Ronald Koeman zorganizował wczoraj rano lekką sesję treningową, mimo że wieczorem Barcelona grała z Nàstikiem. Następnie trener podał listę powołanych, na której uwagę zwrócił przede wszystkim brak Luisa Suáreza. Urugwajczyk nie mieści się w planach szkoleniowca i szuka sobie nowego zespołu, ale wg Mundo Deportivo Barça zaczyna sądzić, że próbuje wymusić pozostanie w klubie.
Koeman już kilka tygodni temu przekazał napastnikowi, że na niego nie liczy. Można więc było spodziewać się braku powołania dla Suáreza, któremu pozostał rok kontraktu plus drugi opcjonalny, gdyby zagrał w 60% spotkań. Luisem interesuje się wiele drużyn, przede wszystkim Juventus i Atlético. Włosi niecierpliwią się coraz bardziej, ponieważ zawodnik wciąż nie otrzymał jeszcze włoskiego obywatelstwa, które jest konieczne do transferu. Otoczenie Suáreza daje też znać, że może to nie być jego priorytetem, co pozwala myśleć, że wolałby on przenieść się w inne miejsce lub że nie zamierza opuszczać Camp Nou.
Mundo Deportivo skonsultowała się ze swoimi źródłami w dyrekcji sportowej Barcelony, które przekazały, że klub jest przekonany o próbach wymuszenia pozostania na kolejny sezon. Suárez nie ułatwia dojścia do porozumienia z innymi zespołami ani rozwiązania kontraktu z Barçą. Musi zdać sobie sprawę, że Koeman na niego nie liczy, a ze względu na jego pensję klub nie chce zostawiać go na kolejny sezon tylko po to, by odgrywał drugorzędną rolę.
Dziennik dodaje, że Suárez prezentuje odmienną wersję wydarzeń i przekonuje o swoich chęciach rozwiązania kontraktu z Barceloną. Domaga się jednak zapłacenia jego pensji za kolejny sezon oraz umożliwienia odejścia za darmo. Juventus i Atlético czekają.
Komentarze (155)