Miralem Pjanić we wczorajszym meczu Bośni i Hercegowiny z Polską musiał opuścić boisko jeszcze w pierwszej połowie z powodu dolegliwości zdrowotnych. Nie wiadomo, czy 30-latek będzie mógł wystąpić w najbliższym spotkaniu z Getafe.
Pjanić został zmieniony w 33. minucie tego pojedynku i przez długi czas nie było wiadomo, co konkretnie stało się pomocnikowi, ponieważ nie było po nim widać większych dolegliwości. Dopiero po meczu sprawę wyjaśnił asystent selekcjonera reprezentacji Bośni Rusmir Cviko: „Pjanić został uderzony w plecy i musieliśmy go zastąpić. Mamy nadzieję, że wkrótce wyzdrowieje i jak najszybciej wróci na boisko”.
Po powrocie do Barcelony Pjanić przejdzie badania medyczne, które wykażą stopień obrażeń i to, czy pomocnik będzie mógł wystąpić w spotkaniu z Getafe. Katalońskie media jeszcze wczoraj sugerowały, że Ronald Koeman tym razem może zastosować rotacje, a pomocnik ma spore szanse na grę od pierwszej minuty. Dla holenderskiego szkoleniowca byłby to kolejny problem po kłopotach na lewej stronie obrony w związku z kontuzjami Jordiego Alby i Juniora Firpo.
Przerwa reprezentacyjna nie była dla Pjanicia szczęśliwa. Bośnia po serii rzutów karnych w meczu z Irlandią Północną straciła bowiem szansę na awans do mistrzostw Europy, choć miała sporą przewagę w trakcie spotkania. Pjanicia nie mogło pocieszyć, że sam stanął na wysokości zadania i wykorzystał swoją jedenastkę. Bośniacy potrafili się podnieść po klęsce i bezbramkowo zremisowali z Holandią w Lidze Narodów, ale później przegrali z Polską 0:3, a pomocnik Barcelony otrzymał żółtą kartkę za protesty po wyrzuceniu z boiska jednego z jego kolegów przez sędziego. Łącznie w ciągu sześciu dni Pjanić spędził na murawie około 230 minut, więc ostatnia przerwa reprezentacyjna musiała być dla niego sporym obciążeniem.
Komentarze (20)