Cádiz lepsze od Barcelony

Mateusz Doniec

5 grudnia 2020, 19:49

686 komentarzy

Fot. Getty Images

Cádiz CF

CAD

Herb Cádiz CF

2:1

Herb Cádiz CF

FC Barcelona

FCB

  • Alvaro Gimenez 8'
  • Alvaro Negredo 63'
  • 57' (sam.) Pedro Alcala 
  • Cádiz pokonał FC Barcelonę 2:1 po bramkach Gimeneza i Negredo, a samobójczego gola zaliczył na konto Barçy Pedro Alcala
  • To trzecia wyjazdowa porażka Barcelony w lidze
  • Blaugrana traci do liderującego Atlético już 12 punktów

Tak jak powiedział Ronald Koeman, mecz Ligi Mistrzów był ostatnią szansą na odpoczynek. Spotkanie z Cádiz rozpoczęło maraton siedmiu meczów w ciągu 25 dni do końca roku. Holenderski szkoleniowiec postawił sprawę jasno – trzeba wygrać wszystko. Zgodnie z przewidywaniami FC Barcelona wyszła na to spotkanie w dosyć mocnym zestawieniu. Po niegroźnym urazie wrócił do składu Lenglet, a nagrodzony za dobre występy po raz kolejny został Martín Braithwaite, który zajął miejsce na środku ataku.

Barcelona pewnie weszła w spotkanie. Od pierwszych minut utrzymywała się przy piłce. W piątej minucie Frenkie de Jong poczuł wolną przestrzeń i spróbował swoich sił z dystansu. Strzał lewą nogą został jednak zablokowany. Niestety chwilę później Cádiz po raz pierwszy zaatakował i w 9. minucie wyszedł na prowadzenie za sprawą Álvaro. Goście wykonali rzut rożny. Piłkę głową odbił Mingueza, jednak spadła ona prosto pod nogi Álvaro, który wpakował ją do siatki z najbliższej odległości. Kilka minut później Duma Katalonii próbowała odpowiedzieć. Messi rozciągnął na skrzydło do Desta, Amerykanin posłał mocną piłkę wzdłuż bramki, ale Griezmann nie sięgnął futbolówki, a Coutinho z ostrego kąta uderzył ponad poprzeczką. W 17. minucie Messi wypuścił Braithwaite’a. Duńczyk uderzył mocno z ostrego konta, jednak skutecznie interweniował Ledesma.

W 25. minucie Barcelona otrzymała rzut wolny z okolicy 20. metra. Do piłki podszedł Leo Messi, jednak nie udało mu się przełamać złej passy. Barça miała sporą przewagę w posiadaniu piłki, lecz brakowało klarownych sytuacji. Cádiz kilka razy podchodził bliżej bramki Ter Stegena, jednak nie potrafił podwyższyć prowadzenia. W doliczonym czasie pierwszej połowy, po zamieszaniu w polu karnym piłka spadła pod nogi Alby. Hiszpan uderzył z pierwszej piłki, lecz pomylił się o kilka metrów. Do końca pierwszej części gry Barcelona waliła głową w mur. Rozgrywała wokół pola karnego, ale każda próba wprowadzania piłki w szesnastkę kończyła się stratą. Gospodarze ani razu nie zbliżyli się już do bramki Blaugrany. W ciągu pierwszych 45 minut oddali tylko jeden strzał, który zakończył się bramką. Zawodnicy Ronalda Koemana wcale nie byli w tym aspekcie wiele lepsi. Co prawda strzelali sześciokrotnie, jednak tylko dwa uderzenia leciały w światło bramki. Drużynie brakowało tego co zawsze - konkretów w ofensywie. Do przerwy 0:1.

Ronald Koeman zareagował na wydarzenia boiskowe już w przerwie, wprowadzając na boisko Pedriego i Dembélé. W 50. minucie Messi przejął piłkę przed polem karnym i bez namysłu oddał niezły strzał, który Ledesma pewnie wybronił. Barcelona naciskała i w 57. minucie dopięła swego. Przed linią pola karnego Leo Messi przejął futbolówkę, przedryblował kilka metrów i podał do Alby. 31-latek posłał piłkę wzdłuż bramki, jednak odbiła się ona od Alcali i wpadła do siatki. Chwilę późnej Cádiz miał okazję do ponownego wyjścia na prowadzenie. Po faulu Desta gospodarze otrzymali rzut wolny z 19 metrów. Piłkę uderzył Alex Fernández, ale trafił prosto w mur. Kilkadziesiąt sekund później Cádiz znów mógł się cieszyć. Clement Lenglet przepuścił piłkę do Ter Stegena. Została ona jednak przejęta przez Negredo, który zmylił De Jonga i wpakował ją do pustej bramki. Od 62. minuty gospodarze ponownie byli na prowadzeniu.

W 73. minucie Segio Busquets znakomicie wypatrzył wbiegającego w pole karne Desta. Niestety Amerykanin uderzył nieczysto i piłka o centymetry minęła słupek bramki Ledesmy. Scenariusz meczu wrócił do tego z pierwszej połowy. Barcelona bez przerwy była w posiadaniu piłki, ale nie tworzyła dogodnych okazji do strzelenia gola. Notowała do tego mnóstwo strat. Po jednej z nich w 82. minucie Cádiz wyprowadził kontrę i na strzał Negredo dobrze zareagował Ter Stegen. Dwie minuty później na 14. metrze piłkę przyjął Messi i oddał niegroźny strzał w środek bramki. Po kilkudziesięciu sekundach oko w oko z Ledesmą stanął Pjanić, ale uderzył prosto w bramkarza gospodarzy. Od razu wyprowadzona została kontra w której przewagę liczebną mieli gracze Cádiz. Bardzo niecelnie lewą nogą uderzył jednak Adekanye.

W 89. minucie również Griezmann miał swoją okazję. On także nie potrafił jednak pokonać świetnie dysponowanego Ledesmy. W doliczonym czasie gry Duma Katalonii otrzymała kolejną szansę z rzutu wolnego z bliskiej odległości. Strzał Messiego znów został zablokowany. Barcelona już po raz trzeci przegrywa na wyjeździe w meczu ligowym i do liderującego Atlético traci aż 12 punktów.

Cádiz CF: Ledesma – Ledesma - Iza, Fali, Mauro (min. 31, Alcala), Espino – Jonsson (min. 80, Fernández), Bodiger – Perea (min. 80, Adekanye), Álex Rodríguez, Jairo (min. 80, Alejo) - Álvaro Giménez (min. 62, Negredo)

FC Barcelona – Ter Stegen – Dest (min. 77, Trincão), Mingueza (min. 46, Pedri), Lenglet, Alba – Busquets (min. 77, Pjanić), De Jong – Messi, Griezmann, Coutinho (min. 46, Dembélé) – Braithwaite

 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Chłopy z Cadiz wymienili 184 podania i wygrali hahahahhahahahahah śmiech na sali serio.. Na razie to my sobie sami ta ligę przegrywamy. Dwa błędy bramkarzy - z Alavés i Atletico, dzisiaj tez dwa błędy nasze. Ciężko..
konto usunięte

@Barcelonista94
wygrał lepszy, nie ma potrzeby obwiniać wszystkich dookoła

@ksawizimens lepszy w czym? W bronieniu się całą 11?

@milker Widać dzisiaj to wystarczyło na wyeliminowanie ofensywy Barcy z gry. Dwa błędy obrony Barcy, dobrze wykorzystane przez przeciwnika (chociaż moim zdaniem Mingueza strzelił samobója, a przynajmniej to sugerowało jedno z ujęć na sytuację z 9'). Cadiz nie zagrał pięknej, ofensywnej piłki, ale zagrali z jakimś pomysłem na siebie.

@milker teraz nie ma to większego znaczenia, piłka nożna to taki sport, w którym wygrywa zespół strzelający więcej bramek

@ksawizimens Ale zauważ że lepszy był zespół teoretycznie słabszy więc jednak trzeba poszukać winnych i wyciągnąć wnioski. Zresztą czy w tym meczu był lepszy i gorszy? Jedni wykorzystali prezenty i nie dali sobie zrobić krzywdy (pomimo straconej bramki), drudzy zamiast grać w piłkę to kopali piłkę.
« Powrót do wszystkich komentarzy