Koeman: W konkursie rzutów karnych trzeba mieć klasowego bramkarza

Maciej Łoś

14 stycznia 2021, 00:57

Barca TV

29 komentarzy

Fot. Getty Images

Ronald Koeman pogratulował na konferencji prasowej swoim podopiecznym zwycięstwa w trudnym meczu z Realem Sociedad.

[Ricard Torquemada, Catalunya Radio] Barcelona nie rozgrywała serii rzutów karnych od 21 lat. Niektórych piłkarzy nawet nie było wtedy na świecie. Jak ważne jest dla was zwycięstwo w takich okolicznościach?

To prawda, że dla niektórych graczy jest to doświadczenie, którego wcześniej mogli nie doznać. To ważne, bo nieczęsto coś takiego się zdarza. Jest to cenne doświadczenie dla wszystkich, ponieważ dzięki temu możemy poprawić pewne aspekty i nabrać wiary w siebie.

[Marta Ramón, RAC1] Oprócz znakomitej postawy Ter Stegena w serii rzutów karnych, ważna była także ostatnia jedenastka wykorzystana przez Riquiego Puiga. Czy będzie mógł on liczyć na więcej szans na grę?

W takich konkursach jedenastek trzeba mieć świetnego bramkarza. Marc obronił dwa pierwsze rzuty karne, dzięki czemu zwiększył nasze szanse na zwycięstwo. Riqui wziął na siebie odpowiedzialność wykonania ostatniej próby i to również było bardzo ważne. Dzięki temu awansowaliśmy do finału.

[Adria Albets, Cadena SER] Jak oceniasz fakt, że udało wam się awansować do finału bez Leo Messiego? Czy Argentyńczyk ma szansę wrócić na niedzielne spotkanie?

Jestem dumny z tej drużyny, ponieważ jeśli weźmiemy pod uwagę braki kadrowe w tym momencie, to było trudne zadanie. Zagraliśmy dobrze. Wiem, że Real również miał swoje sytuacje, ale wygraliśmy zasłużenie w rzutach karnych. W kwestii Leo to musimy poczekać kilka dni. Dopiero wtedy zobaczymy, czy będzie mógł wystąpić w finale.

[Helena Condis, Cadena COPE] Co sądzisz o dzisiejszym występie Ronalda Araujo? Czy jest to już obrońca, którego można uznać członkiem podstawowej jedenastki?

Ronald bardzo poprawił się w krótkim czasie, przede wszystkim jeśli chodzi o spokój w grze. Jest coraz lepszy z piłką przy nodze. Podąża dobrą drogą. Musi stale pracować, ponieważ jest młodym piłkarzem, podobnie jak Oscar Mingueza. Obydwaj są przyszłością klubu. Nie mam żadnych zastrzeżeń do Araujo, ale trzeba pamiętać, że gra w jednym z najlepszych klubów na świecie, dlatego tutaj odpowiedzialność jest bardzo duża na pozycji stopera. Jest młody, pracowity i ma przed sobą wiele lat wspaniałej gry.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] To był ciężki mecz, czy zawodnicy będą odczuwać jego trudny i może to wpłynąć na finał w niedzielę? Na kogo chciałbyś trafić w tym spotkaniu?

To prawda, że ten mecz był bardzo intensywny do ostatniej minuty. Obydwie drużyny walczyły o zwycięstwo. Musimy się teraz zregenerować. Wiemy, że czeka nas podróż do Sewilli. Nie jest ważne, z kim zagramy. Po prostu chcemy wygrać finał, to jest najważniejsze.

[Xavi Lemus, TV3] Czy gdyby ktoś powiedział ci kilka miesięcy temu, że Ousmane Dembélé rozegra pełne 120 minut, uwierzyłbyś? Nie dość, że wytrzymał fizycznie trudy spotkania, to był jeszcze jednym z najaktywniejszych piłkarzy na boisku. Czy dzięki temu jego rola w drużynie może jeszcze się zwiększyć?

Jest w bardzo dobrej kondycji, wyleczył się w pełni z poprzedniego urazu. Zademonstrował to dzisiaj, tak jak mówisz, rozegrał 120 minut. Do tego jest to zawodnik, który daje nam dużo na skrzydle, potrafi grać jeden na jednego. Oby dalej tak wyglądał.

[Jordi Blanco, ESPN] Czy odkąd zostałeś trenerem i miałeś przed sobą serię rzutów karnych, nie miałeś ochoty sam podejść do piłki i wykonać jedenastkę?

Często rzuty karne to loteria, ponieważ piłkarze są zmęczeni po meczu, a trzeba zachować spokój i pewność siebie. Powiedziałem wykonującym jedynie to, żeby nie wahali się. Jeśli wybierze się róg, tam trzeba strzelać. Wygraliśmy, a brawa oczywiście należą się także Ter Stegenowi.

[Bruno Balleste, Barça TV] Jak wyglądają nastroje w szatni przed finałem? Jak ty do tego podchodzisz? W lecie opuściłeś reprezentację Holandii, żeby zostać trenerem Barcelony, a teraz stajesz przed szansą wygrania pierwszego trofeum w sezonie.

Jestem bardzo zadowolony z postawy zawodników, ponieważ wykonali świetną pracę. Walczyli przez 120 minut, żeby wygrać i znaleźć się w finale. To ważne dla całego klubu, także dla mnie. Ale żeby zdobyć tytuł, trzeba rozegrać finał. Teraz musimy się zregenerować i przygotować do niedzieli. Mam nadzieję, że będziemy w dobrej formie fizycznej.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Tak sobie myślę, że ostatni karny strzelany przez Puiga to była taka trochę wojna psychologiczna pomiędzy Ronaldem a Riquiem. Jeśliby odmówił strzelania wyszło by że nie ma psychy i ława a jakby zawiódł to dałby argument do sadzania go na ławie.
Podjął się, strzelił, wygrał i udowodnił, że nie boi się wyzwań.

Lepszego trenera obecnie nie mogliśmy sobie wymarzyć.

O co chodzi z tymi tendecyjnymi pytaniami o Puiga? Czy dziennikarze nie widzą że oprócz obsesji nie wpuszczania go na boisko ma też obsesję wpuszczania Trinką? Dlaczego nikt nie zada pytania o co z nim chodzi? Przecież ten chłopak nawet źle po schodach wchodzi, kłopot z przyjęciem piłki. To jak słaby musi w takim razie być reprezentant USA Konrad?

Araujo kocur niesamowity, wczoraj zagrał jak ściana nie do przejścia. Jak utrzyma poziom to mamy stopera na lata. Obok Ter Stegena i De Jonga najlepszy zawodnik na boisku.

Mingueza na tej prawej obronie to niezły pomysł ma dobrze ułożona stopę do dosrodkowan.

Wiedzial ze Puig jest bardzo technicznie uzdolniony i ma mniejsze szanse zawiesc anizeli inni. Brawo

Brawa dla Koemana że ciągnie ten wózek, brawa też za to że publicznie nie wywołuje koperkowych afer i nie wskazuje czy ktoś go zawodzi.
120 minut Dembele to przynajmniej o 50 minut za dużo - pod koniec I połowy już opierał się rękami o kolana kilka razy. Wiemy że bardzo chce wygrać Superpuchar i trzymany był na boisku tylko dlatego że w każdej chwili może zaskoczyć kluczowym zagraniem bądź strzałem dającym gola.
Odnośnie Puiga to pod różnymi artykułami dzisiaj ludzie ewidentnie lubią wszystko nadinterpretowywać - Można pochwalić za jedenastkę ale nie przesadzajmy z jego grą w tych 30 minutach - jakichś cudów się nie dopatrzyłem, ale niech wam będzie że źle też nie było. Teraz zły Koeman nie jest ze względu na to że Puig nie gra, lecz ze względu na fakt że za mało mówił o nim na konferencji:) Serio? Wyższy poziom fanatyzmu:) Jednoznacznie go pochwalił "Riqui wziął na siebie odpowiedzialność wykonania ostatniej próby i to również było bardzo ważne. Dzięki temu awansowaliśmy do finału" - spokojnie fanatycy mogą oczyścić organizm ze złogów i iść spać:) Obstawiam że w finale też zagra bo bez względu na rywala będzie to wycisk fizyczny jeszcze większy niż dzisiaj dla całego zespołu.

Dobry mecz, ale ! :) Po pierwsze nie komentuję piłkarzy bo zrobili co mieli zrobić.
Po drugie wkurza mnie to powoli, (tak wiem, nie jestem trenerem (dzięki Bogu)) ale Puig się stara a jak jest pytanie o niego to Koeman go docenia ale równocześnie olewa. A po trzecie i ostatnie jak czytam "nasze braki kadrowe" mając piłkarzy typu Ter Stegen, Griezmann, De Jong, Dembele (kolejność przypadkowa) itd to mnie już przepraszam ale ch strzela. Nasza ławka rezerwowych prawdopodobnie jest nie wiele od całej drużyny Real Sociedad. :/

Kto wyglądał najgorzej? Siedzę teraz poza internetem na tydzień i nie mogę oglądać mailów.

Eh Ronald. Wprowadzasz do gry tę kapitalną nutę holenderskiej myśli szkoleniowej. Momentami jakby chaos, ale dla oglądającego poezja. 20 lat temu tak zaczynał Rijkaarda, też krytykowany, a potem noszony na rękach. Życzę tego samego Ty wielki, rudy dziadu :]

Brawo Koeman :) Właściwy człowiek na wlasciwym miejscu . Trzymam kiuki w niedziele ! I znowu te zdjęcie :D

Araujo to jest taki dzik, że nie mam pytań!!!!!!!

Ciężki mecz szkoda, że bez Leo, ale takie mecze trzeba też umieć wygrywać. Najważniejsze, ze to my awansowaliśmy. Vamos BARCA

Dziennikarze ciągle pytając o Rikiego sami mu krzywdę tym robią. Koeman wygląda na człowieka, który nie lubi jak ktos wchodzi mu do "kuchni".