Alex Collado czyha na szanse, które obecnie otrzymuje Francisco Trincão

Dariusz Maruszczak

14 stycznia 2021, 19:25

Sport

64 komentarze

Fot. Getty Images

  • Francisco Trincão do tej pory nie spełnił oczekiwań w Barcelonie
  • Dziennik Sport zastanawia się, czy miejsca Portugalczyka nie powinien zająć Alex Collado
  • Wychowanek Blaugrany dobrze spisuje się w Barcelonie B

Trincão trafił do Barcelony latem za 31 milionów euro, a po jego udanych występach w Bradze wydawało się, że może być cennym uzupełnieniem składu. Portugalczyk nie jest pierwszym wyborem Ronalda Koemana, ale dostaje szanse na grę, o czym świadczy udział w 21 z 25 meczów Blaugrany w tym sezonie. 21-latek jest głównie rezerwowym (na boisku przebywał łącznie przez 637 minut), jednak nawet wtedy, gdy ma okazję na dłuższy występ, nie potrafi wnieść zbyt wiele do gry zespołu.

We wczorajszym spotkaniu z Realem Sociedad Trincão wszedł na murawę jako pierwszy rezerwowy, ale znów zawiódł, nie powodując żadnego zagrożenia pod bramką rywala. Miał trzynaście celnych podań, osiem strat i wygrał tylko jeden z pięciu pojedynków. Nic dziwnego, że czas otrzymywany przez Trincão można często uznawać za zmarnowany, gdy okazji do gry nie dostają inni piłkarze, jak np. Konrad de la Fuente. Być może te szanse pomogą skrzydłowemu zaadaptować się w końcu na Camp Nou, ale brak goli i tylko jedna zaliczona asysta po połowie sezonu nie mogą robić dobrego wrażenia.

Tymczasem o szansę wręcz prosi się rówieśnik Trincão i wychowanek Barcelony Alex Collado, który w rezerwach wraca do formy po kontuzji. Pomocnik lub też skrzydłowy latem mógł odejść na wypożyczenie, ale chciał spróbować przekonać do siebie Ronalda Koemana. Na swoje nieszczęście szybko doznał kontuzji, która wykluczyła go z gry na prawie dwa miesiące. Dopiero w połowie grudnia wrócił do wyjściowego składu Barcelony B. Efekt? Trzy mecze, trzy zwycięstwa, bilans bramkowy 7:1 i trzy gole Collado. Jeden z nich padł po uderzeniu bezpośrednio z rzutu rożnego. Co ciekawe, młody zawodnik powiedział sędziemu liniowemu jeszcze przed wykonaniem stałego fragmentu gry, że zdobędzie bramkę. Jak powiedział, tak zrobił.

Wychowanek Blaugrany wyróżnia się nie tylko jako strzelec, ale również kreator gry. 21-latek jest też kapitanem zespołu. Jako że występuje na prawym skrzydle, depta już po piętach Trincão, który może w końcu utracić przychylność Koemana. Collado tylko czeka na kolejną szansę. W sezonie 2018/2019 zadebiutował w pierwszej drużynie u Ernesto Valverde, ale na następną okazję do gry musiał czekać aż do stycznia 2020 roku, a i wtedy pojawił się na murawie tylko na kilka minut. Quique Setien regularnie powoływał Collado w końcówce rozgrywek, jednak nie dał już więcej pograć utalentowanemu piłkarzowi, który w lipcu złamał kość śródstopia i nie mógł nawet pomóc swoim kolegom z Barcelony B w barażach o awans do Segunda División. 21-latek liczy, że limit pecha został już wyczerpany.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (64)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy