Obiecujący debiut Ilaixa Moriby w pierwszym zespole Barcelony

Dariusz Maruszczak

22 stycznia 2021, 11:00

Sport, MD

15 komentarzy

Fot. Getty Images

Barcelona nie może zaliczyć meczu z Cornellą do udanych, mimo wywalczenia awansu do 1/8 finału Pucharu Króla. Ilaixowi Moribie to spotkanie na pewno zapadnie jednak w pamięci, ponieważ udało mu się zadebiutować w pierwszym zespole Blaugrany.

Młody pomocnik wybiegł na murawę w podstawowym składzie, a Ronald Koeman dał mu dużą swobodę poruszania się, podobnie jak w przypadku Frenkiego de Jonga. Po Moribie nie było widać tremy, a zawodnik był bardzo aktywny i stale szukał możliwości przełamania defensywy rywala. Mimo zagęszczenia szyków obronnych Cornelli potrafił w swoim debiucie odnaleźć się w tych trudnych warunkach, choć nie uniknął strat. W ciągu 74. minut pobytu na boisku 18-latek zanotował ich trzynaście, a jego skuteczność podań była niska (79%).

Mimo to Moriba zwłaszcza w pierwszej połowie był jednym z nielicznych zawodników, którzy potrafili napędzić akcje, a na jego obronę można też dodać, że wszyscy pomocnicy Barcelony mieli problemy z rozgrywaniem piłki w zaistniałych warunkach. Miralem Pjanić miał wysoką skuteczność podań (91%), ale zanotował 18 strat. Riqui Puig (85% celności zagrań) i Pedri (88%) zanotowali po osiem strat, a Sergio Busquets (85%) miał ich dziewięć.

Zapalczywość Moriby doprowadziła go też do pięciu fauli. Jeden z nich mógł zakończyć się otrzymaniem kartki, a w innej sytuacji sprokurował niepotrzebne zagrożenie ze stałego fragmentu gry. Występ 18-latka był jednak obiecujący ze względu na jego odwagę i wszechstronność, ponieważ oprócz dynamicznego poruszania się na boisku i kilku prób otwierania gry (jedna z nich mogła zakończyć się rzutem karnym po zagraniu ręką obrońcy) miał też siedem odbiorów. Niewątpliwie Moriba zrobił kolejny krok w dobrym kierunku na drodze do zyskania miejsca w pierwszym zespole. Jego debiut nie był pozbawiony wad, ale ważne, że potrafił czymś się wykazać, czego nie można powiedzieć o kilku dużo starszych od niego graczach.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Na tle slabej własnej drużyny i trzecioligowaca będąc wonderkidem ciężko żeby się nie pokazał. Wystarczyło grać zwykłą piłkę i już błyszczał

Nie chcę zapeszać, ale naprawdę obiecujący zawodnik i chętny do gry. Oby szedł dobrą drogą i się rozwijał bo we wczorajszym meczu było widać że ma potencjał.

Bardzo nowoczesny gracz. Dobry technicznie a zarazem dzik - piłkarz którego obecnie nie mamy, a zawsze się przydaje. Nawet jakby nie był nowym Pogbą, ale wszedł na poziom np Keity byłby super uzupełniem środka pola i człowiekiem do zadań specjalnych. Tymardziej ze gracz o takim profilu to rzadkość w La Masii.

Jesteśmy w takiej sytuacji finansowej, że powinniśmy stawiać na zawodników pokroju Ilaixa. Musimy odradzać wychowanków. Gdyby Barca uparła się aby nie naginać finansów, to i ten młody zawodnik grałby gdzie indziej. Warto być elastycznym :)

Po jednym meczu trudno wyrokować ale Moriba zdążył pokazać jego przydatność Barcelonie: siła fizyczna, spokój, technikę, przegląd pola i odwagę podania między liniami. Natomiast Pjanić nic szczególnego nie wnosił oprócz tego, że podawał bezpiecznie do najbliższych kolegów. W Barcelonie wymaga się, żebyś był i kreatywny i ostrożny zwłaszcza w strefach, gdzie straty mogą spowodować niepowetowane konsekwencje. Tego nie ma w innych zespołach. Dla mnie Pjanić nadaje się tylko i wyłącznie na zmiennika kiedy mamy już bezpieczny wynik i trzeba bronić. Moriba może z powodzeniem zastąpić Pjanicia w niedługim czasie, tego życzę Mu i Barcy.

Po co był Pjanić za 60 mln? Nie lepiej stawiać na młodzież?

Cieszy bardzo, że kolejny wychowanek puka do pierwszej drużyny :)