Pożegnanie Luisa Suáreza [RELACJA LIVE]
Fot. Getty Images
Zapraszamy na relację z pożegnania Luisa Suáreza. Zawodnik weźmie udział w konferencji prasowej, podsumowując sześć lat spędzonych w klubie.
Dziękujemy za śledzenie relacji. Wkrótce pełny zapis konferencji pojawi się w osobnym artykule.
Luis wraz z rodziną wyszedł teraz na murawę Camp Nou, gdzie pozuje do zdjęć z trofeami, które zdobył w Barcelonie.
Konferencja prasowa dobiegła końca, wszyscy oklaskują Suáreza.
Suárez: Zawsze będę wdzięczny socios za to, jak mnie traktowali. Wiem, że wiele osób będzie smutna z powodu sposobu, w jaki odchodzę lub w jaki mnie żegnają. Ja zapamiętam jednak te sześć lat. Postaram się zabrać ze sobą to, co najlepsze, choć pamiętam też oczywiście o Lidze Mistrzów.
Suárez: Nie jestem oderwany od doniesień medialnych. Mówiono już wcześniej, kto może odejść z klubu. Później Koeman mi to potwierdził telefonem.
Suárez: Nie będę nikogo krytykował. Chcę odejść jako wielki piłkarz FC Barcelony ze względu na to, co zrobiłem dla klubu i co osiągnąłem.
Suárez: Nie dostałem żadnej wiadomości z San Lorenzo. Co doradził mi Leo? Znamy się dobrze, on wie, co myślę, a ja wiem, co on myśli. Nie musimy sobie doradzać.
Suárez: Rozmawiałem z Diego Simeone, Antoine też opowiedział mi trochę o Atlético. Przychodzę tam z radością i chęciami. To drużyna, która może rywalizować o mistrzostwo, choć w minionym sezonie tak nie było. Chcę pomóc jej się rozwijać.
Suárez: Kiedy piłkarz chce odejść, trzeba to zaakceptować. Tak samo w momencie, kiedy klub mówi ci, że już na ciebie nie liczy. To trudne, ma się tu rodzinę, przyjaciół, ale tak już jest.
Suárez: Musimy być samokrytyczni wobec porażek w Lidze Mistrzów. Trzeba uczyć się na błędach, nie zdarzyło nam się to raz czy dwa. Co mam sobie do zarzucenia? Bardziej niż do zarzucenia wiem, że były momenty, kiedy mogłem podjąć lepsze decyzje, by pomóc zespołowi. Odchodzę jednak z dumą.
Suárez: Co sezon wszystko się zmienia, przychodzą młodzi, którzy pomogą. Teraz będą większe możliwości rotacji w Barcelonie. Uważam, że ten sezon będzie w jej wykonaniu bardzo dobry. Mam nadzieję, że młodzi wykorzystają szansę.
Suárez: Nie spodziewałem się meczu pożegnalnego. Zmierzenie się z kolegami będzie dziwne. W przyszłości każdy postara się zrobić to, co najlepsze, dla jego drużyny.
Suárez: Barcelona wystawiła mnie na sprzedaż i pojawiło się wiele ofert. Chciałem jednak odejść do zespołu, w którym mógłbym rywalizować na najwyższym poziomie.
Suárez: Jeszcze zanim Koeman mi powiedział, że na mnie nie liczy, ja już o tym wiedziałem, bo oznajmiono mi to wcześniej. Zrozumiałem to. Poprosiłem o szacunek i o możliwość dalszych treningów aż do momentu rozwiązania sytuacji. Trener nie miał z tym problemu i kilka dni temu doszliśmy do porozumienia.
Suárez: Czasem mimo ważnego kontraktu piłkarz i klub potrzebują zmian. W typ przypadku trener na mnie nie liczył. Odchodzę ze świadomością, że stanąłem na wysokości zadania, zostałem trzecim najlepszym strzelcem w historii klubu. Zostawiam po sobie wspomnienia, dobre i złe momenty. Te złe także, trzeba być samokrytycznym.
Suárez: Czuję się na siłach, by dalej rywalizować w LaLidze. W poprzednim sezonie doznałem kontuzji, ale dalej będę grać. Wszyscy wiedzą, gdzie odchodzę. Dalej będę walczył.
Suárez: Ostatni miesiąc był szalony, powiedziano wiele rzeczy, o których nie myśleliśmy. Dochodziło do przecieków, to nas oburzało, ale staramy się trzymać z dala od plotek. Wszyscy znają moje relacje z Leo. Kiedy tu przychodziłem, ostrzegano mnie, a okazuje się, że on przez tyle lat bez problemu był w stanie grać u boku napastnika. Staraliśmy się dawać z siebie wszystko i grać razem. Jestem dumny z tego wszystkiego.
Suárez: Jestem dumny z tych sześciu lat. Zawsze znajdą się osoby, które zgadzają się ze mną lub nie. Zawsze będę wdzięczny Barcelonie za te niezapomniane momenty.
Suárez: Przeżyłem wiele rzeczy, które zapamiętam. Wygrane, trofea, ale i złe momenty, które też zostaną ze mną. Bardziej skupiam się jednak na mistrzostwie Hiszpanii, Lidze Mistrzów, grze ze wspaniałymi piłkarzami, których wcześniej widziałem na PlayStation. Każdy zawodnik żegna się na swój sposób. Muszę cieszyć się tą chwilą. Moi koledzy i rodzina są tutaj, to piękne.
Suárez: Dziękuję mediom za to, jak mnie traktowały. Spełniłem moje marzenie gry w Barcelonie. Nie wyobrażałem sobie, że zajdę tak daleko. To coś, czego się nie planuje. W Barcelonie zawsze trzeba dawać z siebie 100% i nigdy nie wiesz, ile wytrzymasz. Jestem bardzo zadowolony z tych spektakularnych sześciu lat.
Wzruszony Luis Suárez: To dla mnie bardzo trudne. Przede wszystkim dziękuję klubowi, który zaufał mi po tym, jak popełniłem wielki błąd. Zawsze będę wdzięczny za to, jak mnie potraktowano. Wszyscy wiedzą, jaki wysiłek włożyłem w grę tutaj. Zostawiam wielu przyjaciół. Jestem człowiekiem i mam uczucia. Dziękuję rodzinie, która wytrzymywała ze mną i żyła ze mną. W dobrych i złych chwilach. Zapamiętam jednak to, co piękne. Moje dzieci patrzące, jak podnoszę trofea i strzelam gole, jak gram u boku najlepszego piłkarza w historii. Właśnie to zabiorę ze sobą. Dziękuję kibicom za całą miłość, docenienie mnie, nigdy tego nie zapomnę. Dziękuję również sztabowi. Zawsze będę culé niezależnie od tego, gdzie się znajdę.
Bartomeu: Mam nadzieję, że będziemy mogli zorganizować Luisowi pożegnalne spotkanie na Camp Nou.
Jako pierwszy wypowiedział się Josep Maria Bartomeu: To wyjątkowy dzień ze względu na charyzmę Suáreza i na nasze uczucia względem niego. Jest legendą klubu, zdobył 13 trofeów i jest trzecim najlepszym strzelcem w naszej historii. Dał nam tyle, że dziś jesteśmy niezmiernie wdzięczni.
Od pierwszego dnia Suárez był „naszym” człowiekiem. Postawił na Barçę. Chciałbym podkreślić jego charakter i walkę. W imieniu wszystkich culés świata dziękuję ci. Mam nadzieję, że będzie szczęśliwy na boisku i poza nim. Ty i twoja rodzina. Barça zawsze będzie waszym domem.
Luis Suárez rozpoczął już swoje przemówienie. Urugwajczyk jest bardzo wzruszony i nie może ukryć łez.
Poleć artykuł
Komentarze (77)