Selekcjoner USA: Dest musi sam się zdefiniować, porównywanie go z Danim Alvesem byłoby błędem

Dariusz Maruszczak

9 października 2020, 16:30

Sport

5 komentarzy

Fot. Getty Images

Selekcjoner reprezentacji Stanów Zjednoczonych Gregg Berhalter udzielił wywiadu dziennikowi Sport, w którym opowiedział o wadach i zaletach Sergiño Desta. Trener uważa, że prawy obrońca powinien pójść swoją drogą, a nie próbować imitować Daniego Alvesa, a także twierdzi, że zaufanie Koemana bardzo pomoże 19-latkowi.

Jak oceniasz ostatni występ Sergiño?

Po tylko jednym treningu, wejściu do gry w końcówce, w tak napiętej chwili, przy tak wyrównanej rywalizacji i z tak trudnym rywalem, to wszystko było wyzwaniem. Fantastycznie sobie z tym wszystkim poradził. Myślę, że potrafił pokazać niektóre ze swoich cech. Bardzo dobrze wymieniał piłkę na małej przestrzeni.

Co oznacza dla amerykańskiego futbolu posiadanie zawodnika w takim klubie jak Barcelona?

To wielkie osiągnięcie. Myślę, że gdy mówimy o wielkich klubach, tych największych, Barcelona jest najwyżej na tej liście. Posiadanie reprezentanta kraju w takim zespole jest czymś fantastycznym.

Opowiedz nam o nim trochę więcej. Jakiego typu piłkarzem jest, jakie są jego zalety, a w których aspektach powinien się poprawić?

Wielu trenerów woli mieć bocznych obrońców, którzy są bardzo dobrzy w ataku, którzy mają umiejętność posłania ostatniego podania i mogą być decydujący. Myślę, że Sergiño jest tego przykładem, jest bardzo dobry ofensywnie, świetny w grze kombinacyjnej i potrafi dryblować. Moim zdaniem musi poprawić swoje wykończenie i nadal pracować, aby wykonać krok do przodu pod względem wkładu strzeleckiego. Jednak jest bardzo dobry z piłką i na ograniczonej przestrzeni. Jest w stanie wyprowadzać futbolówkę, mając niewiele miejsca, coś, co od dawna robi Barcelona, ale jest także świetny na połowie rywala. Może też poprawić ustawianie się w defensywie. Nie martwi mnie to jednak, ponieważ się przystosuje i będzie ciężko pracował, aby rozwijać się w tych aspektach. Nie mam wątpliwości.

A na poziomie osobistym? Widzieliśmy, że był trochę nieśmiały podczas prezentacji, ale wyobrażam sobie, że się rozluźni…

Jest bardzo spokojną osobą. Ma 19 lat, ale pod względem mentalnym jest bardzo dojrzały. Jest bardzo profesjonalny i skupiony na futbolu. W miarę integracji w drużynie jego osobowość będzie się ujawniać. Jest piłkarzem, który zaraża swoim sposobem bycia, który chce grać kombinacyjnie i chce czuć się połączony z resztą piłkarzy na boisku.

W debiucie Desta Koeman ustawił go na lewej stronie.

Pierwsze dwa mecze w reprezentacji Stanów Zjednoczonych również rozegrał na lewej obronie, więc jest świetną opcją na obie strony defensywy. Co więcej, kiedy gra na lewej flance, ma tę umiejętność wejścia do środka, aby wymienić piłkę lub nawet poszukać strzału. Ma bardzo dobre uderzenie z prawej nogi. To możliwość, którą Koeman może wykorzystać.

Przeskok z Eredivisie do LaLigi jest bardzo duży. W jego wieku logiczne byłoby, żeby zachował cierpliwość, jeśli nie zacznie od podstawowego składu.

Myślę, że każdemu zawodnikowi, kiedy zmienia ligę i kraj, potrzebna jest adaptacja, to zajmuje trochę czasu. Piłkarze muszą poznać zwyczaje w mieście, specyfikę klubu. Dest potrafi się przystosowywać, jestem przekonany, że to zrobi. Jednak jednocześnie rozumiem, że to zajmie pewien czas.

Co pomyślałeś, kiedy zobaczyłeś go po raz pierwszy? Grał w zespołach młodzieżowych USA od 2016 roku, jeśli się nie mylę…

Pierwsze, co pomyślałem, kiedy zobaczyłem Sergiño w akcji kilka lat temu, było to, że wydawał mi się interesującym zawodnikiem, przede wszystkim ze względu na to, jak atakuje. Pamiętam, że to widziałem i myślałem, że kiedy masz takiego piłkarza, który czuje się tak komfortowo w ataku, który tak dobrze operuje piłką w tym wieku, ma to dużą wartość.

Wiem, że nie było łatwo przekonać go do gry dla waszego kraju. Holandia, w której się urodził, starała się o to do samego końca. Była jedna podróż, która okazała się kluczowa…

Przyleciałem do Amsterdamu rok temu. Chciałem spędzić trochę czasu z Sergiño i jego rodziną. Wyjaśnić mu szczegółowo, co robimy i jakie są plany na przyszłość, jaka będzie jego rola w tym wszystkim i również spróbować podłączyć go do tego programu, który prowadzimy. Był (i jest) młodym piłkarzem, uczestniczył w młodzieżowym mundialu. Myślę, że te rozmowy o tym, jaka będzie jego rola, pozwoliły mu dostrzec dwie rzeczy: że jest dla nas ważnym piłkarzem i że będziemy mieli silny zespół w bliskiej przyszłości. Mamy bardzo dobrą generację młodych zawodników, a on jest tego ważną częścią. Myślę, że to zrozumiał i przekonał się do podjęcia takiej decyzji.

Sergiño zapewniał, że zwracał uwagę na Daniego Alvesa, który pozostawił niezatarty ślad w Barcelonie. Może osiągnąć ten poziom?

Myślę, że fajnie jest mieć piłkarza, którego obserwujesz i który stanowi wzór do naśladowania, ale zawodnicy na tym najwyższym poziomie muszą sami się zdefiniować, a nie próbować kogoś podrabiać czy wypełniać po kimś lukę. Muszą określić swoją pozycję, spuściznę, wytyczyć własną drogę. Myślę, że nie należy popełnić błędu, porównując go z Danim Alvesem, Dest musi wyrobić sobie swoje własne miejsce w klubie.

Koeman bardzo nalegał na sprowadzenie Desta i świetnie go zna. Jak może wpłynąć na ewolucję piłkarza?

Myślę, że Koeman przeszedł przez coś podobnego do Sergiño, kiedy był piłkarzem i odszedł z Holandii, aby grać w Barcelonie. Napisał historię w Blaugranie i doskonale rozumie, jak działa klub. To pomoże Sergiño w adaptacji. Kolejnym ważnym aspektem jest to, że bardzo w niego wierzy. Kiedy trener tak wierzy w piłkarza, to bez wątpienia bardzo pomaga w jego bezpieczeństwie i rozwoju.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (5)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze