García Pimienta: Będziemy mieli przebudowaną drużynę, musimy pracować i poznawać się nawzajem

Julia Cicha

21 września 2020, 10:00

Mundo Deportivo

7 komentarzy

Fot. Getty Images

Francisco Javier García Pimienta przeanalizował wczorajszy mecz towarzyski Barçy B. Drużyna wygrała z Toną 3:0 po golach Carlosa Javiera Polo, Gerarda Fernándeza i Reisa.

- Oczekiwaliśmy takiego spotkania, widać było w nogach piłkarzy liczbę treningów. Jestem jednak zadowolony z nastawienia. To był bardzo dobry mecz, zawodnicy pokazali, że chcą rywalizować.

- W minionym tygodniu musieliśmy grać we własnym gronie, wiedzieliśmy, że rywal z ligi Primera Catalana utrudni nam zadanie na swoim boisku. Staraliśmy się jednak grać od tyłu, rywalizować, zbierać minuty. Teraz rozpoczynamy przygotowania do sezonu w Torremironie.

- Będziemy mieli przebudowaną drużynę, z nowymi graczami. Musimy pracować, by sezon był dobry. 10 dni w Torremironie będzie świetne, będziemy pracować rano i po południu, rozmawiać z piłkarzami, poprawiać się taktycznie, poznawać się nawzajem… Rozegramy jeszcze dwa mecze z Peraladą i L’Escalą. Potem będziemy myśleć o Nàsticu, naszym pierwszym rywalu w lidze, kandydacie do awansu, który kilka dni temu sprawił problemy pierwszemu zespołowi Barcelony.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Żałuję, że nie został trenerem pierwszego zespołu przynajmniej do czasu nowego zarządu. Nikt tak nie znał młodzieży z La Masii jak on. Nawet przez myśl by mu nie przeszło odesłanie Puiga.

Rola trenera takiego zespołu jak Barca B albo rezerwy innych wielkich klubów jest jedną z bardziej niewdzięcznych w całym świecie piłki. Po każdym sezonie prawie wszyscy wyróżniający się zawodnicy odchodzą z drużyny czy to do pierwszego zespołu czy innych drużyn, a w klubie nadal jest presja wyniku, żeby młode talenty ogrywały się na jak najwyższym poziomie. Możliwości budowania kadry są bardzo ograniczone, bo sprowadzanie doświadczonych zawodników jest nieopłacalne. Zobaczymy jak García Pimienta to poukłada ale ma przed sobą trudne zadanie. Na pewno ewentualny awans, w który klub ewidentnie celuje sądząc po kwotach wydanych na wzmocnienia byłby dużym krokiem do przodu.

Jemu to należy się szacunek za to że wytrzymał z tymi baranami u góry. Skurczybyk ma cierpliwość, miejmy nadzieję że w tym sezonie awansują.

Widać że i Barcelonie B brakowało też ciężkich treningów, trochę potrenowali i są efekty