewno będę mógł uczyć się od wszystkich. Koeman bardzo mi pomaga, mogę prosić go o rady, a on mi wszystko lepiej wyjaśnia. Jestem mu bardzo wdzięczny - zakończył Sergiño Dest.
Komentarze (19)