Ronald Araujo w wywiadzie dla agencji prasowej EFE opowiedział o swojej reakcji na błąd popełniony w meczu z Eibarem, wyznał, na co zwraca szczególną uwagę podczas treningów, a także potwierdził, że jest już gotów do gry.
Araujo pokazał charakter, stając przed dziennikarzami po fatalnym błędzie z meczu z Eibarem. Obrońca wyznał, że zostawił już za sobą tę wpadkę. – Pamiętam to jako anegdotę. Po tym błędzie pracowałem jeszcze ciężej nad szybką kontrolą piłki. Gramy co trzy dni i taki błąd nie może ci zostać w głowie. Zostawiasz to za sobą. Myślę, że w następnych meczach pokazałem, że nie wpłynęło to na mnie zbyt mocno. Charakter jest czymś, co miałem od małego. Budzenie szacunku, pomaganie drużynie… Lubię rozmawiać na boisku, rozmawiam przez cały mecz. To sposób na bycie bardziej skoncentrowanym, uważam, że mi to pomaga, podobnie jak zespołowi.
Urugwajczyk podkreśla znaczenie swojej ciężkiej pracy. – Uważam się za piłkarza, który lubi ciężką pracę. Analizuję moje wszystkie mecze, wszystkich rywali, a przede wszystkim kwestie, które nie wychodzą mi tak dobrze. Jeśli muszę zostać trochę po treningu, zostaję, ponieważ uważam, że to konieczne, aby się poprawiać.
Obrońca szczególną wagę przykłada do treningów związanych z rozpoczynaniem akcji. – Odkąd przybyłem do klubu, ciężko pracuję nad wyprowadzaniem piłki. Nie chodzi o to, że to dla mnie trudne, ale przybyłem tu z innego futbolu, który gra się w Urugwaju, a od podpisania kontraktu z Barceloną pamiętam o tym, żeby zawsze nad tym pracować, kiedy tylko mogę.
Araujo nie ukrywa, że jego wzorem do naśladowania jest Gerard Piqué. – Bardzo podziwiam Geriego, zwłaszcza pod względem wyprowadzania piłki, tego, jak gra z futbolówką przy nodze. Czuję, że mi tego brakuje, a także doświadczenia, które on ma. Być może nie jest bardzo szybki, ale zawsze jest świetnie ustawiony. Wygrywa dzięki temu dużo pojedynków powietrznych.
21-latek podobnie jak Piqué świetnie czuje się w polu karnym. W tym sezonie strzelił już gola dla Barcelony, a w poprzednich rozgrywkach zdobył dla rezerw Blaugrany sześć bramek. – Najważniejsze dla obrońcy jest utrzymanie czystego konta, ale miło jest móc pomóc zespołowi, strzelając gole. To również jest ważne dla obrońcy, żeby być bronią w ataku. Dużo pracuję przy dośrodkowaniach, aby uderzać głową, i jestem zadowolony, ponieważ jestem w tym dobry.
Araujo nie myśli o przedłużeniu współpracy z Barceloną. – Mam kontrakt do 2023 roku i nic nie wiem o przedłużeniu. Mój agent się tym zajmuje, a ja jestem skoncentrowany na meczach, które mamy co trzy dni, na graniu i spisywaniu się dobrze.
Urugwajczyk wypowiedział się też na temat zajęć z Messim. – Jest trudno, ale dobrze jest musieć go kryć na treningach. Przed jednym z meczów pomyślałem: „jeśli kryję Leo na treningach, kogo spotkam trudniejszego podczas spotkania?”.
21-latek opowiedział o swoich aspiracjach reprezentacyjnych. – Czuję się bardzo zadowolony, ponieważ wyjazd na reprezentację był dla mnie bardzo pięknym marzeniem. Teraz marzę o występie w następnym mundialu, chciałbym też być na Copa América w przyszłym roku. Jestem szczęśliwy, że mogę kształcić się u boku takich zawodników jak Godín czy Gimenez. Muszę jednak ciężko pracować w Barcelonie, aby otrzymać kolejne szanse.
Obrońca uważa, że nie można skreślać Barcelony, mimo że ma młody skład. – Jesteśmy Barceloną, nie można powiedzieć, że nie możemy walczyć o żadne trofeum. Mamy ku temu odpowiednią drużynę, jesteśmy przygotowani i zostajemy przy życiu we wszystkich rozgrywkach. Będziemy walczyć o wszystko. Mamy młody skład, który może wiele dać klubowi w ciągu najbliższych lat.
Araujo potwierdził, że może już wrócić na boisko po absencji w meczu z Granadą. – Czuję się dobrze i jestem przygotowany do gry.
Komentarze (12)