Ronald Araujo wciąż jest pewniejszym punktem zespołu niż Clement Lenglet

Dariusz Maruszczak

18 stycznia 2021, 14:30

Sport

24 komentarze

Fot. Getty Images

  • W meczu z Athletikiem w finale Superpucharu Hiszpanii Ronald Araujo znów zaprezentował się lepiej od Clementa Lengleta
  • Francuz popełnił kosztowny błąd w końcówce spotkania i jego notowania w drużynie słabną
  • 25-latek może na stałe stracić miejsce w składzie po powrocie Gerarda Piqué

Już przed wczorajszym finałem Araujo sprawiał znacznie lepsze wrażenie od Lengleta, choć mocno ustępuje mu stażem w pierwszym zespole. Obecne rozgrywki są dla Francuza bardzo nieudane i trudno wrócić mu do poziomu prezentowanego chociażby w poprzednim sezonie. Mecz finałowy z Athletikiem stanowił tego kolejny dowód. Lenglet popełnił kilka indywidualnych błędów, a już na początku spotkania utrudnił sobie rywalizację, otrzymując żółtą kartkę po faulu na Williamsie. Najbardziej kosztowna była pomyłka z końcówki spotkania, gdy przesadził z reakcją, niepotrzebnie faulując chaotycznie szarżującego Williamsa. Dało to Athleticowi szansę na zagranie z rzutu wolnego, co zakończyło się golem Villalibre. Przy kryciu napastnika błąd popełniło kilku zawodników, ale wśród nich był również Lenglet.

Tymczasem Araujo jest jednym z zawodników Barcelony, którym można zarzucić najmniej po wczorajszej rywalizacji. Urugwajczyk znów zaprezentował solidny poziom, a dziennik Sport spekuluje, że to właśnie on może występować w duecie z Gerardem Piqué, gdy Katalończyk wyleczy kontuzję. Araujo wciąż powinien pracować, żeby równie dobrze jak 33-latek wybijać piłki po dośrodkowaniach ze stałych fragmentów gry, ale z każdym spotkaniem robi postępy w różnych aspektach, w przeciwieństwie do Lengleta. Francuz musi poprawić swój poziom, jeżeli nie chce na dłużej utracić miejsca w podstawowym składzie Barcelony. Ryzyko będzie tym większe, gdy do gry wróci Piqué, nawet jeśli do wyleczenia kontuzji przez weterana jeszcze daleka droga. Nie można wykluczyć, że Koeman straci cierpliwość i już teraz postawi na Umtitiego lub Minguezę, choć obaj ci gracze również nie dają gwarancji.

Podstawową kwestią, jaką musi poprawić Lenglet, jest decyzyjność przy pojedynkach z rywalami. Francuz ma na koncie już siedem żółtych kartek, jedną czerwoną, a także sprokurowany rzut karny w El Clásico. Tymczasem Araujo nie otrzymał jeszcze żadnej kartki w tym sezonie i potrafi atakować rywala w odpowiednich momentach z należytym wyczuciem. Urugwajczyk wykazuje w tym zakresie dużo więcej dojrzałości, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że w meczu z Juventusem sędzia odgwizdał bardzo kontrowersyjną jedenastkę po jego starciu Ronaldo. Mimo młodego wieku to właśnie Araujo wyrasta na lidera defensywy po kontuzji Piqué.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (24)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze