Atlético - Barcelona: najlepsze, najgorsze wg FCBarca.com

Błażej Gwozdowski

22 listopada 2020, 00:11

63 komentarze

Fot. Getty Images

Atlético Madryt

ATM

Herb Atlético Madryt

1:0

Herb Atlético Madryt

FC Barcelona

FCB

  • Yannick Carrasco 45'

Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego meczu z Atlético zdaniem Redakcji FCBarca.com?

Najlepsze: zawsze można być optymistą

Jeżeli po dzisiejszym meczu chcielibyśmy znaleźć jakikolwiek dobry prognostyk, to zastałby nas świt. Barcelona nie pokazała nic, co mogłoby nastrajać pozytywnie przed kolejnymi meczami. Trzeba jednak pamiętać, że każda zła passa się kiedyś kończy, a urazy podstawowych zawodników mogą wyłonić bohaterów kolejnych dziesięciu sezonów. Bez Roberto grał będzie Dest, brak Busquetsa może otworzyć drzwi do pierwszej jedenastki któremuś z wychowanków, a kontuzja Ansu Fatiego pozwoli odbudować formę Dembélé i gromadzić minuty Trincão. W lutym czy marcu, kiedy projekt Koemana będzie można już oceniać, sytuacja może być dużo lepsza. Nawet jeśli tytułów tym razem w gablocie zabraknie.

Najgorsze: jest źle, a może być jeszcze gorzej

Fatalna gra Barcelony to oczywiście poważny problem, ale jeszcze większym jest sytuacja kadrowa. Kontuzja Piqué sprawia, że w kadrze pierwszego zespołu mamy jednego zdrowego stopera, a prawdopodobny uraz Roberto zostawia Koemana z jednym prawym obrońcą. Jeżeli dodamy do tego absencję Ansu Fatiego i Busquetsa, to najbliższe tygodnie będą niezwykle skomplikowane. Holenderski szkoleniowiec już przed rozpoczęciem sezonu narzekał na braki w środku obrony i ataku, a dziś nie może liczyć na najlepszego strzelca oraz najbardziej doświadczonego stopera. Na domiar złego pojawiły się braki na innych pozycjach. Zdobywanie punktów w kolejnych meczach stanie się prawdziwym wyzwaniem.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Najgorsze: gra ofensywna. Już dawno takiej żenady nie było, żeby największe zagrożenie było od Lengleta. Coutinho wraca na stare tory, Trincao to kryminał, że w ogóle znajduje się w klubie, jeszcze nie wszedł na boisko a już się zesrał ze strachu! Messi tęskni za Suarezem, bo oklepane zagrania z Albą już nie istnieją. Żenada, żenada, żenada, kiedyś nas chociaż Ansu ratował, teraz nie ma komu.
Najlepsze: nie odnaleziono

Zacznę od "najgorszych":
- "uparty" trener, bez wizji gry. Holender ma "swoich" niezależnie od tego jak grają. Pytanie po co trener wystawiał Messiego w pierwszej połowie, zwłaszcza gdy Leo był po meczach reprezentacyjnych i długiej podróży, a wiadomo, że w meczu z Atletico trzeba zapierniczać, do czego nasza gwiazda nie jest przyzwyczajona. Przykładem upartości trenera jest to, że widząc brak kreatywności II linii nie wpuścił na boisko Puiga i to nawet przy kontuzji Roberto. Holender wolał dograc te 8 min w "10" niż wpuścić Puiga. Aole niestety Koeman z tego słynie, że jak ktoś mu się sprzeciwi, ma inne zdanie to ten ktoś ma "przesrane". Potwierdza to wielu piłkarzy klubów w których Holender wcześniej trenował.
- Messi. Niestety przykrym jest, że musimy to powiedzieć o naszej legendzie ale uważam, że jego czas w Barcelonie dobiegł końca. Najlepszym dla niego i dla Barcelony będzie gdy odejdzie już zimą.
Jestem przekonany, że przy tym trenerze i z Mesim w składzie Barca w tym sezonie nic nie ugra. Dlatego też lepszym byłoby, żeby rundę wiosenną nasi piłkarze ogrywali już bez Leo, co wg mnie wpłynie na większą zespołowość gry drużyny.
Niestety w tym sezonie Messi nie jest już wartością dodaną i można powiedzieć tak gdyby wczoraj nie było go na boisku gra drużyny nie byłaby gorsza.
- kontuzje. To jakieś fatum: Pique - Busqets - Roberto - Fati. Można by rzec trzon drużyny. No bo jak by nie powiedzieć: Pique mimo wszystko podpora defensywy, Robert ostatnio w niezłej formie, Busqets pomimo nie najlepszej fromy wcale nie gorszy od Pjanicia i i Fati - najlepszy nasz strzelec. MASAKRA. Pytanie czy trener wykorzysta i da szansę Puigowi i Alenii, zwlaszcza,że wczorajszy mecz ukazał, że Pedriemu jeszcze wiele brakuje oraz, że w jego przypadku uwidaczniają się oznaki zmęczenia. Pytanie tylko czy Koeman nie zajechał naszego młodzika.
- Coutinho. Niestety boję się, że powoli wraca stara gorsza wersja Brazylijczyka, który co prawda zaczął sezon z dużego "C" ale czym dalej w las tym gorzej. Wczoraj jego zmiana kompletnie nic nie dała. Aż dziw dlaczego trener nie daje szans Puigowi,który w każdym meczu w którym dostawa minuty pokazywał się pozytywnie.
- Giezmann. Ileż to już słów krytyki padło pod jego adresem. Często zastanawiam się czy nie zawiele i powiem tak, że chętnie zobaczyłbym go w akcjiw 2-3 meczach gdy na ławie siedzi Messi. Jeden taki mecz już był i gra Francuza, co prawda nieskuteczna ale była zdecydowanie lepsza i większości przypadła do gustu. Może więc Grizmanna wystawiać w podstawowym składzie, a po pierwszej połowie , na podmęczonego przeciwnika wystawiać Messiego, który i ak nie wytrzymuje całego meczu.
- Dest. Wczorajszy mecz w jego wykonaniu to pomyłka. Większość z was psioczyła na Semedo (zwłaszcza pax) ale Dest niestety nie umywa się swoją grą do Portugalczyka, którego klub się pozbył jedynie dlatego, że mógł na nim zarobić 40 mln baniek, a więc najwięcej ze wszystkich możliwych do sprzedania piłkarzy.

Reasumując powiem tak: Wczoraj byliśmy pod każdym względem słabsi od Atletico i co gorsze zarówno indywidualnie jak i jako zespół. Przegrywaliśmy wszystkie przebitki, grę jeden na jeden, biegowo, walecznością etc. Pytanie jakie wnioski wyciągnie, o ile tylko umie trener, który jak się wydaje może być jeszcze większą pomyłką niż Setien czy Valverde.

Najlepsze? Pierwsze 10 minut, gdy piłkarze Barcelony dominują przeciwnika, dorównując mu szybkością i zaangażowaniem.
Najgorsze? Po 10 minutach rywal zapomina że gra z "wielką Barceloną". Okazuje się że diabeł już dawno wyliniał i ma spiłowane rogi. To teraz pora mu dokopać!

A trzeba było zostać z reprezentacją Holandii

Griezmann na śo

Trener w tym sezonie miał mnóstwo meczów, żeby chociaż raz spróbować jakiegoś obrońcę z rezerw, a nie stawiać na Pique w każdym meczu. Teraz de Jong, który powinien już odpocząć pewnie będzie zasuwał jako obrońca, bo Kuman ma swoją "wizję".

Nie rozumiem, jak w takim meczu można trzymać Puiga na ławce, a wprowadzać Braithwaite'a. Naprawdę, był moment, kiedy wizja Koemana zaczynała mi się podobać, ale takie decyzje i sytuacje pokazują, że facet albo jest uparty (co jest w takich sytuacjach fatalną i głupią cechą), albo po prostu nie potrafi odmieniać losów meczu zmianami. Jak można wprowadzać samych napadziorów, kiedy nie ma nikogo, kto potrafiłby im posłać piłę. To w końcu jesteśmy Barceloną, która powinna opierać się na środku pola, czy jesteśmy Crystal Palace, które gra lagę na napastników i próbuje strzelić?

Ja tylko liczę żeby awansować do ligi mistrzów , głównym celem na ten sezon jest wykreowanie młodej 11 na najbliższe kilka lat kontuzje busiego pique Roberto to szansa dla młodych i to moze być tylko dobry znak

Dobrze, że Tobido wypchnęli z klubu.. frajerzy. A kontuzji trzeba się było spodziewać, bo gra w takim nageszczeniu w zasadzie bez rotacji się o to prosi. No i dochodzi do tego jeszcze fakt, że to jest pierwszy sezon od kilku lat gdzie chłopaki na treningach muszą zapie... no i kontuzje wychodzą :)

Powiem Wam, że ja widzę pozytyw, a jest nim pressing po stracie piłki. W pierwszej połowie niezle nam to wychodziło, szybko odbieraliśmy futbolówkę. Oczywiste jest, że nie można było utrzymać takiego tempa i nacisku na rywala, stąd pewne chwilę przewagi Atleti. Najgorsze moim zdaniem, brak jakiejkolwiek kreatywności z przodu. Cały czas liczę na Grizza, ale zejście po piłkę i odegranie do najbliższego to jedyne na co go obecnie stać. Dembele próbuje, ale w ogóle nie rusza na prostopadle piłki, nie ma z jego strony ruchu, na co czeka tylko Messi. Przyklejony do linii bocznej, zmusza się ciagle do pojedynków z przeciwnikami. Nie ma momentu zaskoczenia, takiego nagłego ruchu, zmiany kierunku biegu, niby po piłkę i nagle boom za plecy przeciwników. Pięknie, zawsze to robił Suarez. Strasznie mi go brakuje:( i fatalnie patrzy się na Messiego. Oczywscie nie jestem zwolennikiem jego odejścia, wręcz przeciwnie, musi zostać! Potrzebni mu odpowiedni ludzie z przodu, a takich niestety obecnie nie mamy. Bez niego połowy sytuacji byśmy nie stworzyli z takim Atletico.

Nie mamy pomysłu na grę. Koeman sam pewnie już rozkłada ręce i nie wie co robić, a stojąc przy linii bocznej bez ruchu niestety nie pomaga nikomu…
Teraz przyjdą mecze z słabszymi rywalami i znowu będzie podniecanie się, że jesteśmy fajni i dobrzy.
Dodam, że przegraliśmy już z Realem i Atletico!

Poczekajmy do nowego kontraktu Leo z podwyżka do 2025r. Wtedy przestanie czlapac.

Nie chcę nic złowieszczyć ale na wiosnę znowu będzie 12 zawodników pierwszej drużyny zdolnych do gry w lidze mistrzów.
Koeman musi przyjrzeć się kadrze bliżej na tę chwilę to chyba do jego gry nie ma wykonawców.
Szkoda że wczoraj Pedri zostawił głowę w szatni, ale to junior jeszcze nie można oczekiwać że będzie ciągną grę.
Dembele po upadku grał zachowawczo, nie dziwię się urazy barku potrafią być upierdliwe.
Messi na swoim poziomie z tego sezonu, dalej kopie się w czoło.
Griezmann kolejny mecz bez piłki.
Pjanic i De Jong bez większej wtopy, ale wymagać trzeba od takich piłkarzy szybszej gry do przodu. Tylko że do Griezmanna się nie podaje, Messi człapie ze spuszczoną głową, od Pedriego piłka się wczoraj odbijała jedynie Dembele przejawia ochotę do gry do przodu, ale to ciągle za mało.
Dobrze że nie było aptekarzy na VAR bo jeszcze Atleti distałoby karnego za kopniaka jakiego Lenglet sprzedał Felixowi przy próbie wybicia piłki.
Stracona bramka kuriozalna, ale nasza obrona do tego przyzwaczaiła, ostatnio zaczynamy od wyniki 0:1 jeszcze przed początkowym gwizdkiem.
Liga Europy?

Miła być rewolucja w Barcelonie, a tak naprawdę to nic się nie zmieniło. Święte krowy dalej graja, a trener nie ma jaj aby ich sprzedać lub na ławce posadzić. Busi, Pique, Alba, Roberto i sory ale Messi też powinni odejść.

Młodzi jak nie grali, tak nie grają. I zamiast załatać dziury zawodnikami z rezerw to ustawia się De Jonga w obronie, no cuda na kiju.

Tylko mówią ze nie ma kasy na transfery...to jak nie ma kasy to się sprzedaje takiego „mistrza świata” Griezmanna i wtedy się ma kasę.

Przykro się patrzy na tą drużynę.

W sumie jak nie awansujemy do LM to może w końcu coś się zmieni w tym klubie

W Barcelonie nastaliśmy czasów, gdzie brakuje do grania zawodników z pierwszego zespołu... zostać z 1 zdrowym stoperem to nawet za czasów wiecznie kontuzjowanego Vermaelena nie było...

nie jesteśmy w stanie ugryść żadnego przeciwnika mam wrażenie że dalej nie mamy pomysłu dobry mecz widziałem z juventusem z villarealem a teraz znowu walenie głową w mur , nie ma ruchu , nie ma napastnika nie ma strzałów to mniej wiecej wygląda jakby ktoś grał w bijatyke na ps 4 i jeden zawodnik spamuje ataki (barca) a drugi wszystko blokuje z uśmiechem na ustach byliśmy w tym meczu kompletnie niegroźni a kiedyś potrafiliśmy dosadzić atletico nawet po 5 goli w jednym meczu

Najlepsze - brak Suareza w meczu, bo był zdeterminowany do strzelania goli Barcelonie.

Najgorsze - trener i konieczność walki o udział w LM.

Najgorsze oddajesz swojego topowego napastnika za.darmo, a później bijesz w.mur głową z Leo na spacerze.

Najgorsze: A do tego trzeba sprzedawać by ratować klub przed kryzysem.

Najlepsze:
1. pogra więcej młodzieży w następnych meczach,
2. marzenie części fanów o tym by grało dużo młodych się sprawdzi - obojętnie na jakich pozycjach byle grać.
3. puig jednak zagra przed styczniowym okienkiem.
Najgorsze:
1. Obiektywnie koniec rozwoju zespołu i wolna amerykanka aż do powrotu kontuzjowanych lub styczniowych wzmocnień.
2. Pewny cios od sponsorów/reklamodawców
3. Bym powiedział Pedri dzisiaj, ale jak od prawie dziecka można wymagać więcej - dzieciaki mają wahania formy i dzisiaj był dołek.

Nieważne to, ile lat ktoś ogląda futbol, futbol to prosta gra, to nie jakaś fizyka kwantowa czy robotyka, ale kto się interesuje futbolem, ten doskonale wie o tym, że pomoc to newralgiczna, a wręcz prymarna foramcja każdej ekipy, która gra /uprawia taką grę, jaką jest futbol. Jak pokonać fort, jak obejść bastion, barbakan czy redutę postawioną przez ekipę, mam na myśli większość przeciwników Barçy, no jak??? Trza grać na ścianę, obieg czy wolne pole, trza uruchamiać skrzydła, nie mówiąc już o dryblingach, czy jakieś niekonwencjonalne zagranie /zagrania, oczywiście, że również trza walić z haubicy zza pola karnego, a co mamy po odejściu Xaviera czy Don Andresa oraz Ney'a??? Walimy głową w mur, bumelanctwo naszej drugiej linii, to przekracza barierę dźwięku, Leo przez trzy sezony był najlepszym zawodnikiem Barçy w drugiej linii. Ba! Nawet zaorał i przeorał w tym aspekcie całą LL i Europę, pobicie rekordu Xaviera pod względem ilości astyt w jednym sezonie, to chyba z dupy się nie wzięło, co nie??? Koeman w tym sezonie zapodał, że chce odciążyć Leo, ale w jakim tego słowa znaczeniu, bo nie czaję bazy, wraz z kumplem zawsze, ale to zawsze komentujemy mecz Barçy na Messengerze. Dziś w okolicach ok. 40. minuty, to mi zapodał: - ja pindole, przecież grają tylko wszerz i wzdłuż boiska oraz do tyłu, zaraz stracą piłkę i będzie kontra, zobaczysz??? A ja na to: - weź mi ne perdol, na razie mecz a'la szachy na boisku, będzie remis! Po czym zaniemówiłem z wrażenia, jakie babole popełnili MaTs, Piket czy po części Roberto, który zostawił autostradę dla Carrasco - Tragedy (Bee Gees) W ciul, nie ma węzłowej tudzież roztrzygajacej o losach każdego spotkania drugiej linii - nie ma i nie będzie pięknej soboty, niedzieli czy środy, mam na myśli dni, w których mecze rozgrywa najukochańsza Barça, muszę przyznać to z wielkim bólem dupy, jąder i serca, że pewna epoka dobiegła końca - In The End (Linkin Park!!!) Teraz, qrwa, na głowę Ballantine's i walić wszystko. Płakać się chce, żyć się odechciewa, rzygać się chce, historia lubi się powtarzać, kłaniają się w pas się ostanie sezony Ryjka, Pepa czy Lucho, ale chociaż wówczas, to bezproblemowo kwalifikowaliśmy się do CL. A teraz będzie bardzo trudno o to, oczywiście, że bez histerii /paniki, z kolei mamy taką sytuację jak Antygona Sofoklesa, w pewnym sensie to otoczenie Griezmanna to niczym Hajmon, który zginął w bratobójczej w walce podczas ataku na Teby, a Leo uznał go za zdrajcę i postanowił ukarać go pozbawieniem (pogrzebu), nie będzie z francuską gnidą współpracować, akurat dzisiaj dał mu piłkę na czerep, dobrze, żartuję, zaczyna działać w krwioobiegu zabójcze C2H5OH, nie obwiniam żadnego piłkarza Barçy, taką mamy ekipę, jaką nam zafundowowali Rocco i jego bracia (czyt. Bartolomeu and bad company), wielkie dzięki - fajansiarze i matoły jedne :/Najgorsze - brak drugiej linii i to od kilku sezonów, a najlepsze - niech młodzi grają do oporu, ile wlyzie, ile się da, niech się szkółka ogrywa, kto sieje, ten zbiera - nie tylko plony ale i nasiona, z kolei kto oset sieje, ten oset zbiera hehe :)

najgorsze banda nieudaczników która doprowadziła do sytuacji gdzie nie mamy kilku milionów na obrońcę czy napastnika. A najlepsze będzie wtedy gdy np. pique busqets pjanic alba przestaną grać a trener będzie wprowadzał młodych ze szkółki

Najlepsze: czy cokolwiek było w tym meczu zasługujące na wyróżnienie?
Najgorsze: Koeman

Dobre
Dembele żyje nie ma kontuzji:)

Trzeba podchodzić do tego z dystansem ten rok jest przejściowy są zmiany.Nie ma co nastawiać się na wyniki tylko spokojnie dać trenerowi swoją prace gdyż.Nie ma napastnika i stopera ma kontuzje.Mamy młodych zawodników którzy grają lepiej gorzej wymagają fizycznego wzmocnienia jak pedri który z twardym zespołem miał problem..Mówię twardym bo mogliśmy mieć 3 zawodników kontuzjowanych skończyło się na 2.Mamy kontuzje a Messi nie jest w formie.

Złe do momentu kiedy niestrzelili bramki mieliśmy przewagę.To boli bo bramka przypadkowa.Nie powinna wpaść ter stegen na 20 sytuacji 19 by obronił.zpotem grali na luzie.2 kontuzje i brak formy pedriego i Messiego. Możemy być mocniejsi.

Już nawet Wy nie wierzycie w jakiekolwiek minuty Puiga:(

Najlepsze: Zmiana prezydenta.
Ten sezon i tak był spisany na straty, jeżeli uda się wypromować młodzież i pozbyć emerytów to będzie można zacząć coś budować w następnym chociaż nie wiem czy jeden sezon wystarczy żeby się zresetować i zacząć nowy cykl.

Ja tam widzę pozytyw. Ludzie zmieniają się dopiero, gdy wszystko się wali i są w czarnej d*pie. Może to przestawi Koemanowi klepki odnośnie forsowania tej samej formacji non stop. Druga rzecz taka jak w artykule, jak wszyscy się połamią to może Puig i De La Fuente dostana w końcu okazję i być może pokażą, że Koeman był dzbanem.

Coraz bardziej niechętnie podchodzę do tego projektu Koeman'a. Odrzucił Puig'a najlepszego zawodnika lipcowych meczów Barcelony, ponadto wywalił Suareza który by się teraz przydał. Braithwaite to nie jest zawodnik na miarę Barcelony, a Luis chciał zostać nawet jako zmiennik bo wiedział że da więcej drużynie niż obecni napastnicy.Z taką grą to nas nie będzie za rok w Lidze Mistrzów. Ciężko widzę walkę o Top4 w La Lidze, obym się mylił...

Za chwilę mecz np. z Granadą będzie dla nas meczem na szczycie...

Najlepsze: zawsze można być optymistą
Najgorsze: Suarez bez celnego strzału na bramkę