García Pimienta przed dzisiejszym spotkaniem dokonał tylko dwóch zmian względem zwycięskiej jedenastki z poprzedniej kolejki. Między słupkami stanął tym razem Tenas, a Nico Gonzáleza w środku pola zastąpił De Vega. Na ławce zasiadł natomiast powracający po dłuższej przerwie Oriol Busquets.
W pierwszych minutach optyczną przewagę uzyskali goście, ale Barcelona B szybko udowodniła, że nie zamierza pozostawać bierna. W 5. minucie bardzo dobrze z narożnika szesnastki uderzył Collado, ale piłka minęła słupek. Chwilę później po rzucie rożnym Rey Manaj przedłużył dośrodkowanie głową, a piłka po kontakcie z Mármolem i Rogerem przy dużym udziale przypadku wpadła do siatki. W 15. minucie mogło być już 2:0, ale składna akcja, w której brali udział Collado, Manaj, Moriba i De Vega, ostatecznie została zastopowana. Odpowiedź gości była natychmiastowa, jednak na wysokości zadania stanął Tenas. Oba zespoły atakowały z rozwagą, ale w kluczowych momentach brakowało dokładności. Bardzo aktywny był Collado, który najczęściej próbował przyśpieszać akcje podaniami z prawego skrzydła. W 34. minucie czerwoną kartkę otrzymał szkoleniowiec Badalony, Manolo González, któremu nie spodobało się ukaranie żółtą kartką Goyo, co wyraził nazbyt ekspresyjnie. Tymczasem na murawie niewiele się działo i nie doczekaliśmy się kolejnych bramek w pierwszej połowie.
Po przerwie Barça B starała się zaatakować i szybko podwyższyć prowadzenie. Uderzać próbował Ilaix, ale został zablokowany. W całym pierwszym kwadransie drugiej połowy wydarzyło się niewiele więcej - kilka niecelnych dośrodkowań z obu stron, spalone i sporo nerwowości. Wreszcie w 68. minucie obrońcom urwał się Manaj i choć bramkarza Badalony pokonać nie zdołał, to piłka ostatecznie trafiła pod nogi Collado, a ten do pustej bramki już trafił. Warto zaznaczyć, że Álex swoim prostopadłym zagraniem rozpoczął całą akcję. W 73. minucie Álex Sánchez wyszedł z bramki i próbując przejąć długą piłkę przed polem karnym ostatecznie zagrał ręką, za co został ukarany czerwoną kartką. Szczęśliwie gościom pozostawała jeszcze do wykorzystania jedna zmiana - w miejsce Albiacha pojawił się rezerwowy golkiper, Dorronsoro. Doczekaliśmy się także pierwszych korekt składu w wykonaniu Garcíi Pimienty. Miejsce De Vegi zajął Nico González, a Ilaixa Moribę zastąpił Oriol Busquets.
W 84. minucie dobry strzał oddał Konrad, ale Dorronsoro skutecznie interweniował. Chwilę później sędzia postanowił pokazać kolejną czerwoną kartkę za nieczyste zagranie w szesnastce, wyrzucając z boiska wypożyczonego z Barcelony B Jaume. Jedenastkę na gola zamienił Rey Manaj i nie było już wątpliwości, że trzy punkty pozostaną w stolicy Katalonii. Na koniec Álex Collado podsumował swój doskonały występ bramką z rzutu… rożnego, ustalając wynik na 4:0. Dzięki zwycięstwu rezerwy Barcelony awansowały na drugie miejsce w tabeli Segunda B, a do prowadzącego Gimnàsticu Tarragona tracą zaledwie jedno oczko.
Bramki:
1:0, Roger (6’, bramka sam.)
2:0, Collado (68’)
3:0, Manaj (87’, rzut karny)
4:0, Collado (90+4’)
FC Barcelona B: Tenas, Mármol, Comas, Marsà (min. 90, Balde), Sanz, De Vega (min. 80, Nico González), Ilaix Moriba (min. 80, Oriol Busquets), Orellana, Collado, Konrad (min. 88, Nils Mortimer) oraz Manaj (min. 90, Peque).
Badalona: Álex Sánchez, Toledo, Llerna, Jaume, Goyo (min. 49, Valentin), Robert, Meléndez (min. 49, Musa), Galindo (min. 70, Núñez), Roger, Albiach (min. 74, Dorronsoro) oraz Aparicio (min. 49, Chema Moreno).
Komentarze (16)