Po dobrych pierwszych dwóch ligowych meczach Barcelona zanotowała znacznie gorszą serię w LaLidze, przez co obecnie znajduje się na 12. miejscu w tabeli. To najgorszy początek kampanii od sezonu 2002/03. Sport podkreśla jednak, że zawodnikom nie można odmówić zaangażowania.
W europejskich pucharach Katalończykom nie można niczego zarzucić, ale w lidze w ostatnich czterech meczach zdobyła zaledwie dwa punkty i strzeliła trzy gole. Po początkowych wygranych z Villarrealem i Celtą przyszedł remis z Sevillą, w którym Barça miała aż 12 okazji bramkowych i pięciokrotnie celnie uderzała na bramkę. Bramkarza pokonał tylko Coutinho, który wyrównał po wcześniejszym golu Luuka de Jonga.
W spotkaniu z Getafe produktywność ofensywna podopiecznych Ronalda Koemana mocno spadła, ale mimo to udało się wypracować dziewięć okazji i oddać cztery celne strzały. To jak do tej pory jedyny mecz zakończony przez Barcelonę bez gola. Następnie po udanym debiucie w Lidze Mistrzów drużyna przegrała u siebie w El Clásico 1:3. W tym meczu stworzyła sobie osiem sytuacji i cztery razy uderzyła na bramkę. Mundo Deportivo podkreśla, że wczoraj było już inaczej. Okazji bramkowych było aż 25, z czego dziewięć strzałów było celnych. Dobra postawa Pacheco sprawiła, że tylko jeden z nich przełożył się na gola. W sumie w ostatnich czterech ligowych spotkaniach Barça wypracowała 56 okazji i oddała 22 celne strzały. Problemem jest więc skuteczność.
To wszystko przełożyło się na najgorszy początek sezonu od 18 lat. W kampanii 2002/03 Katalończycy zanotowali remisy z Atlético i Osasuną, porażki z Betisem i Realem Valladolid. Sport zauważa, że tym razem do potknięć doszło w meczach z groźniejszymi rywalami takimi jak Real czy Sevilla. 18 lat temu Barcelona zakończyła sezon dopiero na szóstym miejscu w tabeli, ale nie można zapominać, że w przeszłości zdarzały jej się też złe początki zakończone zdobyciem mistrzostwa. Tak było choćby w sezonie 1998/99, w którym zespół na początku zdobył 10 na 18 punktów, a potem triumfował z przewagą 11 punktów nad Realem.
W sezonie 2005/06 Barça zgromadziła 9 na 18 punktów po remisach z Alavés, Valencią i Realem Saragossą oraz przegraną z Atlético. Atlético, Eto’o i spółka zareagowali, odnosząc 14 zwycięstw z rzędu i zdobywając w maju puchar Ligi Mistrzów. Również w minionej kampanii Barcelona rozpoczęła od zdobycia 10 z 18 punktów (remisy z Granadą i Osasuną oraz porażka z Athletikiem), a i tak w momencie przerwania rozgrywek była liderem. Później nie udało jej się jednak zdobyć mistrzostwa.
Komentarze (23)