Zgodnie z wcześniejszymi przypuszczeniami, Ronald Koeman dokonał kilku rotacji w składzie. Po raz pierwszy w tym sezonie od początku spotkania zagrali Dest, Dembélé i Pedri. W jedenastce pojawił się również powracający po zawieszeniu Clement Lenglet. Obie drużyny rozpoczęły mecz na wysokiej intensywności, jednak przez pierwszy kwadrans nie zobaczyliśmy żadnego strzału. Do konkretów pierwsi przeszli zawodnicy Getafe. Przejęli inicjatywę i zmusili zawodników Dumy Katalonii do wycofania. Gracze Barçy próbowali odpowiadać kontratakami, lecz nieskutecznie.
W 18. minucie groźny strzał na bramkę Neto posłał Damián Suárez, jednak brazylijski bramkarz był dobrze ustawiony i wyłapał piłkę. Już 2 minuty później, po znakomitej akcji Pedriego, Sergiño Dest podał do Messiego, który oddał mocny strzał w słupek z okolicy 16. metra. W 30. minucie meczu z piłką pociągnął Dembélé, minął rywala i oddał do Pedriego, który świetne wypatrzył Griezmanna. Francuz uderzył jednak zbyt mocno i zmarnował stuprocentową okazję do wyjścia na prowadzenie.
Im bliżej końca połowy, tym za sprawą graczy Bordalasa gra była coraz brzydsza. W 40. minucie meczu z okolicy 25. metra od bramki Barcelona otrzymała rzut wolny po niebezpiecznym faulu łokciem Nyoma na Leo Messim. Argentyńczyk ustawił piłkę, lecz uderzył zdecydowanie za słabo, aby pokonać Davida Sorię. Pierwsza połowa zakończyła się bez bramek. Nie brakowało jednak okazji z obu stron. Z drużyny Blaugrany na pochwały zasłużył Pedri.
Na drugie 45 minut oba zespoły wyszły bez zmian. Lepiej zaczęli zawodnicy Getafe. W 55. minucie Frenkie De Jong sfaulował w polu karnym Djene. Sędzia bez zastanowienia wskazał na wapno. Do piłki podszedł Jaime Mata i pewnym strzałem w lewy dolny róg zmylił Neto. Ronald Koeman zareagował, wprowadzając na plac gry Fatiego i Coutinho w miejsce Dembélé i Pedriego. Po chwili strzałem głową po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Leo Messiego popisał się Piqué. Piłka przeleciała jednak nad poprzeczką.
Barcelona starała się odwrócić losy meczu. Dużo energii do ofensywy wniósł Ansu Fati, a drużyna stale naciskała. Getafe w swoim stylu dobrze się broniło i przeszkadzało Barcelonie w wyprowadzaniu ataków. Z czasem ataki Barçy słabły. Brakowało błysku, który wprowadziłby niepokój w zasieki gospodarzy. Na nieco ponad 10 minut przed końcem spotkania ofensywę Blaugrany wzmocnili jeszcze Trincão i Braithwaite. W 83. minucie meczu świetną okazję miał Cucho Hernández, jednak jego uderzenie z kilkunastu metrów podbił Neto i piłka trafiła w poprzeczkę. Niewiele wychodziło zawodnikom Koemana w ofensywie, bez pomysłu. Na ostatnie minuty spotkania szansę otrzymał również Riqui Puig. W 89. minucie Hernández znów miał stuprocentową okazję, jednak posłał piłkę wysoko nad poprzeczką. W 4. minucie doliczonego czasu gry Leo Messi niecelnie uderzył z pola karnego Getafe. Chwilę później samobójczą bramkę mógł zaliczyć Djene, jednak piłka trafiła w poprzeczkę. Pierwsza porażka Barcelony w lidze stała się faktem.
Getafe CF: Soria – Damian Suárez, Djene, Cabaco, Olivera – Nyom, Arrambarri, Maksimović (min. 90+5, Mollejo), Cucurella – Mata (min. 71, Ünal), Cucho Hernández (min. 89, Timor)
FC Barcelona: Neto – Roberto (min. 88, Puig), Piqué, Lenglet, Dest – Busquets, De Jong (min. 80, Braithwaite) – Griezmann (min. 80, Trincão), Pedri (min. 62, Coutinho), Dembélé (min. 62, Fati) - Messi
Komentarze (597)