Javier Tebas: Barcelona na pewno rozwiąże problem z wynagrodzeniami

Dariusz Maruszczak

26 listopada 2020, 22:35

AS, COPE

2 komentarze

Fot. Getty Images

Javier Tebas podczas wydarzenia zorganizowanego przez World Football Summit przeanalizował sytuację finansową klubów w kontekście kryzysu wywołanego pandemią, ze szczególnym uwzględnieniem Barcelony. Prezes LaLigi wyraził też swoje dążenie do organizowania meczów z udziałem publiczności i wypowiedział się na temat możliwego odejścia Leo Messiego z Blaugrany.

Powrót kibiców na stadiony: To trudny temat. W chwili, gdy liczba zarażonych się zmniejsza, są takie strefy w Hiszpanii, jak Wyspy Kanaryjskie, Baleary czy Madryt, w których kibice mogliby już być na stadionach. Rząd chce, żeby doszło do tego jednocześnie w całej Hiszpanii, ale musimy z nim porozmawiać, żeby tak nie było, ponieważ to nie jest możliwe. Zwłaszcza ze względu na wpływ finansowy. Chcemy zacząć od umieszczenia 3000 kibiców na stadionach. Nie byłoby zatorów, ponieważ na obiekt jest wiele wejść, a kluby mogłyby więcej wymagać od swoich sponsorów. Na przyjście większej liczby fanów będziemy musieli poczekać do stycznia czy lutego. Pojawienie się szczepionki spowoduje zmianę przepisów i zachowań. To pozwoli na 15-20% frekwencję i jej stopniowy wzrost. Nie zobaczymy jednak stadionów wypełnionych w 100% aż do następnego sezonu, i to przy odrobinie szczęścia.

Możliwe odejście Messiego: Chcę Messiego w LaLidze, podobnie jak chcę Mourinho, Guardiolę, Kloppa, Cristiano… Wszyscy pomogliby rozwijać się tym rozgrywkom. Jak już mówiłem, Messi nie jest jednak niezbędny. Trzeba opracować określoną strategię wokół rozgrywek. Zawodnik jest ważny i może pomóc, ale nie jest niezbędny. Neymar stąd odszedł. Mamy zamknięte następne cztery sezony pod względem praw audiowizualnych i żaden kontrakt nie mówi, że zapłacą nam mniej, jeśli ci zawodnicy odejdą. Stworzyliśmy wyjątkowy produkt. Podkreślam jednak, że chciałbym, aby Messi został na wiele lat. Jest najlepszym piłkarzem w historii i pragnę, żeby zakończył piłkarskie życie w Hiszpanii.

Kto byłby na pierwszym planie LaLigi bez Messiego: Griezmann to jeden z najwyższych transferów w Hiszpanii, chciało go PSG i kluby Premier League. Coutinho jeszcze nie odpalił, podobnie jak Dembélé. W Realu jest Benzema, jeden z najlepszych piłkarzy w Europie. Zobaczymy, gdzie skończy Haaland w przyszłym roku… Mamy wielkie gwiazdy i wielkie kluby. Teraz są również inni poza Realem i Barceloną. Mamy Wu Leia, dzięki któremu oglądalność w Chinach była ogromna, a gra on w Segunda División. Gwiazdy mogą pomóc w niektórych regionach. Nie jest to jednak tak globalne, tu ważna jest marka i produkt. Liga, która zarządza się tylko z myślą o sprowadzaniu zawodników, popełnia błąd.

Sytuacja finansowa w Barcelonie: Nasza strategia polega na tym, żeby wszystkie kluby były silne. LaLiga wyjdzie z tego jako najbardziej wzmocniona finansowo i najsilniejsza. Barcelona, podobnie jak Real czy Juventus, jest najbardziej poszkodowana. Dotyka to wielkich z powodu biletów, lóż, sklepów, muzeów… Nie wpływa to tak bardzo na średnie kluby. Barcelona zawsze wydawała więcej na wynagrodzenia, ponieważ nikt nie wiedział, że zbliża się pandemia. Pensje w LaLidze zostaną jednak obniżone. Udostępniamy te dane, żeby uświadamiać. Jesteśmy najbardziej transparentni. Jak zamierzasz przeprowadzić transfer, jeśli zostajesz bez przychodów? Jeśli masz rozgrywki, w których jest covid i kupujesz tak jak rok wcześniej… Nie wiem, gdzie jest ten geniusz. Chcę zobaczyć sytuację innych rozgrywek za rok.

Niebezpieczeństwo dla klubów: Czasowo niektóre kluby mogłyby być w pewnym niebezpieczeństwie, ale zasadniczo żaden nie jest. Wiele klubów odnotowuje zyski. W następnym sezonie także tak będzie z powodu kontroli finansowej. Barcelona nie może tak łatwo zredukować wydatków o 200 milionów, ponieważ ma czteroletnie kontrakty. LaLiga mówi jej w takiej sytuacji, że nie może sprowadzać piłkarzy. Czternaście klubów przekroczyło kwotę, którą mogą wydać, ale rozwiążą to w styczniu. Barcelona na pewno to rozwiąże. Jeśli jakiś klub nie wyrówna ustalonego limitu płacowego, będzie musiał wydać mniej w następnym sezonie.

Superliga: O potajemnej Superlidze nie wypowiadał się nikt więcej, z wyjątkiem 30 sekund Bartomeu. Zabilibyśmy piłkarski ekosystem i wyrządzilibyśmy również szkody ekonomiczne klubom. Nie powinno się poddawać największym klubom, trzeba robić to, co najlepsze dla piłkarskiego ekosystemu.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Osobiście nie lubię Tebasa bo historia wskazuje że nie sprzyja Barcelonie i nie jestem w stanie wierzyć w jego szczere intencje. Przykładowo jeden z kontrowersyjnych fragmentów "Sytuacja finansowa w Barcelonie: Nasza strategia polega na tym, żeby wszystkie kluby były silne. LaLiga wyjdzie z tego jako najbardziej wzmocniona finansowo i najsilniejsza" - nie wiem czy to kwestia tłumaczenia ale np na francuskich grupach fanów na FB jadą po Tebasie równo, a przytoczone słowa interpretowane są całkowicie w inny sposób niż brzmi to w języku polskim - np. francuscy kibice Barcelony widzą to w taki sposób że uważają że Tebas cieszy się że Messi nie będzie twarzą LaLigi oraz raduje go fakt że sytuacja finansowy Barcelony jest słaba bo dzięki temu będzie więcej silnych klubów o porównywalnym potencjale (w tym Barcelona). Nie wiem co mam o tym myśleć, ale chciałem zwrócić uwage jak w różnych krajach te słowa mogą być interpretowane.

" Pensje w LaLidze zostaną jednak obniżone"
Być może tak, ale nie w Barcelonie - tu nie wyrazi zgody kapitan :)