Wiceprezydent ds. instytucjonalnych FC Barcelony Pau Vilanova jest pierwszym przedstawicielem władz klubu, który po ogłoszeniu przez Leo Messiego decyzji o pozostaniu na Camp Nou wypowiedział się na temat sytuacji Argentyńczyka. Zrobił to przy okazji uczestnictwa przedstawicieli Blaugrany w obchodach Narodowego Dnia Katalonii.
– Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że Messi jest z nami i dołączył do tego ekscytującego projektu. Trzeba brać pod uwagę jego słowa i w tym celu zastosowane zostało remedium. Stoimy w obliczu nowego, odświeżonego i ekscytującego projektu – powiedział Vilanova.
– Wszyscy w naszych profesjach mieli w pewnym momencie wątpliwości co do naszej sytuacji i później, w wyniku refleksji, decydowaliśmy się na pozostanie lub odejście, a w tym przypadku Messi będzie kontynuował grę w Barcelonie, co sprawi, że będzie podekscytowany – dodał.
Wiceprezydent liczy, że relacje Messiego z władzami Barcelony nie będą złe. – Mamy nadzieję i pragniemy, żeby panował szacunek i partnerstwo, aby klub funkcjonował. Oczywiście są ludzie w klubie, którzy z nim rozmawiają.
Vilanova odniósł się też do okrzyków nawołujących Bartomeu do dymisji i wyrażających poparcie dla Messiego. – Jesteśmy w demokratycznym i wolnym kraju, ludzie mogą wyrażać się, jak chcą, i występuje rozbieżność zdań.
Wiceprezydent jest przekonany, że nie dojdzie do głosowania ws. wotum nieufności. – Nie boimy się wotum nieufności i dlatego podjęliśmy takie działanie, jakie podjęliśmy, ustalając ostateczne daty zgromadzenia socios compromisarios oraz wyborów, pracując dla dobra Barcelony, biorąc pod uwagę obecne okoliczności, które sprawiają wielkie zaniepokojenie na całym świecie ze względu na sytuację związaną z koronawirusem.
Komentarze (19)