Francuski dziennik L'Equipe zaczyna bić na alarm w kontekście sytuacji Antoine'a Griezmanna w Barcelonie po tym, jak nie wyszedł on w pierwszym składzie na mecz z Realem Madryt. Skomentował to również były piłkarz Bixente Lizarazu.
L'Equipe tak zatytułowało swój artykuł: "Potwierdza się degradacja Griezmanna". Dziennik zawsze wspierał swojego rodaka i teraz obawia się o jego przyszłość. Gazeta zwraca uwagę, że Griezmann przeżywa swój najgorszy moment od 10 lat, kiedy to zadebiutował w barwach Realu Sociedad. Do czasu przyjścia do Barcelony napastnik cały czas rozwijał się i zwiększał swoją wartość. W tej chwili jest tylko cieniem samego siebie.
L'Equipe nie rozumie, dlaczego Griezmann stracił miejsce w składzie na rzecz Pedriego i Trincão, którzy wydają się mieć lepszą opinię u Ronalda Koemana niż mistrz świata. Francuski dziennik sugeruje, że napastnik być może nie podjął najlepszej decyzji, zamieniając Atlético na Barcelonę w lecie 2019 roku.
Swoje zdanie wyraził także Bixente Lizarazu, były piłkarz Athleticu i Bayernu Monachium oraz reprezentant Francji: "Griezmann jest genialny. Jest świetnym piłkarzem i gra bardzo dobrze dla Trójkolorowych. Ale nie jest taki w Barcelonie, to jest duży problem. Przeszedł tam marząc o grze z Leo Messim, ale niestety między nimi nie ma poprawnych relacji na boisku. Antoine nie potrafi znaleźć sobie miejsca dla siebie. Minęło już 18 miesięcy, a nie tylko dwa. Sytuacja jest naprawdę krytyczna"
Komentarze (48)