Atlético Madryt strzeliło wczoraj gola po fatalnym błędzie Marca-André ter Stegena. Oprócz tej sytuacji Niemiec bronił bardzo dobrze, ale jednak to ona zaważyła na jego ocenach.
Ter Stegen rozpoczął wczorajsze spotkanie z Atlético od bardzo ważnej dla Barçy interwencji po strzale Saula. Hiszpan uderzył mocno i z odpowiednią rotacją, ale Niemiec w piękny sposób sparował piłkę na rzut rożny. W całym meczu zaliczył więcej dobrych obron, ale wszyscy zapamiętają to spotkanie z sytuacji, po którym gola dla gospodarzy strzelił Yannick Carrasco.
Sport jednak zaznacza, że cała akcja nie została sprokurowana przez samego Ter Stegena, a zaczęła się od piłkarzy grających w polu. Ousmane Dembélé, który w tamtym momencie odczuwał jeszcze skutki upadku na bark, stracił piłkę na rzecz graczy Atlético. Źle zachował się Gerard Piqué, a Sergiemu Roberto można zarzucić brak reakcji.
Niemiecki bramkarz był wtedy bardzo wysunięty i gdyby postanowił wrócić do bramki, ryzykowałby, że zostanie przelobowany przez belgijskiego skrzydłowego. Ter Stegen postanowił wybiec i zablokować piłkę, ale został w bardzo ładny sposób ograny przez Carrasco. Trzeba tutaj pamiętać, że jeśli golkiper trafiłby w nogi zawodnika Atlético, sędzia najprawdopodobniej nie wahałby się w pokazaniu mu czerwonej kartki.
W późniejszych fazach meczu Ter Stegen miał mniej pracy dzięki dobrej organizacji obrony. Niestety, Barcelona nie była w stanie odwrócić losów spotkania i przegrała po tej pechowej sytuacji.
Komentarze (98)